Po otrzymaniu informacji o projekcie @ktywista, natychmiast ruszyłyśmy do pracy. W naszym otoczeniu znalazłyśmy dość kluczowy problem, którym jest praca wolontariuszy na rzecz hospicjum.
Mieszkamy w Kwidzynie, jest to średniej wielkości miasto w którym usytuowane jest jedno hospicjum. Od wielu lat zgłaszają się do niego wolontariusze. Jednak praca tych młodych ludzi nie zawsze wynika z czystej potrzeby niesienia pomocy drugiemu człowiekowi i chęci dobrego serca, często jest to zagrywka młodzieży w celu zyskania punktów na świadectwie bądź podwyższenia oceny z zachowania. Młodzi twierdzą że pójdą „odpękają swoje” i będzie po sprawie. Niestety nie na tym polega praca wolontariusza.
W celu wgłębienia się w źródło problemu udałyśmy się do kwidzyńskiego hospicjum, gdzie uzyskałyśmy informacje z pierwszej ręki czyli od Pani przełożonej.
Po długiej dyskusji wyciągnęłyśmy pewne wnioski. Okazuje się, że wolontariusze i ci którzy robią to z dobroci serca, a także ci co robią to zwyczajnie dla własnych korzyści przychodzą do hospicjum z marszu. Są kompletnie nieprzygotowani, bez świadomości tego co mają tam robić i co ich może spotkać. Wiele osób nie wie czym tak naprawdę jest hospicjum i nie zdaje sobie sprawy z tego że są tam osoby ciężko chore, umierające i że przeważnie ludzie stamtąd już nie wracają, gdyż przegrywają z chorobą i umierają.
Młodzież nie zdaje sobie sprawy z tego że bycie wolontariuszem to nie tylko przebywanie z chorym, pomaganie mu. W hospicjum potrzebna jest także inna pomoc, trzeba sprzątnąć korytarz, łazienki, sale, umyć okna. Młodzi często słysząc to są zawiedzeni i rozczarowani co prowadzi do tego że rezygnują z wolontariatu. Inni z kolei nieświadomi tego co dzieje się w hospicjum. Po zjawieniu się na miejscu doznają szoku, gdyż nikt nie poinformował ich że może ich spotkać takie coś czego oni zwyczajnie się nie spodziewali.
Po rozmowie z przełożoną doszłyśmy do wniosku, że w naszym mieście brakuje jednej, konkretnej osoby która zajęła by się wolontariuszami. Potrzebny jest człowiek który uświadomi tych młodych ludzi, przygotuje ich do pracy wolontariusza, będzie ich uczył, wspierał i pomagał odnaleźć się w roli wolontariusza.
Praca wolontariusza jest specyficzną, a zarazem szczytną pracą. Robi się coś bezinteresownie, bezpłatnie z potrzeby serca. W hospicjum potrzebna jest każda pomoc i wielką zasługą będzie także sprzątnięcie korytarza. Młodzież często rwie się do pomocy pacjentom. Nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że co innego jest wspierać dziecko z domu dziecka które ma uraz na psychice z powodu ciężkiego dzieciństwa, a co innego rozmawiać jest z osobą która jest ciężko chora i ma świadomość tego że umrze.