Facebook Google+ Twitter

Gdzie jesteś, Kochanie?

Udało się. Dwa bilety są nasze. Ja i ona. Jutro. W Dzień Kobiet. Nawet nie chce mi się pakować. Wszystko zrobię jutro. Tylko wyślę jej sms: "Lecimy do Rzymu".

Jest 8.00 a sms nie doszedł. - Zadzwonię - pomyślałem. "Przepraszamy, wybrany abonent jest w tym momencie nieosiągalny.Prosimy spróbować ponownie". No to idealnie. Buty, kurtka, kask - jadę. Na Miodowej 22 nie zidentyfikowałem istot żywych. - Do cholery, czy to jakieś reality show? Dzwonię tu, dzwonię tam. Żadna koleżanka nic nie wie. Albo nie chce. Rodzice! Myśl, myśl człowieku, przecież z logiki miałeś bardzo dobry! Jeśli usłyszę od "miłej pani", że abonent jest nieosiągalny, to...To nic. Nowej komórki o ziemię nie rzucę. Słyszę sygnał. Uff... Dowiedziałem się z tej rozmowy rzeczy wielce zadziwiającej: "Jest u koleżanki, Majki. Wiesz, tej rudej.Tej z Łodzi...". Tej z Łodzi?!

11:30, czyli "wszystko jest pod kontrolą"
Sfrustrowany, zły, zdenerwowany, a wylot o 19:00! Pakuję się prawie na chybił trafił, w końcu w Rzymie
i tak będzie co robić. Tylko teraz trzeba sprowadzić ją z Łodzi, spakować się i być na lotnisku przed 19:00. Urwanie głowy. Znalazłem w końcu telefon do Mai (pszczółka o tym imieniu już nie będzie mi się dobrze kojarzyć). Nie kryjąc radości, powiedziała mi, że wszystko jest pod kontrolą. Że zdąży, że Rzym jest nasz.
I że się nie śpieszy, bo zaraz wychodzi z Majką na zakupy. Wtedy wsiądzie w samochód i wróci.

13:30 i koniec obsesyjnego obgryzania paznokci
Ulga. Marcowe słoneczko w końcu się uśmiechnęło. Będę w końcu w Rzymie. I to z kim:)

15:00 - Panie, miej mnie w opiece!
Wszystko już gotowe. No, prawie. Jeszcze tylko dokumenty i mogę czekać na nią. I na Rzym.
Ale jak pech to pech. Teraz nie mogę znaleźć dowodu osobistego. Spokojnie. Oddychaj. Szybka analiza pozwoliła mi stwierdzić, że mój portfel (wraz z dokumentami) jest...na Miodowej 22! Po telefonie do niej dostałem konwulsyjnych drgawek małego palca u lewej ręki. Dom zamknięty, klucze u niej. Zadzwoń do rodziców. Powiedzieli, że klucz jest...u sąsiadki. Analizuj: Kwaśniakowa - lat 72. Niedowidzi i niedosłyszy. Jest wredna, złośliwa i nie przepada za Tobą! Panie, miej mnie w opiece.

15:30, czyli wizyta u Kwaśniakowej i powrót do obsesyjnego obgryzania paznokci
Nie było jej. Wyszła na mszę. Na 16:00. Z jej żółwim tempem, wróci tutaj około 18:00. Analizuj: brak
szansy na powrót lokatorki w czasie, który by pozwolił mi zdążyć. Możliwe rozwiązania? Znaleziono
jedno: wejdź do domu sam. Szansa powodzenia 50 procent.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Natalio, strzał w 10! Pewnie, że do Mediolanu. Ale...właśnie.

koza112 - bo ja wolę oryginalność:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie rozumiem, dlaczego tak płodny autor pisze pracę... nie na temat. Deficyt pełnych zdań dałoby się jakoś wybronić, jednak czy marzeniem autora jest zakończenie się fiaskiem podróży ze swoją kobietą w dniu jej święta? Tekst jest sympatyczny, do "Moich Trzech Groszy" jak znalazł, jednak nie powinien brać udziału w rywalizacji - powinna zostać opisana idealna podróż - vide: regulamin.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pozwolę sobie zauważyć, że wybór miasta w opowiadaniu nie jest egoistyczny :))) Gdyby był to wybieraliby się zapewne nie do Rzymu a do Mediolanu ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Redakcjo, proszę zrobić wszystko, żeby Łukasz zdążył. :-)
Choć... Werona na Odrzańskiej też może być piękna. :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuje wszystkim za miłe słowa:)

Basiu, nie będziesz śmieszna. Nawet powiem, że frywolne opowiadanka są chętnie czytane. I ciekawe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo pomysłowo)
Pozazdrościć takiego dnia kobiet))

Komentarz został ukrytyrozwiń

no. no Łukaszu, zaskoczyłeś mnie. Serio. Byłam w Weronie w podróży poślubnej. Niestety okropnie rozczarowała. Ale podróży życzę, W końcu rozczarowania też są cześcia naszych doświadczeń i trzeba jego przeżyć by wiedzieć co to zachwyt i euforia.
Mam pewien pomysł na opowiadanko, ale.... zastanawiam się czy wypada mi pisać frywolne opowiadania nie będę śmieszna?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Leć do tej Werony :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.03.2009 13:33

Artykuł bardzo oryginalny. Dobrze się go czyta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

hahaha dobre :) ja widzę szansę na bilety...i to chyba więcej niż 50%

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.