Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Gdzie jest "lub czasopisma" w Konwencji o Prawach Dziecka

Pozycja materiału w rankingach:

64531 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 5pkt

Oceń:

Gdzie jest "lub czasopisma" w Konwencji o Prawach Dziecka


Polska zainicjowała powstanie Konwencji o Prawach Dziecka, dlaczego zatem polski ustawodawca sfałszował treść deklaracji złożonej w ONZ podczas ratyfikacji tej konwencji?

20 listopada bieżącego roku obchodzono dwudziestą rocznicę uchwalenia przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych Konwencji o Prawach Dziecka. Podstawowego dokumentu prawa międzynarodowego odnoszącego się do sytuacji prawnej dzieci. Inicjatywa powstania tego dokumentu przypadła Polsce, która 7 lutego 1978 r. przedłożyła Komisji Praw Człowieka Narodów Zjednoczonych projekt Konwencji. Po uchwaleniu Konwencji Polska nie weszła w skład pierwszych państw ratyfikujących ją, dokonując ratyfikacji dopiero 7 czerwca 1991 r.

Przy ratyfikacji Polska zgłosiła dwa zastrzeżenia i dwie deklaracje do Konwencji. Nie było to czymś nietypowym, bo wiele państw - stron niniejszej Konwencji zgłaszało do niej swe zastrzeżenia i deklaracje. Jednakże bardzo istotna jest postawa Polski w odniesieniu do jednej z deklaracja, którą zmieniono w mającym charakter źródła prawa krajowego "Dzienniku Ustaw". Treść polskiej deklaracji do Konwencji opublikowaną w "United Nations – Treaty Series" (Vol. 1639, A-27531) w ustawie krajowej (1991, Nr 120, poz. 526) przeredagowano, zmieniając jednocześnie jej merytoryczny przekaz.

O ile w deklaracji przedłożonej w ONZ podmiotowe prawa dziecka ograniczane są władzą rodzicielską oraz zwyczajami i tradycjami dotyczącymi roli dziecka w rodzinie i poza nią, o tyle w "Dzienniku Ustaw" prawa podmiotowe przysługują nie dziecku, tylko osobom drugim, mającym sprawować nad dzieckiem opiekę. Tego typu deklaracja jest całkowitym zaprzeczeniem ideom zawartym w Konwencji o Prawach Dziecka. Jednym z podstawowych przesłań Konwencji jest bowiem ugruntowanie pozycji dziecka nie jako obiektu wymagającego ochrony, lecz jako podmiotu posiadającego określone prawa. Zmiana dokonana przez polskiego ustawodawcę stanowi naruszenie fundamentu praw człowieka, gdzie każdemu, niezależnie od etapu rozwojowego przysługują prawa podmiotowe.

Jedna wymieniona litera: "e" na "a" (w oryginale "wyrażenie" na "wyrażenia") powodują bardzo daleko idące konsekwencje, gdyż prawa dziecka chronione Konwencją zostały w ustawodawstwie polskim przeniesione na rodziców, opiekunów i państwo. Natomiast dziecko pozostało biernym wykonawcą zabiegów wychowawczych.

Rolą społeczności międzynarodowej jest ochrona podstawowych praw człowieka, czy zatem możliwe jest by w obrębie Unii Europejskiej któreś z państwa ustawowo ograniczało podmiotowość prawną jednostki? Tego typu działania powinny być piętnowane, jednak dotychczas nikt nie zwrócił uwagi na fakt, że w polskim "Dzienniku Ustaw" zmieniono treść deklaracji przedłożonej w ONZ podczas ratyfikacji Konwencji o Prawach Dziecka. I ani w Polsce, ani poza nią nie wszczęto dyskusji na temat ustawowego podważenia treści deklaracji złożonej przez Polskę w ONZ.

Całą sprawę najprościej byłoby uznać za błąd, który "wkradł" się do treści ustawy. Jednakże nawet jeśli tak w rzeczywistości jest, to niestety błąd ten stanowi obecnie literę prawa krajowego i dopóki nie zostanie usunięty, dopóty Polska będzie autsajderem przestrzegania międzynarodowych standardów praw dziecka. Oby ustawodawca polski szybko zreflektował się i przywrócił w prawie wewnętrznym to, do czego zobligował się podczas ratyfikacji Konwencji o Prawach Dziecka.
Andrzej Albiniak OFFline profil autora

Autor: Andrzej Albiniak

Napisz do autora

Artykuły (13) Galerie (0) Średnia ocen (5.00)

Miejscowość: ciągle na walizkach... | Kraj: Polska

O mnie: Biały kruk i szara gęś w jednym

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Jolanta Paczkowska 22.11.2009 13:00

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 48

Uwadze polecam mój ostatni komentarz pod artykułem: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzej Albiniak 22.11.2009 12:56

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 43

Wiem, że ważne, a najdziwniejsze jest to, że przecież KPD badana jest przez wszystkie dyscypliny naukowe zajmujące się dzieckiem i nikt nie zwrócił uwagi, że co innego zadeklarowano międzynarodowo, a zupełnie coś innego opublikowano w „Dzienniku Ustaw”. Z tego może być poważny skandal międzynarodowy, bo przynajmniej ja nie spotkałem się dotychczas ze sfałszowaniem umowy międzynarodowej przez jakiegoś jej sygnatariusza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 22.11.2009 10:38

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 47

Ważne!

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.