Facebook Google+ Twitter

Gdzie wspólna własność się podziała?

Czy życie w PRL-u pozostawiło na Polakach piętno hańby? Czy w PRL-u nie było uczciwych i prawych ludzi? Gdzie się podziały wypracowane przez żyjących w PRL-u ludzi dobra materialne?

Co mam zrobić? Mieć do końca życia wyrzuty z tego, że los osadził moje życie w realiach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. W chwili mego poczęcia nikt nie wiedział, że taki twór powstanie. Nikt nie wiedział, również w granicach wpływów politycznych, dzielących świat pomiędzy Zwycięskie Mocarstwa. Jaki, więc mogłem mieć wpływ na przebieg wydarzeń? Czy miałem możliwość wyboru?

Założenia ustroju socjalistycznego, nie były pozbawione sensu. Równość, Braterstwo - może to utopia - ale kusząca. Jakoś równość kojarzy mi się z równowagą. Gdyby ludzkość potrafiła - równość - utrwalić w swoim bycie, może nie byłoby wojen, rewolucji, wszelkiego rodzaju buntów? Może nie byłoby, zawładnięcia jednego człowieka przez drugiego? Może jedni nie pławili by się w dobrobycie, a drudzy nie żyli w skrajnej nędzy? Może ludzie nie umieraliby z głodu, podczas, gdy inni żywność wyrzucają do śmieci?

Weźmy nasze przejście od Socjalistycznego Zniewolenia do Demokracji. Spowodowało ono znaczne - nie będę daleki od prawdy, jeśli powiem nadmierne, niczym nie uzasadnione - różnice w posiadaniu dóbr materialnych. Jak to się stało? Gdzie się podziały wypracowane, przez żyjących w PRL-u ludzi dobra materialne? Czy my wówczas żyjący nic nie pobudowaliśmy, nic nie stworzyliśmy, nic nie napisaliśmy, czy po nas pozostała pusta przestrzeń?

Jeśli tak, to skąd się wzięły, ogromne majątki, co niektórych, którzy potępiają w czambuł, wszystko to co PRL-owskie? Mnie się wydaje, że za PRL-u funkcjonowały ośrodki wczasowe, obiekty sportowe, kulturalne i wiele innych instytucji użyteczności publicznej. W każdym większym zakładzie była biblioteka. Myśmy budowali ulice, drogi, domy kultury, urządzaliśmy parki i zieleńce. Dla siebie, do wspólnego użytku. I co? Gdzie to się podziało?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 22.06.2009 11:34

Zachłyśnięci słowem demokracja, wolność, sami pozwoliliśmy co sprytniejszym rozgrabić majątki pozostawione po starym systemie. Opuszczone zakłady pracy, PGRy itd. które raptownie z niewiadomych przyczyn zaczęły przynosić straty, uległy samounicestwieniu. Dlaczego ? Polityka gospodarcza i propagandowa prowadzona przez kolejne rządy, brak nadzoru nad tym wszystkim, doprowadziło do takiej nie innej sytuacji. Nie czarujmy się ! Żadnej prywatyzacji mienia po starym systemie nie było. Jeżeli tak to za śmieszne psie pieniądze ktoś to kupował. To tylko czcza gadanina i mydlenie ludzom oczu. Teraz pomału zaczyna się to dźwigać ,ale juz o wiele za późno, gdyż zmarnowano, zdewastowano i sprzeniewierzono tamte dobra. Potęzny browar z nową linią technologiczna, przynoszacy zyski, raptownie staje się nie rentowny? Obudzeni po latach odbudowywują go i uruchamiaja. Nie mozna było odrazu ciagnąc dalej produkcji? Kilkuset hektarowe gospodarstwo, wszystko pod szkłem, nowoczesna kotłownia. To wszystko zostało przez 16 lat zdewastowane, rozkradzinone, nie odsprzedane ani nie sprywatyzowane. Teraz na starych fundamentach powstało nowe i się opłaca nadal uprawiac pod szkłem nowalijki i kwiaty? Dużo jeździłem i jeżdżę po kraju widziałem i widzę co się dzieje... Wystarczyło tamte zabudowania, hale produkcyjne, ziemię nadal ekspoloatować, a nie wciskac ludzom do głowy, że to wszystko było be i należało to unicestwić !!! Owszem, system, ale nie dobra materialne!!! Dlaczego nie rozlicza się personalnie ludzi za doprowadzenie do takiego stanu rzeczy. Babrzemy się w sprawach zamierzchłych ścigając konfidentów, kolaborantów, a wspólcześni winowajcy mają się dobrze i chwalą system który im pozwolił dorbić się nie żadko dużej foryuny.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.06.2009 23:07

