Facebook Google+ Twitter

Gdzie ci mężczyźni?

W dzisiejszych czasach kobieta ma być silna i umiejętnie piąć się po szczeblach kariery na szpilkach, najlepiej od Blahnika. Wśród samców zapanowała moda na metroseksualizm, a my, wracając do domu zakładamy pantofle i wołamy: mężczyzny!

Scena z "Casablanki". Fot. AKPA / Fot. Fot. AKPAOglądamy “Casablankę” i wzdychamy. Ach, mieć takiego mężczyznę jak Rick... Gdzie ich szukać? Jak Ally McBeal, na budowie? Ale u nas niestety budowlańcy nie mają fisis Jona Bon Joviego... Obserwując swoich znajomych i gwiazdy show businessu, z niezadowoleniem stwierdzam, że gatunek prawdziwych mężczyzn zaniknął gdzieś około roku 1963 (Johnny Depp, wspomniany już Jon Bon Jovi, Robert Gawliński, Benicio Del Toro, członkowie Metalliki, Clive Owen - wszyscy urodzeni mniej więcej w tym czasie) i pojedyncze jego egzemplarze z młodszych pokoleń szybko zostają zajęte przez inne kobiety. Reszta udaje się na polowanie, ale jedyne co znajduje, to smętne osobniki na wiecznej diecie odziane w różowe obcisłe bluzki. Jednak żadnej znanej mi kobiety nie nęcą tlenione włosy Piotra Rubika, ale raczej wyżej wymienieni osobnicy.

Jeszcze dwa lata temu czasopisma kobiece piały z zachwytu nad mężczyznami metroseksualnymi. Pójdzie z nami do manikiurzystki, fryzjerki, nałoży maseczkę i obejrzy "M jak miłość". Zrozumie zły humor podczas miesiączki, popłacze z nami na melodramacie i bez słowa pójdzie na komedię romantyczną. Miałyśmy dość rozwalonego na kanapie samca podłączonego do butelki z piwem i oglądającego mecze, kiedy to właśnie Grażynka rozwodzi się z Rysiem na innym kanale.

Ten zachwyt, jeśli w ogóle udzielił się Polkom, to trwał krótko. Fiona wybrała Shreka zamiast księcia, a my szybko zrozumiałyśmy, że życiowy partner nie może być przyjaciółką. Tymczasem w drogeriach coraz więcej jest panów szukających dla siebie podkładów i kremów przeciwzmarszczkowych... Nieliczni ostali macho jednak już nam nie odpowiadają, ponieważ “metro” rozpieścili nas swoim współczuciem i wyrozumiałością. Znów marzymy o księciu z bajki, który wesprze nas silnym ramieniem, w drugiej ręce trzymając bukiet róż, a gdy już znajdzie się wazon, pozmywa naczynia. My już podamy mu to piwo i zrezygnujemy z serialu, byleby był. Po dniu udawania, że w pracy nie ma płci, chcemy poczuć się małą drobną kobietką, którą jej książę broni przed przeciwnościami losu. Na wysokich szpilkach łatwo się wywrócić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (29):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 27.04.2007 18:47

Beato, jestem szczery, a szczerość bywa ostra. Co do "podlotki", to ja wiem o tym, że istnieje tylko podlotek, ale pozwoliłem sobie nieskromnie na taki neologizm, żeby jasno określić płeć.;-)
Aniu, 1 kwietnia już był..;-)

Pozdrawiam wszystkich i życzę udanego weekendu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakże trafny ten materiał :)...
Podpisuję się pod każdym słowem :)...
Tylko, że to, że nie ma prawdziwych mężczyzn jest po częsi winą matek, które są zbyt przewrażliwione na punkcie swoich syneczków, których wychowuja na maminsynków...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gawliński do mojej znajomej po koncercie: "Maleńka może wskoczysz, że mną na tylne siedzenie co...?"

