Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

954 miejsce

Gdzie naprawdę trafiają rzeczy z pojemników PCK

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2007-07-20 08:25

Większość odzieży, którą wrzucamy do pojemników oznaczonych logo PCK, nigdy nie trafi do żadnej organizacji charytatywnej. Przejmie ją prywatna firma, która posegreguje i sprzeda ubrania, wpłacając tylko część pieniędzy na PCK.

Wrzucając swoje stare ubrania i buty do pojemników z napisem PCK, mało kto zastanawia się, co się dalej z nimi dzieje. / Fot. Dziennik BałtyckiWrzucając swoje stare ubrania i buty do pojemników z napisem PCK, mało kto zastanawia się, co się dalej z nimi dzieje. Czy dostają je potrzebujący, tak jak jest napisane na kontenerze czy może trafiają na przemiał? 16 tysięcy kontenerów w całym kraju należy do firmy Wtórpol ze Skarżyska-Kamiennej, która zajmuje się m.in. przetwarzaniem odzieży używanej. Polski Czerwony Krzyż współpracuje z nią od 10 lat. Według umowy, Wtórpol dostarcza pojemniki i zajmuje się segregacją odzieży, a PCK użycza swojej nazwy, by promować akcję i zachęcać ludzi do oddawania starych ubrań.

- Rocznie zbieramy ponad 20 tys. ton odzieży. Zależy nam, by sprzedać każdą rzecz. Nie jesteśmy firmą charytatywną - tłumaczy Jan Maćkowiak, rzecznik prasowy Wtórpolu. Polski Czerwony Krzyż ma na swój użytek w całej Polsce 320 pojemników, które może otwierać, opróżniać i dowolnie dysponować ich zawartością. To właśnie ta odzież trafia bezpośrednio do potrzebujących.

Kołdry i koce dla psów i kotów

- Przed naszą siedzibą na ul. Słowackiego mamy cztery takie kontenery - mówi Izabela Chorzelska, dyrektor Pomorskiego Zarządu Okręgowego PCK w Gdańsku. – Segregujemy to, co w nich jest, i rozdzielamy tym, którzy się do nas zgłaszają. Odzież trafia także do podopiecznych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, ośrodków dla bezdomnych, a nawet do... schronisk dla zwierząt. – Kołdry czy koce, które są mocno zniszczone, chętnie bierze Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Gdańsku Kokoszkach - wyjaśnia dyrektor.
Ubrania, które trafiają do PCK, stanowią od 5 do 7 procent wszystkich rzeczy zebranych w pojemnikach. Reszta jest sprzedawana. Właśnie ten fakt wzbudza kontrowersje. Ludzie, wrzucając rzeczy do pojemnika myślą, że trafią one do biednych, a nie że zostaną sprzedane za granicą lub przetworzone.

- Nie jesteśmy firmą charytatywną - powtarza Jan Maćkowiak. - Zajmujemy się odzyskiwaniem odpadów komunalnych, czyli używanej odzieży. Dzięki temu odzież nie zalega na wysypiskach, lecz jest w sposób zorganizowany i bezpieczny sortowana oraz poddawana odzyskowi i recyklingowi - dodaje.
25 procent odzieży sprzedawane jest w Rosji, na Ukrainie, w Afryce i Azji. W Polsce Wtórpol nie sprzedaje używanej odzieży.

12 milionów zł w dziesięć lat

– W polskich sklepach z używaną odzieżą jest pełno ubrań z Zachodu i sklepy nie są zainteresowane polskimi rzeczami – tłumaczy Maćkowiak. – Pozostałe 75 procent ubrań z kontenerów jest przetwarzane.
Odzież z wełny, stanowiącą 25 procent zawartości pojemników, kupują firmy indyjskie, które robią z niej koce i dywany. Kolejne 25 procent przerabia się na czyściwo fabryczne, a pozostałe rzeczy przeznaczone są do utylizacji. Używa się ich przy odzyskiwaniu odpadów technologicznych i przemysłowych, a także do produkcji paliwa alternatywnego używanego w cementowaniach.

