Facebook Google+ Twitter

Gdzie są śmiertelne ampułki corhydronu?

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2006-11-09 09:22

Ministerstwo Zdrowia apeluje od wczoraj o jak najszybsze zwrócenie do aptek leku o nazwie corhydron, stosowanego m.in. w leczeniu astmy i alergii.

W ponad 6,6 tys. ampułek tego specyfiku, z winy producenta, znalazł się chlorsuccillin, silny lek zwiotczający mięśnie, stosowany do znieczulenia podczas operacji. Omyłkowe podanie go może spowodować nawet śmierć.

Niebezpieczna partia ma numer 010705 i została wyprodukowana w ubiegłym roku z datą ważności do lipca 2009 r. Według Romualda Boguszewskiego, wojewódzkiego inspektora nadzoru farmaceutycznego w Łodzi, apteki i hurtownie w naszym regionie 11 października otrzymały informację o wstrzymaniu sprzedaży. Lek mógł jednak wcześniej trafić do szpitali i domowych apteczek....

Wojciech Giermaziak, prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Łodzi, uspokaja: - Apteki skrupulatnie notują serie sprowadzanych leków. W środę rano sprawdziłem, że ta partia corhydronu została wycofana ze wszystkich aptek szpitalnych w naszym regionie już w październiku.

Na wszelki wypadek Romuald Boguszewski wydał jednak polecenie, aby apteki przyjmowały każde zwracane opakowanie corhydronu, bez względu na numer serii. Corhydron jest stosowany m.in. przez łódzkie pogotowie. Dr Janusz Morawski, zastępca dyrektora Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego, zapewnia, że sygnał o niebezpiecznej partii leku dotarł tu już kilka tygodni temu, a pogotowie z niej nie korzystało.

W aptekach regionu łódzkiego można kupić corhydron, ponieważ z obrotu została wycofana tylko niebezpieczna seria, chociaż np. na Śląsku obowiązuje całkowity zakaz sprzedaży. - Mamy go w sprzedaży, ale nie wykryliśmy ampułek z zakwestionowanej serii - mówi Barbara Siwek, kierowniczka apteki "Cefarmu" w Tomaszowie.

Waldemar Podhalicz, dyrektor departamentu polityki zdrowotnej łódzkiego Urzędu Marszałkowskiego, nie wie, czy niebezpieczny lek był używany w szpitalach naszego regionu. - Nie możemy przeprowadzić kontroli we wszystkich podległych nam placówkach, ale dziś wydam polecenie, aby dyrektorzy przeprowadzili wewnętrzne dochodzenia - mówi Podhalicz.

Według prof. Piotra Kuny, wojewódzkiego konsultanta ds. alergologii w Łodzi, prawidłowo leczony pacjent nie powinien mieć w domu corhydronu ani samodzielnie go aplikować. - To lek stosowany w ostrych stanach, podawany w izbach przyjęć, szpitalnych oddziałach ratunkowych i karetkach pogotowia. W ostatnim roku żaden lekarz z naszego szpitala nie wystawił choremu recepty na ten specyfik - zapewnia prof. Kuna.
(mig, pb)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.