Facebook Google+ Twitter

Gdzie się podział Radosław Sikorski?

Mało kto wspomina dziś prawybory, które jeszcze niedawno, skoncentrowały uwagę mediów na Platformie Obywatelskiej. Wraz z prawyborczymi emocjami, dość nieoczekiwanie, odszedł Radosław Sikorski.

W zmaganiach o partyjną nominację do wyborów prezydenckich, Radosław Sikorski wraz z Bronisławem Komorowskim brylował we wszystkich mediach, nierzadko wyrażając dość kontrowersyjne opinie. Jednak prawybory, na których Platforma Obywatelska chciała - do pewnego stopnia - zbudować kampanię swojego przyszłego kandydata, okazały się dla szefa polskiej dyplomacji sromotną porażką.

W większości "przedprawyborczych" sondaży Radosław Sikorski cieszył się ogromnym zaufaniem społecznym, które mogło się przełożyć na jego wynik w zbliżających się wyborach prezydenckich. Dla Platformy Obywatelskiej nie był jednak kandydatem idealnym, chociażby ze względu na jego PiSowską przeszłość oraz przeświadczenie panujące wśród członków Platformy, że byłby on - w odróżnieniu od Bronisława Komorowskiego - łatwiejszym przeciwnikiem dla kandydata PiSu. Nie miało to jednak tak dużego wpływu na przedwyborczą porażkę Radosława Sikorskiego, jak słynny wywiad Jarosława Kaczyńskiego o "hakach", który był zapowiedzią brutalnej, a wręcz wyniszczającej kampanii wyborczej.

Dziś Radosław Sikorski jest wielkim nieobecnym. Nie ma go w mediach, nie udziela się w wyborczej kampanii, a co za tym idzie nie wspiera - zgodnie z zapowiedziami - Bronisława Komorowskiego. Jego nieobecność może być dla Platformy i jej sympatyków niepokojąca, jednak - patrząc z perspektywy ostatnich 3 miesięcy - wydaje się całkowicie zrozumiała.

Wpadka za wpadką

Kiedy stało się jasne, że Radosław Sikorski, w zbliżających się wyborach, odegra ważną rolę, medialne zainteresowanie jego osobą wyraźnie wzrosło. Sprzyjało to licznym wpadkom, które w końcu zaczęły martwić władze Platformy.

Wymienić można kilka wypowiedzi Radosława Sikorskiego, które - pomimo, często dobrych, intencji - nadwyrężyły pozycję ministra spraw zagranicznych i ewentualnego kandydata na urząd prezydenta RP. Weźmy chociażby dyplomatyczne faux pas, jakie Sikorski popełnił, już w czasie prawyborów, przy okazji powołania polskiego ambasadora w Pakistanie. Szef MSZ stwierdził wtedy, że Polskę reprezentować będzie Andrzej Ananicz. Sejmowa komisja spraw zagranicznych nic jednak o tej kandydaturze nie wiedziała, tymczasem reguły dyplomatyczne nakazują powściągliwość, dopóki procedura wyboru i powołania ambasadora nie zostanie zakończona.

Kilka dni wcześniej media informowały również o nieobecności Radosława Sikorskiego na spotkaniu unijnych ministrów spraw zagranicznych, zresztą drugim takim, opuszczonym przez szefa polskiej dyplomacji. To z kolei wywołało szereg opinii, że Sikorski bardziej skupia się na prawyborczym wyścigu, niż na reprezentowaniu polskich interesów.

