Facebook Google+ Twitter

Gdybym nie znał tej religii byłbym ateistą

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-07-21 09:55

Historia o tym jak ja znalazłem w Kirgistanie sens swego życia. Miasto Osh. Rok 1998.

Flaga Kirgistanu / Fot. KushtarPierwszy rok moich studiów na uniwersytecie. Była piękna jesień i był miesiąc wrzesień. Spacerując przez park zobaczyłem plakat, na którym było napisane, że młodzież bahaicka z całego świata zaprasza na koncert. Bardzo zaciekawiony ogłoszeniem poszedłem na koncert. Był tłum, sala na kilka tysięcy osób była pełna. Ledwie znalazłem miejsce na samym końcu sali i z niecierpliwością czekałem początku. Wreszcie na scenie pojawiła się kobieta, która przedstawiła pierwszy taniec „Step”.

Myślałem, że to będzie koncert typowo rozrywkowy, lecz gdy zobaczyłem następny, zatytułowany „Narkotyki” dostrzegłem sens i przesłanie jakie towarzyszyło tańcom. Przed wyjściem tancerzy na scenę, prowadząca wyjaśniła, jakie znaczenie ma ten taniec. Ukazywał on historię młodej dziewczyny, która spróbowała narkotyków. W pierwszej części tańca można zauważyć, że to ona kieruje narkotykami (4 tancerzy w czarnych ubraniach symbolizowały 4 różne rodzaje narkotyków), lecz już w części drugiej to one biorą górę i zaczynają kierować bohaterką. Zwróćcie uwagę na jej głowę kiedy narkotyki podnoszą ją do góry. Najpierw jest szczęśliwa - jest na szczycie, za drugim razem - jej głowa wisi. Ale ona znajduje w sobie siły powiedzieć im „nie” i narkotyki zostawiają ją i biegną dalej – szukać nowej ofiary. Dziewczyna, która tańczyła ten taniec wpadła mi w oko::) Miała piękne długie włosy.

Byłem pod dużym wrażeniem tego tańca. Przeżywałem każdą chwilę. Następny taniec „Rasizm”. Na scenie pojawiły się dwie grupy w koszulach różnego koloru. Dwie pierwsze osoby to dzieci. Najpierw dzieci bawią się razem, ale przychodzą dorośli i… Sala ucichła. Wszyscy siedzieli w milczeniu i skupieniu, a ja tak bardzo się wzruszyłem, że aż ciekły mi łzy.

Następny taniec nazywa się „Bieda i bogactwo”, ogłosiła prowadząca. Ludzie goniąc za pieniądzem zapominają o wszystkim… (dźwięk na video pojawi się na 53 sekundzie). Najpierw na scenie pojawiły się 4 osoby (biznesmeni), pierwszy gdzieś biegnie, drugi się gdzieś śpieszy, trzeci nic nie słyszy, a czwarty jest zestresowany. Następnie pojawia się piąta osoba, która symbolizuję biedę. W drugiej części tańca wszyscy zaczynają się kłócić i walczą o pieniądz, aż w końcu zabijają człowieka. Widzowie, którzy na początku koncertu zachowywali się bardzo hałaśliwe, po tych dwóch tańcach siedzieli w absolutnej ciszy.

Następnie był monolog dwóch kobiet. Biednej i bogatej. Aktorki stały na dwóch różnych końcach sceny i po koleje mówiły te same słowa ale z różnymi emocjami, co wywoływało na wszystkich niesamowity efekt.

Biedna mówi (ze smutkiem): „Jestem kobietą”
Bogata (z dumą): „Jestem kobieta”
Biedna (z rozpaczą): „Mam troje dzieci”
Bogata (z radością): „Mam troje dzieci”
Biedna (z bólem): „Moje dzieci nawet nie wiedzą, czym są kartofle”
Bogata (z sarkazmem, uśmiechając się): „Moje dzieci nawet nie wiedzą, czym są kartofle”

Tak właśnie opowiadana była cała historia dwóch kobiet (nie pamiętam do końca). Łzy mi stały w gardle. Stojąc na samym końcu sali wycierałem je w obawie, że ktoś może zauważyć.

Koncert trwał godzinę.Ta jedna godzina, była dla mnie jak całe życie. Za każdym razem jak wspominam te momenty serce bije się mocnej. Miałem 17 lat i chodziłem na różne koncerty, jednak żaden nigdy mnie tak nie wzruszył. Ci ludzie nawet jednego słowa nie powiedzieli o wierze baha’i, lecz dali nam dużo do myślenia. Ja zrozumiałem to po pewnym czasie. Po koncercie podszedłem do tancerzy i zapytałem kim oni są, chciałem z nimi porozmawiać. Zaprosili mnie na spotkanie, które miało się odbyć następnego dnia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.