Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

120072 miejsce

"Gdzie tu, do ch..., się Polacy pchają". Nowe fragmenty rozmów kontrolerów

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2011-01-18 07:22

Rosyjscy oficerowie, którzy 10 kwietnia byli na wieży kontroli lotów w Smoleńsku, na początku byli przeciwni lądowaniu polskiego tupolewa. Do zmiany zdania najprawdopodobniej nakłoniły ich konsultacje z moskiewską "Logiką" - donosi Wprost24.pl.

Miejsce katastrofy smoleńskiej / Fot. Serge Serebro, Vitebsk Popular News/Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0.Rosyjscy oficerowie, którzy 10 kwietnia byli na wieży kontroli lotów w Smoleńsku, na początku byli przeciwni lądowaniu polskiego tupolewa. Do zmiany zdania najprawdopodobniej nakłoniły ich konsultacje z moskiewską "Logiką" - donosi Wprost24.pl. Na wieży kontroli lotów w smoleńsku miały paść też słowa świadczące o niezadowoleniu rosyjskich kontrolerów z wylotu Tu-154 z Warszawy.

Rozmowy prowadzone tego dnia przez rosyjskich oficerów były bardzo nerwowe. Świadczy o tym duża liczba przekleństw. "Trzeba Polakom powiedzieć: jaki dla nich, k..., wylot" - mówił płk Nikołaj Krasnokutski do kierownika lotów Pawła Plusnina. Słowa padły po tym, jak rosyjski transportowiec ił-76 po raz pierwszy podchodził do lądowania. Prawdopodobnie oznaczało to niezadowolenie związane z wylotem Tu-154 z Warszawy. Wtórował mu kierownik lotów Paweł Plusnin: "Gdzie tu, do ch..., się Polacy pchają". Płk Kransokutski, zobaczywszy nieudaną próbę lądowania iła, mówił też: "Job twoju mać, o k..., ale jaja!"

Z ustaleń "Wprost" wynika, że polska komisja dysponuje nie tylko zapisem rozmów kontrolerów między sobą, ale także nagraniami korespondencji wieży z moskiewską "Logiką". Nie pada na nich jednoznaczny rozkaz, by sprowadzać polskiego tupolewa, ale presja wywierana na kontrolerach jest wyraźnie odczuwalna. Kontrolerzy prawdopodobnie kontaktowali się z "Logiką" także za pośrednictwem telefonów komórkowych. A tych nagrań polska komisja już nie ma.

Po konsultacjach z Moskwą na wieży kontroli lotów pada też zdanie mogące świadczyć o strachu rosyjskich kontrolerów: "Nie trzęś się, ni ch..., nie trzęś się". Niestety nie wiadomo, kto wypowiada te słowa.

Czytaj więcej: polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Tak dla porządku, zwracam uwagę na datę powstania tego tekstu: 2011-01-18 07:22

To nie są nowe fakty :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zespół Macierewicza zapewne wykaże, że przytoczone tutaj słowa kontrolerzy rosyjscy odzczytywali z kartki dla potrzeb śledztwa, które nie powinno dowieść wcześniej przygotowanego zamachu... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolejny historyczny przykład szarży ułanów na konikach, bez uruchomienia zdrowych zasad logiki i choćby krztyny instynktu samozachowawczego. Może w tej kwestii winniśmy czerpać z przykładów innych cywilizacji, nawet tych mniej rozwiniętych, którymi w swej sarmackiej pysze gardzimy?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Stefan Kap
  • Stefan Kap
  • 18.01.2011 18:32

Będziemy się cofać, jeżeli honor narodowy stawiać będziemy wyżej niż racjonalne postępowanie. Niestety, większy wyraz temu dawała załoga wieży niż samolotu, co jej barwny język tylko potwierdza.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Danuta
  • Danuta
  • 18.01.2011 15:57

W tym samolocie leciały moim zdaniem conajmniej 3 osoby, które przy tych warunkaach atmosferycznych powinny były zdecydować o zmianie lotniska i lądowaniu na lotnisku zapasowym nie próbując żadnych schodzeń próbnych: Gen. Błasik, Kpt. Protasiuk i Lech Kaczyński.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mietek 12:57
  • Mietek 12:57
  • 18.01.2011 13:36

Nawet najlepszy pilot nie wyladuje bez naprowadzenia na takim lotnisku i takim samolotem bo TU 154 to nie Jak, i niewiem oczym ten powyzszy komentaz Pana dziennikarza.Bo jezeli przykladowo kontrolerzy lotow na wierzy wSmolensku byli by nie w''formie;i podali nieprawidlowe cisnienie katastrofa gotowa ale tego nie wiemy bo MAK uznal to za malo wazne jak i Pan redaktor.O takim raporcie nasi komentatorzy w radiu mowili juz w czerwcu ze kazdy raport pod kierownictwem tej Pani sie tak konczy, wina pilotow bedzie i zapewne jeszcze cos tam doda dla poprawy bezpieczenstwa lotow.Pytanie jest inne dlaczego nic w Polsce nie zrobiono po katastrofie pod Miroslawcem by poprawic bezpieczenstwo lotow a teraz nasza nieudolnosc rzadzacych chcemy zwalic na Rosjan.W czasie wyborow pieknie mowi sie o odpowiedzialnosci tylko kto i za co odpowiada? nie wiadomo, najlepiej wine zwalic na tych co nie zyja bo Oni sie nie obronia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Remigiusz
  • Remigiusz
  • 18.01.2011 10:58

Jak zwykle, szukamy winnych u innych. ładnie się rymuje, prawda?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.01.2011 09:18

Rozmowy na wieży są praktycznie bez znaczenia. Nie miały one żadnego wpływu na katastrofę. Kierownik lotów nie mógł bowiem ani nakazać ani zabronić lądować. Tylko w stosunku do rosyjskich samolotów, ich lotów krajowych decyzje podejmowane na wieży byłyby wiążące.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.