Takich wpadek było znacznie więcej. Jednak większość z nich nie miała tak dużego znaczenia dla Radosława Sikorskiego i trwającej już kampanii, jak katastrofa prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Panie Ireneuszu, niestety tym razem muszę z panem zgodzić. Ma pan całkowitą rację w kwestii podziału administracyjnego i odpowiedzialności za państwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W zasadzie ma Pan rację:), ale jest małe ale. Jak by nie patrzeć są rzeczy, które niestety wymagają centralnej dyspozycji i koordynacji. Ale jeżeli już Pan tak to sformułował to powiem w ten sposób. Przed reformą administracyjna kraju autorstwa prof.Kuleszy, zupełnie innego w swym zamiarze niż to kukułcze jajo, które powstało były; urzędy centralne, województwa, powiaty. Dzisiaj doszły urzędy marszałkowskie. Przed reformą we Wrocławiu były dwa urzędy-w porywach jeszcze 5 dzielnicowych. W sumie pracowało tam około 1 500 osób. Dzisiaj są: urząd wojewódzki, marszałkowski,miejski, starostwo. Prace znalazło tam ponad trzy tysiące osób. Ministerstwa jak były tak dalej są-ilość pracowników się tam tylko zwiększyła. Czy ilość spraw do załatwienia w tych urzędach jest inna niż 30., 40.lat temu? Ale czy jest to wina PO, SLD, PIS. PSL nie. Winni są wszyscy. Przede wszystkim chowający się za plecami rządu Sejm(i to bez znaczenia jaka opcja jest u władzy)- największe kawiarniane towarzystwo w kraju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od siebie Panie Ireneuszu mogę powiedzieć, że Polacy powinni Władzę Centralną przepędzić na cztery wiatry, bo po co Ona, jeśli za nic nie odpowiada. Wybierać Wojewodów i Oni niech rządzą w swoich województwach. Raz do roku niech się zbierają w celu koordynacji wspólnych zamierzeń i uzgodnień. Mogli by wybrać z siebie przewodniczącego np: na dwuletnią kadencję i wprowadzić kolejność przewodniczenia. Po kolei z każdego województwa. Czy ktoś wyobraża sobie, ile byśmy zaoszczędzili w ten sposób pieniędzy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Och jaki wyraz zadowolenia widać na pana twarzy Panie Tadeuszu. Dokopał Pan w sposób przynależny panującej tutaj modzie. I co?
A może tak coś od siebie twórczego o kraju, o sytuacji. Może parę bezstronnych refleksji. Nie jestem miłośnikiem PO, ale te apele, upominania przez pewną część DO zaczynają już być powodem podejrzeń o schizofrenię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawym, czy zwolennicy PO płacą PiS-owi z używanie Go za punkt odniesienia? Całe szczęście, że Ten PiS jeszcze żyje, bo gdyby nie, do czego by się taka ferajna popleczników odnosiła. A tak w sposób miły, łatwy i przyjemny może powiedzieć: Sikorski jest lepszy od Fotygi, Tusk Jest lepszy od Kaczyńskiego, no i Komorowski będzie lepszy od Lecha Kaczyńskiego, bo jeszcze żyje, a L. Kaczyński, nie. Same plusy dla przemiłych, sprawiedliwych, prawych, operatywnych i wytrawnych polityków PO, przynosi obecność PiS-u. Acha! Zapomniałem, jeszcze zawołać: Niech Żyje Platforma Obywatelska! Niech Żyje!

Komentarz został ukrytyrozwiń

JAK SIĘ ZMIENIAŁ RADOSŁAW SIKORSKI, I CO ROBI TERAZ?!

O czym już wspominała pani Jadwiga - Sikorski jest tam, gdzie być powinien - na czele MSZ. I dzięki Bogu nie miesza się i do działań przeciwpowodziowych (specjalistów od wszystkiego, niby także od niej, mamy w Polsce zdecydowanie za dużo), jak i do bieżącej wewnętrznej polityki. Także dlatego, że istotnych zadań ma naprawdę sporo na głowie (o czym także warto pamiętać, stawiając pytanie tj. w tytule) i pracuje po kilkanaście godzin na dobę - szefując wg. mnie najważniejszemu po ministerstwach edukacji i nauki resortowi, od którego zależy - tak kluczowy przecież! - nasz wizerunek w świecie; o zagranicznych inwestycjach nie wspominając.

MSZ
Jest tam, gdzie być powinien, w podwójny sposób zresztą. Wg. mnie i obecnie dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków - z pewnością lepiej niż pisowska, zupełnie niekompetentna pani Fotyga, poprzednia 'szefowa' MSZ, przez którą Polska 'najadła' się tak wiele wstydu w Europie i na świecie; nie mówiąc już o jej czystkach wśród fachowców MSZ - bo - wiadomo, a było to wówczas najważniejsze, nie kompetencje - ich 'lojalność ideologiczna' wobec PiS budziła wątpliwości, więc fachowcy z wieloletnim stażem byli masowo zwalniani.

Można by zapytać ZRESZTĄ, gdzie podziała się pani Fotyga??! - odpowiedź będzie raczej banalna - dostała ciepła posadkę w kancelarii prezydenta.. i za swoje liczne 'kompetencje' dostaje przez ost. lata niezła sumkę z naszych podatków. Nie ma to jak dobra nagroda za zero efektów (przynajmn. tych dobrych) w czasie funkcji w MSZ;(

A wracając do branego 'na tapetę' Sikorskiego - wg. bardzo wielu politologów i komentatorów znacznie lepiej sprawdza się w roli szefa MSZ niż to miałoby prawdopodobnie miejsce, gdyby został prezydentem; obserwując go w czasie kampanii jestem zdecydowanie podobnego zdania.

Co nie zmienia faktu, że jeśli już wspominać o szefie MSZ tak długo po jej zakończeniu, gdy napisano o niej dziesiątki artykułów, warto byłoby wspomnieć także o jego, przecież JEDYNEJ państwowej funkcji - szefa MSZ; dokonaniach, ocenie tychże działań etc.

Jak i - oceniając postać - o tym, co widać było, gdy Sikorski zostawał szefem Ministerstwa - i uczył się Realpolitik - że potraf on się uczyć na błędach, zmieniać swoje postawy. Jak kiedyś, gdy obejmował MSZ: z 'rosjanożercy' na zwolennika dialogu z Rosją, z euroentuzjasty w ostrożnego optymistę w tym obszarze, generalnie - z osoby chcącej wszystko załatwić 'od razu' w człowieka rozumiejącego dyplomację, grę subtelnych ustępstw. I kluczowe tu pamiętanie, że mocarstwem to my możemy być, ale co najwyżej regionalnym - na tle Czech, Węgier etc. - i nijak nie możemy dyktować warunków Europie czy Rosji - możemy za to (i musimy!!) skutecznie, długofalowo przekonywać do naszych racji; także koniecznie dbać o dobry PR w świecie..

Nauczył się, że powinien darować sobie krzykliwe wystąpienia polityczne i skupić się na solidnej robocie w MSZ (bo w partii przez wielu - o czym tez warto wspomnieć! - nadal traktowany jest trochę jak 'nie swój' - w końcu był szefem MON, jako niezbędny (i nieliczny;(( element fachowości, ale jednak w rządach PiS!

I warto o tym wszystkim pamiętać, a za fakt, że Sikorski nie bawi się w płytkie i nic niewnoszące krajowe rozgrywki polit., a w MSZ pracuje dla całej Polski, solidnie i rzetelnie tworząc jej dobry wizerunek za granicą, na pewno trzeba policzyć mu na wielki plus!!! A już KONIECZNIE trzeba o tym wspomnieć, biorąc się za zarysowanie postaci czy działalności szefa naszego MSZ, i to tylko na podstawie paru wystąpień w już dość odległych czasowo, wewnątrzpartyjnych, partykularnych prawyborach jednej partii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sikorski pewnie pracuje,jak zwykle.Ale co tam będziemy się zajmować Sikorskim?(taką płotką),popatrzmy jak się bawi Kaczyński,czekam aż wejdzie na scenę i zaśpiewa.....żenada,żenada...jedni płaczą inni się bawią.Co teraz powiedzą zwolennicy PIS-u?.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na pewno podpisuje codziennie dziesiatki dokumentow, powoluje kogos lub odwoluje, ale kazda taka decyzja ma podloze polityczne i jest dokladnie przemyslana, choc nie zawsze jednak przynosi zamierzony efekt. I nie sadze, by jego glowe zajmowaly teraz problemy Polski (moze poza powodzia). Musi przeciez wygrac wybory i mimo sondazy wie, ze nie bedzie latwo. Kazda decyzja jaka podejmie, a nawet kazde wypowiedziane slowo, moga zmienic wynik wyborow. Dzis dziala wylocznie politycznie i absolutnie wszystko podporzadkowane jest jego kampanii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Tomku - "...nie ma za duzo pracy..." - nie pokusiła bym sie o taką ocenę, bo i na jakiej podstawie? Wie Pan - jest takie porzekadło "cudze dzieci rosną bez problemów, a sąsiedzi maja zawsze pieniądze".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie watpie w to ze Pan Radoslaw Sikorski pracuje. Moglby sie jednak przydac w kampanii, albo zaszkodzic - to zalezy. Nawiasem mowiac - dobrze, ze wykonujacy obowiazki prezydenta, marszalek Sejmu, nie ma za duzo pracy. Moze sie za to skoncentrowac na kampanii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.