Facebook Google+ Twitter

Gdzie się podziała świąteczna tradycja?

Mimo że do świąt Bożego Narodzenia jeszcze kilka dni, biały niedźwiadek Coca-Coli informował nas już o tym na początku listopada. Niewiele czasu było trzeba, by świąteczna tradycja istotnie się zmieniła.

Centrum handlowe w Nowym Jorku. / Fot. Wikimedia CommonsJuż na początku listopada, zaraz po Zaduszkach, można było zaobserwować w hipermarketach wymianę asortymentu na świąteczny. Już wtedy w sklepowych witrynach pojawiły się łańcuchy, choinki i światełka. Komercja wkroczyła do naszego życia bardzo szybko. Wystarczyło 20 lat wolnej Polski, by podejście do świąt Bożego Narodzenia zmieniło się diametralnie.

Magia świąt

Święta to bez wątpienia czas jedyny w swoim rodzaju, niemal magiczny. Po całym roku pracy, nauki i pośpiechu przychodzi wreszcie pora na to, żeby zwolnić i pomyśleć. Jest atmosfera, jest śnieg, jest radość. W te dni możemy liczyć na życzliwość sąsiadów, którzy przez ostatni czasie się do nas nie odzywali, możemy spotkać się z rodziną, na co brakuje nam czasu na co dzień. Tutaj tkwi magia. Jak to się dzieje, że człowiek tak zmienia się właśnie w grudniowe, zimne dni, a przez cały rok jest zupełnie inny? Może to mały Jezus leżący w żłóbku i machający do nas rączką powoduje, że przebija się przez nas życzliwość, miłość i dobroć. Szkoda, że tylko w grudniu.

Komercja niszczy święta

Świąteczną atmosferę psuje nam wszechobecna komercja, która ma zadanie ją wykorzystać. Powoduje, że ludzie zamiast zastanawiać się nad sensem Bożego Narodzenia, spieszą się,
aby kupić jak najlepsze i najdroższe prezenty oraz wystawnie się pokazać przed rodziną i znajomymi. W wielkich centrach handlowych witają nas rzesze czerwonych Mikołajów z życzeniami "Wesołych Świąt", a sklepy zachęcają witrynami do zakupów właśnie w tym miejscu. Wiadomo, że święta nakręcają firmom najlepszy czas w roku. Zyski ze sprzedaży wzrastają nieraz 3- i 5-krotnie. Rośnie sprzedaż produktów, na które nie ma takiego popytu przez pozostałą część roku: ozdoby świąteczne, przyprawy czy pomysły na prezenty: książki, elektronika, ubrania czy zegarki. Święta w dzisiejszych czasach wiążą się z kupowaniem choinek, ozdób, prezentów, karpia i potraw. Pozwalamy sobie wtedy na droższe produkty, by zrekompensować sobie całoroczne ograniczenia i wyrzeczenia. Staramy się o to, by te rodzinne spotkania przy wigilijnym stole były obfite w dania i niczego nie zabrakło. Ucieka nam przy tym atmosfera radości, spotkań i uśmiechu. Spróbujmy razem wrócić do tradycji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

To też smutny tekst - weszłam z podanego "link". Współczuję Wam, ale bywa i tak - jednak warto to zmieniać - przede wszystkim w sobie. Powodzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może będziemy wiedzieli jakie święto przed nami, bo przypomną nam to reklamy i witryny sklepowe, ale nie będziemy świadomi skąd ono pochodzi, od jakiego wydarzenia. I zapewne świętować będziemy inaczej, tak jak napisałaś Izabelo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michale, skoro Ty, dwudziestolatek, czułeś potrzebę napisania takiego tekstu, to nie wszystko jeszcze stracone. Powiało nadzieją:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo mi zależy na tym by moje dzieci polskie zapachy zapamiętały, by nauczyły się dzielić opłatkiem, by chciały pojść na pasterkę, by o prezentach pamiętały, by kiedyś w dalekiej przyszłosci swoim dzieciom opowiadały: a kiedyś wasza babcia na święta to takie cuda organizowała, a wszystko było takie piękne w swojej prostocie i takie polskie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Urszulo, radykalne postępowanie. Ale przynajmniej nie ma Pani tyle na głowie co inni, bo prezenty zawsze są pod ręką. Faktycznie, najważniejsze jest to, żeby ten czas mieć z kim spędzić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na jakiś czas zawsze się zatrzymuję link
zobacz.Prezenty ozdoby tak jak ty Urszulo robię sama.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, pani Doroto, to my sobie sami stwarzamy. Ja juz drugi rok prezentów nie kupuje tylk je sama wyrabiam. Choinke wstawiam z balkonu, juz kilka ladnych lat rosnie i pzeprowadzke przezyla. Wigilie spedzam z dziecmi wazne zeby duzo dzieci bylo i najblizszymi znajimymi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

no wlasnie. wymusila to na nas komercja. dlatego proponuje w materiale, zeby jej sie nie dawac i troche zwolnic.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magi nie ma lecz jest bieganina, zakupy, prezenty. To my sami sobie to stwarzamy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moze nie ma ich wiecej, ale wlasnie w grudniu sa bardziej widoczne dookola nas, niz przez caly rok

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.