Mechanizm współpracy Wtórpolu i PCK zakłada także przekazywanie gotówki. – Zarządy poszczególnych okręgów PCK, jeśli mają zapotrzebowanie na jakąś liczbę ubrań, np. na 200 kurtek zimowych, zgłaszają się do nas, a my wysyłamy rzeczy - wyjaśnia rzecznik Wtórpolu. - Oprócz tego co miesiąc wpłacamy PCK i innym instytucjom charytatywnym ponad 168 tys. zł. Od 1997 roku przekazaliśmy 12 mln zł, w tym ponad 8 mln zł dla PCK - dodaje. Te pieniądze PCK rozdziela na cztery główne cele. – Pierwszym jest promocja honorowego krwiodawstwa, drugi to budowanie systemu ratownictwa, trzeci to nauka pierwszej pomocy, a czwarty to upowszechnianie międzynarodowego prawa humanitarnego - tłumaczy Przemysław Kania, dyrektor generalny zarządu głównego PCK.
Katarzyna Szcześniak


Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Adam/Łódź
  • Adam/Łódź
  • 23.01.2012 14:16

Powinniśmy dziękować, ze mamy taką firmę jak Wtórpol. Dzięki niej z jednej strony za darmo pozbywamy się niepotrzebnych ciuchów/butów (nie musimy płacić firmom za za odbiór odpadów), z drugiej zaś strony częściowo trafiają one do biedniejszych osób (kupują je na wagę) lub robi się z nich paliwo (super!). Gdyby nie Wtórpol nasze składowiska byłyby pełne starych ciuchów. No i na koniec - firma daje prace przeszło 1000 pracowników, płaci podatki itp. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
kasia
  • kasia
  • 11.01.2011 14:29

jesli ktos z panstwa ma do odania ciuchy dla dziecka to chetnie przyjme dla 2 latki nawet po chłopcu i dla niemowlaka viccoria11@wp.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

u mnie kiedys to zostawiali ulotkę z informacją o zbiorce. Zostawialo sie siateczke przy furtce podjechal samochod PCK i zabieral....najlepsze bylo to, ze chwile pozniej jechali w pola na dzikie wysypisko i tam "pewną" częsc... wyrzucili:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze jeśli wiesz coś więcej na ten temat to napisz to. Trzeba rzeczywiście takie sądy wyjaśnić

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy nie przemawia przez was trochę "polska" niechęć do kogoś, komu udało się coś zrobić na czym zarabia? PCK samemu nie jest w stanie utrzymywać systemu zbierania używanych rzeczy. Użyczył więc swojej nazwy firmie, która to robi, a przy tym: 1. przerabia część rzeczy, które poszłyby na śmieci, 2. dofinansowuje PCK.
Rozsądnym argumentem byłoby wyliczenie, że przekazuje do PCK za mało pieniędzy, w porównaniu do tego co zarabia. To miałoby jakiś sens. Ale krzyk, że oni zarabiają? Czasami mam wrażenie, że to ja jestem znacznie młodszy od was. A patrząc na zdjęcia autorów komentarzy jest dokładnie odwrotnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od tygodnia wożę w bagażniku dwa wory dziecięcych ubrań. I wciąż mi nie po drodze do PCK...

Komentarz został ukrytyrozwiń

sama się kiedyś zastanawiałam, jak PCK nie szkoda pieniędzy na rozstawienioe tych kontenerów. Teraz wiem

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.07.2007 11:40

Plusy byly dla Tomka Kowalskiego... :-) Figurowal poczatkowo jako autor

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziennik Bałtycki się ucieszy z plusów :P:P:P hihihi

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.07.2007 08:43

(+) A bylem przekonany, ze tylko u nas tak to wyglada... :-) Juz od dawna nie wrzucam rzeczy do kontenerow, oddaje bezposrednio do organizacji, ktorym ufam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij