Facebook Google+ Twitter

Gdzie jest "Diabeł w błękitnej sukience"?

"Diabeł w błękitnej sukience" Waltera Mosleya to opowieść o jazzującej Ameryce lat 40., w której głównym bohaterem jest czarnoskóry detektyw.

okładka / Fot. wydawnictwo EMGGłównym bohaterem jest Ezekiel Rawlins, nazywany Easy, czarnoskóry weteran II wojny światowej. Pewnego dnia traci pracę w fabryce samolotów i jedyne źródło dochodów. Joppy, przyjaciel i właścicielem ulubionego baru, słysząc o jego kłopotach finansowych, przedstawia Easy'ego wpływowemu białemu. Nowy znajomy, DeWitt Albright składa mu propozycję nie do odrzucenia. Musi odszukać Daphne Monet, kobietę w błękitnej sukience.

Easy ma złe przeczucia co do tego zlecenia. Szczególnie, że DeWitt budzi w nim strach i przypomina bezwzględnego znajomego z przeszłości. Jednak mając do wyboru stratę domu albo lukratywne wynagrodzenie, decyduje się na przyjęcie propozycji. Nie przypuszcza nawet, jakie kłopoty na siebie ściągnie...

"Diabeł w błękitnej sukience" należy do literatury hardboiled (czyli krótkich opowiadań kryminalnych, pozbawionych sentymentalizmu i pisanych zwykłym językiem). Z literatury tej wyrósł kryminał noir, którego reprezentantami byli Dashiell Hammett oraz Raymond Chandler. To właśnie tym twórcom Walter Mosley składa hołd. Jednak robi to w sposób przewrotny, gdyż w swojej powieści uwypukla wątki rasowe i społeczne.

Jest to niezwykle osobista książka Mosleya (sam jest Afroamerykaninem), napisana z perspektywy czarnoskórego bohatera - Easy'ego Rawlinsa. Pierwszoosobowa narracja pozwala spojrzeć na świat jego oczami:

Ze zdziwieniem zobaczyłem, że do baru Joppy'ego wchodzi biały. Nie dość, że biały to do tego miał na sobie biały lniany garnitur i koszulę, panamę i buty koloru kości słoniowej na olśniewająco białych jedwabnych skarpetkach. (...) Kiedy spojrzał na mnie poczułem dreszcz strachu, ale tylko przelotny, bo był już czterdziesty ósmy i zdążyłem się przyzwyczaić do białych. Spędziłem z nimi pięć lat, z białymi mężczyznami i kobietami a Afryce, Włoszech, Paryżu i tu, w Stanach.

Muszę przyznać, że potrzeba trochę czasu, by przyzwyczaić się do takiej perspektywy, gdy to biali są tymi innymi. Ale potem przychodzi to znacznie łatwiej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.