Pozycja materiału w rankingach:
Wałęsa opublikował w internecie dokumenty, które mają obrazować działania SB, zmierzające do skonfliktowania go z Anną Walentynowicz i Andrzejem Gwiazdą. Bezprawne zwolnienie z pracy w stoczni gdańskiej Walentynowicz dało początek strajkom.
78-letnia dzisiaj Anna Walentynowicz pod koniec lat 70. była jednym z niewielu działaczy Wolnych Związków Zawodowych na wybrzeżu (obok m.in. Andrzeja Gwiazdy, Bogdana Borusewicza, Lecha Wałęsy). Pracowała w stoczni gdańskiej jako spawacz i operator urządzeń. 9 sierpnia 1980 roku, pięć miesięcy przed przejściem na emeryturę została bezprawnie zwolniona z pracy w stoczni. Pięć dni później rozpoczął się strajk stoczniowców w jej obronie, który doprowadził do powstania Solidarności. Drogi Wałęsy i Walentynowicz szybko się rozeszły. Pani Ania stanęła po stronie Andrzeja Gwiazdy, który już kilka miesięcy po powstaniu Solidarności krytykował Wałęsę.Zobacz także:
Artykuły
(193)
Galerie
(38)
Średnia ocen
(4.16)
Wiek: 55 | Miejscowość: Tarnów/Chicago | Kraj: Polska/USA
O mnie: dr politologii Uniwersytet w Monachium, prof.politologii University of Illinois w Chicago, radny w Tarnowie przez 3 kadencje, europejski korespondent Radia WPNA w Chicago - patrz --- http://top.portal.salon24.pl &... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Sławomir Burzyński 14.06.2007 23:36
Szkoda że obecnie dla Walentynowicz dwoje bohaterów z kilku wymienionych w tekście nie jest już dla niej wiarygodnych.
Marek Ciesielczyk 13.06.2007 23:28
dlatego nie koncentruję się na przeszłości Wałęsy z lat 70.80. , lecz jego prezydenturze, piszę o tym w tekście:
link tml
Mir Nalezińskí 13.06.2007 20:42
Gdyby wszystkich sławnych Polaków prześwietlić, to niemal wszyscy by pospadali z cokołów. A to król X wymordował rodzinę konkurenta, a to minister w maju 1939 wołał "czyż jest cos cenniejszego niż pokój?" a sam uciekł do Rumunii.
A to Kozakiweicz, nasz boh, narodowy od gestu p. Sowietom, na 4 lata przed upadkiem komuny nie wytrzymał i uciekł do Niemiec Zachodnich zmieniając obywatelstwo i walcząc o rekord dla RFN. A co byłoby, gdyby pobił swój moskiewski rekord? Przecież gdyby nie upadek komuny, to byłby dzisiaj Niemcem na całego.
Może LW popełnił jakies błędy. Chcielibyśmy, aby byłkryształowo czysty, ale kto w latach 1970-1979 wierzył w rozpad ZSRR? Teraz możemy się wymądrzać, ale wówczas należało żyć, utrzymywać rodzinę.
Co z Wallenrodem? Zdrajca? A Kukliński? Ale to inny temat.
Marek Ciesielczyk 11.06.2007 17:37
do ossada:
Wałęsa ujawnił swoją teczkę.....dobre sobie......gdzie jest ta część jego teczki, która obejmuje lata 1971-76
już nawet z tych resztek, które przetrwały wizytę komisji Michnika i prezydenturę Wałesy, wynika , jak pisze dr Dudek, że Wałęsa był wykorzystywany przez SB operacyjnie
napisałem, że mi wisi w tym sensie, że nie wiążę historii z moim osobistym stosunkiem do Wałęsy
moim zdaniem, jeśli oceniamy Wałęsę, nie tyle jest ważne, czy był czy nie był TW, lecz to jakim był prezydentem
w mojej ocenie i 99% tych którzy głosowali wtedy, gdy dostał tylko 1% głosów, Wałęsa to największy szkodnik polityczny, socjologiczny, a nawet psychologiczny narodu poskiego, znacznie większy niż wszyscy komuniści razem wzięci po 1989 roku, dlatego, że wiedzieliśmy, że komuna to nasz wróg, a o Wałęsie myśleliśmy, że to nasz bohater, a okazał się małym, pazernym człowiekiem, o inteligencji 4-letniego dziecka (w tym momencie mam wrażenie, że obrażam swoje 4-letnie dziecko)
Autor usunął profil 11.06.2007 14:47
Mnie tez nie chodzi o przekonanania. Chodzi o to, ze nie akceptuje oczywistych faktow, gdy fakty nie odpowiadaja Jego pogladom...
Adam Degler 11.06.2007 13:55
Tu nie chodzi o przekonania, tylko o dokumenty.
Niech Walentynowicz i Gwiazda zrobią to samo, co Wałęsa i opublikują swoje teczki w internecie. Na razie chce go sklapować.
Autor usunął profil 11.06.2007 13:42
Adamie, spotkalem juz sie niejednokrotnie z ta dziwna cecha autora... rzeczywiscie, nie przyjmuje niczego do wiadomosci, co nie odpowiada jego wlasnym przekonaniom... No coz...
Adam Degler 11.06.2007 13:35
To pan ma w d... historię i dążenie do ustalenia prawdy, bo nie przyjmuje pan do wiadomości prostych faktów i dokumentów. I do tego najpierw pisze pan o Wałęsie i Walentynowicz, a potem mówi, że mu wisi, kim był nasz bohater walki z komuną. To po co w ogóle pisać o Nim?!!
Wałęsa nie jest trupem politycznym, natomiast Kaczyńscy robią, niestety, wiele, żeby się nimi stać. Wałęsa zrobił teraz wielką rzecz, za którą pan, wielki zwolennik lustracji, powinien mu ołtarzyki stawiać - jako pierwszy opublikował WŁASNE akta IPN w internecie. Tym samym otworzył nową kartę historii Polski - ponownie! Niedługo p. Braun będzie mógł wrócić do uprawiania sztuki, czego tak pragnie wedle wywiadów, których udziela, bo każdy będzie mógł sobie przejrzeć w sieci akta Miodka, Dzieduszyckiego i wielu innych.
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1056)