Facebook Google+ Twitter

Gdzie jest "Iran Europy" nad Wisłą czy nad Renem?

"...Premier Jarosław Kaczyński ...ujawnia sposób myślenia charakterystyczny dla fanatycznych muzułmanów ... Polska jest Iranem Europy, rządzona przez fundamentalistów..." – pisze niemiecki Der Tagesspiegel.

Porównanie wybranych w wyniku demokratycznych wyborów władz Polski do zbrodniczego reżimu w Iranie przez niemiecką gazetę jest oczywiście wyborem niemieckiego dziennikarza. Dzięki Bogu w Niemczech istnieje wolna prasa i może pisać, co chce. Tak można by powiedzieć, gdyby chodziło o każdy inny kraj, ale nie Niemcy.

Stosunki polsko-niemieckie niestety nie osiągnęły stanu podobnego do stosunków francusko-niemieckich. Być może nawet stosunki izraelsko-niemieckie są w tej chwili lepsze od naszych.

Oczywiście mimo wszystkich resentymentów, związanych z naszą wspólną historią, można utrzymywać, że prasa ma być wolna i już. Można jednak myśleć inaczej i sądzę, że zdecydowana większość Polaków przyzna mi rację, iż Niemcy nie powinni porównywać naszych władz (obojętnie czy mają one charakter prawicowy, lewicowy, zielony czy fiołkowy) do fanatyków religijnych, zbrodniarzy, ograniczonych neandertalczyków, którzy mówią nawet o ...wypowiedzeniu wojny Niemcom (sic!).

Ponieważ fanatyzm muzułmański kojarzy się dzisiaj z rozlewem krwi, tego typu porównania są niemoralne i nieracjonalne i przyczyniają się nie tylko do pogorszenia stosunków polsko-niemieckich, ale także odżywania resentymentów. To, że dziennikarz niemiecki użył takich właśnie porównań, jest dowodem na to, że nie zna on historii najnowszej i nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie reakcje może wywołać tego typu artykuł, jak ten w Der Tagesspiegel.

Wczoraj telewizja TVN w bardzo dobrym czasie antenowym pokazała reportaż o niemieckich Jugendamtach, które zabraniają polskim, rozwiedzionym rodzicom rozmawiać z dziećmi po polsku. W programie pokazano też rodziców innych narodowości, którzy potwierdzili te niehumanitarne praktyki niemieckich urzędów. Można sobie z łatwością wyobrazić reakcje Polaków, którzy jednego dnia dowiadują się, że Niemcy wydają polskim rodzicom jakieś zakazy posługiwania się językiem polskim w kontaktach ze swymi dziećmi, a następnego dnia słyszą, że niemiecka gazeta porównuje nasze władze do zbrodniczego reżimu, który został wybrany przypadkowo i zamierza wypowiedzieć wojnę Niemcom.

patrz także:

Czy Niemcy germanizują Polaków?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ta i inne niemieckie gazety sa kontrolowane przez niemieckich politykow.Musza tak pisac.
Ale niestety temu narodowi to pasuje.Nie trzeba sie wysilac.Nietolerancja jest obecnie znow
promowana na religia panstwowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.