Facebook Google+ Twitter

Gdzie dwóch się bije, tam Śląsk nie skorzysta

Kontrowersyjne pomysły działaczy ASCO Śląska Wrocław wstrząsnęły środowiskiem koszykarskim. Dostało się zarówno dziennikarzom jak i kibicom.

"Legenda upada" - tak na jednym z forów internetowych kibic Śląska skomentował poczynania zarządu wrocławskiego klubu. Skąd ta frustracja?

Wydawało się, że chude lata dla fanów koszykówki we Wrocławiu odeszły w niepamięć. Nowy zarząd miał odbudować mocno nadszarpnięty wizerunek Śląska i przyciągnąć bogatych sponsorów, by klub znów był na szczycie. Ostatnie pomysły działaczy mogą jednak pogrzebać wszystkie te plany. Prowadzona przez prezesa klubu Waldemara Siemińskiego kampania przeciwko kibicom i mediom może bardzo szybko odbić się czkawką całemu koszykarskiemu środowisku.

Przeciw mediom

Wojnę z dziennikarzami zapoczątkował zakaz wypowiedzi dla koszykarzy i trenerów do mediów nie mających podpisanej umowy o patronat. Kolejnym etapem były zamknięte sparingi w hali Obita z Politechniką Lwów. Najnowszym pomysłem, który wprowadził we wściekłość władze Polskiej Ligi Koszykówki, są płatne akredytacje dla dziennikarzy. Koszt jednej to 300 zł. Poza tym dostępne są one tylko dla wybranych redakcji. - Przykład Asco Śląska Wrocław pokazuje, że nasze działania marketingowe trafiły na skałę - grzmiał prezes Polskiej Ligi Koszykówki Janusz Wierzbowski, na poniedziałkowej konferencji prasowej w warszawskim hotelu Novotel.

Przeciw kibicom

Kibicom dostało się jeszcze mocniej. Na początku wprowadzono horrendalnie wysokie ceny karnetów - 840 złotych. W zamian klub oferował gadżety i reklamę na stronie internetowej. Oburzenie wywoływał jednak fakt, że były to jedyne dostępne karnety. Zarząd klubu uległ w końcu licznym naciskom i wprowadził tańsze bilety, obowiązujące jedynie na fazę zasadniczą w cenie 195 i 325 złotych. Sprzedaż rozpoczyna się dziś i potrwa jedynie trzy dni. To też nie jest ułatwieniem i zapewne wielu chętnych nie zdąży owych karnetów nabyć. Dodatkowo na ostatni mecz z Górnikiem Wałbrzych zostali wpuszczeni jedynie posiadacze droższych karnetów sponsorskich.

Sztuczne podziały

Prezes ASCO Śląska Waldemar Siemiński, postanowił najwyraźniej podzielić zarówno kibiców jak i dziennikarzy na tych lepszych i gorszych. Według kryteriów finansowych. Niezrozumiałe jest dla mnie, dlaczego walczy z tymi, którzy od lat byli z klubem na dobre i złe. Czy jest to próba skłócenia fanów koszykówki, zniechęcenia ich do klubu? Jeśli tak, to działania marketingowe pana prezesa nie zmierzają w dobrym kierunku.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

święta racja:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sprzedaż tylko drogich sponsorskich karnetów... już oczyma wyobraźni widzę, te trybuny pełne poważnych biznesmenów w garniakach, a w hali cisza jak makiem zasiał... no może odgłos jedzonego popcornu. Z całym szacunkiem, ale większości kibiców, nie stać na taki wydatek. Było to widać już po cenach biletów w zeszłym sezonie: najwyższe w Polsce! Frekwencja pod koniec była tragiczna... no ale pan Siemiński jest w końcu biznesmenem, o koszykówce niewiele wie, więc czego właściwie chcemy? Może tylko tego, żeby ten biznes opłacił się nie tylko jemu i jego kieszeniom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.