
Mamy w Polsce około 30 mln (+/- 2, ten margines to za „niezastąpionego” Jana Tomaszewskiego) ekspertów od piłki nożnej i każdy ma własną receptę na poprawienie wizerunku polskiej reprezentacji, ja się niczym od nich nie różnię. Też mam.
Wersja niepoważna*:Gdybym był Beenhakker’em… to wysłałbym Jurka Dudka na wakacje do Ustki, ale nie samego, razem z Tomkiem Frankowskim, aby nie było im nudno, a trener Paweł Janas miałby trochę radości w roku AD 2006.
Gdybym był Beenhakker’em… to Mirek Szymkowiak trafiłby na badania wydolnościowe, a potem z oponą na przebieżki do lasu, bo kondycję pan Mirosław ma lepszą tylko od fryzury.
Gdybym był Beenhakker’em… to wszystkich obrońców skoszarowałbym w jednym pokoju, aby poczuli, co to praca zespołowa, a do poduszki dostaliby książeczkę „Spalony dla początkujących” i „Krótki film o faulowaniu”
Gdybym był Beenhakker’em… to Arek Głowacki na kolejnym zgrupowaniu musiałby odpowiadać z przepisów gry w piłkę nożną.
Gdybym był Beenhakker’em… na treningu katowałbym wychodzenie na pozycje i podania crossowe na drugą stronę boiska; dobrze wykonane ćwiczenie – obiad, brak efektów – zakaz wizyt u fryzjera.
Gdybym był Beenhakker’em… sprawdziłbym, w co się pakuję, bo w porównaniu z naszą kadrą przysłowiowe kupowanie kota w worku to drobiazg.
Gdybym był Beenhakker’em… przestałbym prowadzić zajęcia z taktyki, tylko włączył graczom grę „Fifa 2006”. Może tak szybciej „załapią”.
Gdybym był Beenhakker’em… za każdą długą piłkę rzuconą na główkę do „Franka” lub na aferę w pole karne przeciwnika, pobierałbym opłatę 100 zł, może straciłbym zdrowie pracują z kadrą, ale przynajmniej miałbym pieniądze na lekarzy
Gdybym był Beenhakker’em… forsowałbym zmianę przepisów gry, na faworyzujące drużyny podające wszerz boiska i do bramkarza. Polska byłaby niedoścignionym mistrzem świata.
Gdybym był Beenhakker’em… przede wszystkim wysłałbym wszystkich do psychiatry, bo przy takiej grze ktoś szybko zwariuje.
Gdybym był Beenhakke’rem… w meczu z Serbią zagraliby Kowalewski – Żewłakow, Bąk, Lewandowski, Golański – Krzyżówek, Radomski, Garguła, Jeleń – Żurawski i Smolarek.
A gdybyś Ty był(a) Beenhakker’em to ......................................
* - wersja poważna w niedalekiej przyszłości
Zobacz także:
Artykuły
(36)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.69)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Michał Kurek 21.12.2006 11:32
Bardzo ciekawa forma artykułu i trafne zalecenia dla piłkarzy, ale...pisałeś to przed meczem z Portugalią - miejmy nadzieję, że będzie lepiej - MUSI BYĆ :) !
marcinqu 06.09.2006 15:23
Małe zastrzeżenie. Nie zapis "Beenhakker'em" jest błędny. Winno być "Beenhakkerem". Apostrof pojawia się, gdy samogłoska nie jest wymawiana (e, rzadziej i lub y). Przy czym "nazwiska kończące się w wymowie na -y lub -i po spółgłosce (pisane przez -y, -ie) odmieniają się w liczbie pojedynczej jak przymiotniki. Nazwiska na -y w dopełniaczu, celowniku i bierniku piszemy z apostrofem, gdyż głoska ta w tych przypadkach nie jest wymawiana" (źródło www.pwn.pl).
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +214)