Facebook Google+ Twitter

Gdzie ci mężczyźni...?

Czasy się zmieniają i co za tym idzie, ludzie również. I jestem w stanie to zrozumieć, gdyby nie to, iż mężczyźni stają się tak chytrzy, że aż boli, a do tego delikatni, nadwrażliwi, jakby… zniewieściali?

 / Fot. W24Znam opowieści mojej babci, że „za jej czasów” kobieta płacąca w kawiarni, restauracji czy kinie była pojęciem abstrakcyjnym. Nie przyszłoby to do głowy ani kobiecie, ani tym bardziej towarzyszącemu jej mężczyźnie. Po pierwsze, to było tak oczywiste, że to on wyjmuje portfel, a po drugie, duma nie pozwoliłaby mu na to, by zabawiać się na jej koszt. A dziś? Płacenie na pół jest czymś zupełnie normalnym. To nic, że idiotycznie wygląda delikwent odliczający swoją połowę. Zawsze jest parę groszy do przodu, na następne wyjście „na pół”. A jeszcze lepiej, kiedy kobieta zaproponuje, że to ona zapłaci. Wtedy taki facet jest najszczęśliwszym stworzeniem pod słońcem i jego pogląd „jestem za równouprawnieniem” zostaje przez niego wygłaszany trzy razy częściej niż to miało miejsce wcześniej.

Nikt nie posądzi mnie o to, że jestem gołosłowna, bo to, o czym piszę, jest / Fot. w24 obserwacją związków wokół mnie. Mój znajomy zaproponował swojej dziewczynie romantyczny, sobotni wieczór. Najpierw film, potem kolacja. Radość wspomnianej wyżej nie miała końca. Do czasu.

W kinie było jeszcze cudownie. Grzegorz rzucił kasą za dwa bilety i przez całe sto dwadzieścia minut trzymał swoją ukochaną za rękę. Nie wypuszczając jej z objęć, udali się do włoskiej restauracji, bo oboje uwielbiają jeść właśnie w tym miejscu. Ania siedziała dumna jak paw, że ma tak cudownego mężczyznę. Przystojny, błyskotliwy, ma gest, a dodatkowo umie ją zaskoczyć. I tego wieczora zaskoczył ją tak, że do dziś dziewczyna wygląda na zdziwioną, kiedy wspomina o Grzesiu, choć minęło już siedem miesięcy od pamiętnej, ostatniej kolacji. Otóż kiedy cudowny mężczyzna się najadł i wypił lampkę czerwonego wina, zapytał swoją Anię czy ma „wezwać” kelnera (on rzadko kiedy prosi, on zazwyczaj wzywa). I kiedy wezwany kelner pojawił się z rachunkiem, Grześ zaczął głośno przeliczać, ile wynosi JEGO rachunek. I wtedy Ania zrobiła coś, co zasługuje na oklaski na stojąco. Reszta jej wina wylądowała na głowie "idealnego mężczyzny", a ona wylądowała w taksówce, myśląc na głos „czy ja tego wcześniej nie widziałam?”. Nigdy więcej się nie spotkali. Nie dlatego, że Anka uważa, iż powinno się za nią płacić, tylko dlatego, że poczuła się upokorzona.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Chłopak który zaprasza dziewczyną na romantyczną randkę, płacić za nią powinien. Nawet w przypadku jęśli jest to córka milionera ... W toku dalszej znajomości, te koszta rozkładają się już później na zasadzie umowy partnerskiej, przeważnie tu z inicjatywą wychodzi sama dziewczyna, zdając sobie sprawę że zasoby finansowe interesującego ją faceta, nie są nieograniczone. Inne zachowania świadczą zwyczajnie o niedojrzałości facetów i ich braku doświadczenia. Pan opisywany w artykule, na pierwszej randce już tego błędu nie popełni. Ale cała sytuacja ma również i dobrą stronę... Lepiej szybciej skończyć z takim potencjalnym partnerem widząc u niego takie zachowania, aniżeli miałby on zrzucić maskę kiedy już będzie to bardzo bolało...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Me
  • Me
  • 07.03.2012 19:58

Mam przy sobie gatunek na wymarciu:))

Komentarz został ukrytyrozwiń
Sandomierski
  • Sandomierski
  • 07.03.2012 19:09

Kobiety chcą pracować, zajmować wysokie i dobrze płatne stanowiska i same decydować o swym życiu więc co w tm dziwnego że muszą się nauczyć płacić za siebie?Ich babki nie miały takich aspiracji więc płacili za nie mężczyźni.Normalka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jolanta Gromek
  • Jolanta Gromek
  • 07.03.2012 18:41

dobrze napisane... i jakże prawdziwe... brawo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.