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.04.2007 23:03

Taka bogata dyskusja, a przecież ten tekst to stek bzdur. Nawet jako żart jest poniżej pewnego poziomu, do którego ja przynajmniej przywykłem. Przedstawiam (czynię to z nudów) niektóre z tych bzdetów:
1. "Fisis" - nie wiem co to.
2. "Johnny Depp, wspomniany już Jon Bon Jovi, Robert Gawliński, Benicio Del Toro, członkowie Metalliki, Clive Owen" - ciekawa lista, nie wiem co prawda na czym polega na ich "prawdziwość", ale wolę nie wnikać.
3. "Polowanie". Może zamiast polować, to lepiej poszukać, kierując się czymś więcej niż powierzchownym wyobrażeniem.
4. "Czasopisma kobiece piały z zachwytu nad mężczyznami metroseksualnymi", nie czytam, ale widzę z tego, że niczego nie straciłem.
5. "Zrozumie zły humor podczas miesiączki" - na pewno, może nawet z tej empatii sam zacznie krwawić, choćby z nosa.
6. "Fiona wybrała Shreka zamiast księcia, a my szybko zrozumiałyśmy" - to trzeba było nakręcić Szreka, żeby co niektóre panie (w których imieniu autorka zabiera głos) coś zrozumiały, cudnie.
7. "...że życiowy partner nie może być przyjaciółką". Owszem, bo jeśli mężczyzna, to może być co najwyżej przyjacielem.
8. "Marzymy o księciu z bajki (...) pozmywa naczynia" - do tego wystarczy kupić zmywarkę.
9. "My już podamy mu to piwo i zrezygnujemy z serialu, byleby był" - cóż za straszne wyrzeczenia, godne najwyższego podziwu.
10. "Na wysokich szpilkach łatwo się wywrócić" - proponuję japonki, będzie łatwiej.
Dajmy sobie spokój. Nie chcę obrażać autorki, ale to tekst na poziomie podlotki, co to ogłupiała do reszty od telewizji i kolorowej prasy. Każdemu czasem zdarza się gniot i wierzę mocno, że autorce właśnie tym razem się przytrafił, a następnym razem "zakasuje" nas genialnym tekstem, mądrym i głębokim. Tym razem się nie udało.

Pozdrawiam serdecznie.:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grześ może być, to takie słodkie i ujmuje mi lat :P
Ja to właściwie sobie tutaj cały czas żartuję, to chyba wynik mojej paskudnej złośliwości ;)
Albo tego, że z twojego tekstu wynika, że jestem nieprawdziwym mężczyzną :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Boże, człowiek zażartuje i już...
Ok, Grzesiu (czy jak tam wolisz ;)), może Gawliński nie jest wzorem jakiejś dojrzałości życiowej, ale np. James Hetfield czy Kirk Hammett uspokoili się już, mają żony i dzieci i poświęcają im wiele czasu (między innymi dlatego tak długo zbierali się do wejścia do studia - Hammettowi urodziło się dziecko i siedział z nim w domu).
Ci ludzie może w przeszłości "korzystali z życia" ale w tej chwili, mając 40. krzyżyk na karku, zaczynają dojrzewać.
Pawle, muszę Cię zmartwić, szukamy partnerów raczej w swoim pokoleniu :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakże się cieszę, łapię się :)) Hurra, nawet siwizna - a raczej jej resztki - wskazuje, że mam szansę u kobiet z pokolenia Joasi :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko proszę - nie Grzegorzu ;)
O przystojności się nie wypowiadam ale dojrzałość i odpowiedzialność to raczej nie jest to, z czym kojarzy mi się Gawliński czy Metallica... A chropowatość macho ma się ograniczać do jednodniowego zarostu? W tym momencie przejechałem ręką po twarzy i się przeraziłem ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorzu, to zniewieścienie czy kompletna niedojrzałość często wyłazi dopiero po czasie :P
Szukasz wspólnego mianownika? Przystojni, dojrzali, odpowiedzialni i trochę "chropowaci", wiesz, ten jednodniowy zarost... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Joanno ja po prostu tak się uczepiłem z tym Dohertym, bo razi mnie "Obserwując swoich znajomych i gwiazdy show businessu, z niezadowoleniem stwierdzam, że gatunek prawdziwych mężczyzn zaniknął gdzieś około roku 1963 (Johnny Depp, wspomniany już Jon Bon Jovi, Robert Gawliński, Benicio Del Toro, członkowie Metalliki, Clive Owen - wszyscy urodzeni mniej więcej w tym czasie)". Ja tu nie widzę raczej wspólnego mianownika. Ale widzę, że obecny idol nastolatek zza wielkiej wody to jest hardcorowa wersja Gawlińskiego.
Są też całe zastępy dresiarzy, karków i różnego rodzaju hardokorowców. Jakoś nie mogę dostrzec tego ogólnego zniewieścienia mężczyzn. Może się zamienimy? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.