Zanim się będzie mówiło moi drodzy czy w poprzednich czasach czy obecnych trzeba wyjść od pojęć fundamentalnych. Nie można przysłowiowo wylać dziecka z kąpielą, gdyż na samym początku straci się główny sens. Takim pojęciem jest dobro wspólne, które tak bardzo fajnie zostało przydzielone do PRL-u, że wszystko jest nasze a jak nasze to niczyje - to właśnie zrobił PRL, że jest niczyje!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam ponownie, serdecznie i z szacunkiem!
Zarzekałem się, że nie będę odnosił się do indywidualnych wypowiedzi. W Pani przypadku, jednak to zrobię. Wiele mnie do tego skłania. Nie będę tego uzasadniał, bo nie wszystko da się, racjonalnie uzasadnić. Zrobię to, choć nawiązuje Pani do głosu Marka.
Pani Jadziu! Wydaje mi się, że nikt tu nie wynosi pod niebiosa PRL-owskiego dobrobytu. Chodzi o skutki zmian, po "przewałce". Miało być lepiej, bardziej naturalnie, bardziej sprawiedliwie - czy jest? Założenia ustrojowe, tak poprzednie, jak i obecne są, niby te same. Tamten i ten ustrój - to Demokracja. Ale, jak jedna, tak i druga - Wypaczone. Widocznie tak już jest, że ludzie mentalnością niewiele odbiegają od tych czworonogów, które to w pewnych okolicznościach, zaczęły chodzić na dwuch nogach.
Nie chodzi tu o żałość nad upadłym PRL-em. Chodzi o mienie społeczne w nim wypracowane, przez ludzi. Ludzi, którzy, często z wielkim oddaniem to mienie tworzyli, często za przysłowiową łyżkę zupy. Obecnie, nikt z młodych w to nie uwierzy. Swego czasu mówił do mnnie "Adersiak", który po przejściu całego szlaku bojowego osiadł w Szczecinie. Panie Tadziu! Myśmy tę fabrykę uruchamiali za talerz zupy, (już nie przysłowiowej) nikt nie pytał o pieniądze, bo wierzyliśmy, że to będzie nasze, Polskie. Ilu było takich w Polsce ludzi? Dziś po tej fabryce pozostały gruzy. I to ludzi boli. Bo to Ci, którzy uczciwie i rzetelnie pracowali w PRL-u, zostali potraktowani per noga. Czy tak musiało być? Czy po każdej rewolucji - krwawej, czy bezkrwawej - trzeba, zaraz robić następną? Kiedy do jasnej ..... ludzie zrozumieją, że SPOLECZEŃSTWO, to nie PRYNCYPAŁ i SŁUGA, lecz GOSPODARZ i PRACOWNIK i nie pieniądz za robienie dobrego wrażenia, lecz pieniądz za pracę i jej produkt. To byłoby tyle. Jak na jeden raz i tak za dużo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marr - tak się chyba składa, że wszyscy po trochu mamy rację.
Degradacja człowieka - mówisz z punktu widzenia człowieka, ktory za komuny studiował i zrobił karierę. W trakcie przemian gospodarczych (fakt, że bandyckich), odpadłes tak samo, jak wielu innych ludzi.
Czy w komunie nie było zdegradowanych? Pamietasz wyrok smierci w "aferze miesnej"?
Zachowano własnośc pruwatna rolników - czy Ty wiesz o czym mowisz? Znasz pojecie domiaru i obowiazkowych dostaw?
Serdecznie komuny żałujesz, bo należałeś akurat do jej beneficjentów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam Serdecznie Wszystkich z W24, przede wszystkim Tych, którzy skomentowali mój materiał o doniosłych osiągnięciach Polaków w przywróceniu Wolności i Demokracji. Zaznaczę, że nie będę ustosunkowywał się do poszczególnych wypowiedzi.
Moi Drodzy! (przepraszam za poufałość, ale dla mnie każdy jest Drogi. Jeśli ktoś poczuł się dotknięty - przepraszam.) Poruszjąc omawiany problem miałem na względzie, wyłącznie dobro Ludzi, Człowieka, Który powinien być Podmiotem. Traktowanie człowieka Podmiotowo, nie Przedmiotowo, powinno być zapewnione traktatami międzynarodowymi. Powinno obowiązywać, niezależnie od wyznań religijnych i od ustroju politycznego. Nad tym powinny pracować, wszelkiego rodzju organizacje działające na świecie, przede wszystkim ONZ. Dobro człowieka, te szeroko pojęte, powinno przyświecać, wszelkim działaniom, tych organizacji.
Odnośnie naszych, Polskich spraw powiem: Polacy oczekiwali zmian z Gorszego na Lepsze. Tego oczekują, nie tylko Polacy, od jakich kolwiek zmian, umyślnie wprowadzanych w istniejącym stanie rzeczy. Wprowadzone, skutkiem transformacji, zmiany w Polsce nie spełniły oczekiwań Polskiego Narodu. Nie spełniły podstawowego prawa Demokratycznego Państwa, jakim jest równość wobec Prawa. Wprowadziły ogromne zróżnicowannie społeczne. Nie spełniono obietnic danych Obywatelom. - Zauważają to również, sami Komentatorzy.
W teori materiałowej istnieje granica wytrzymałości, po przekroczeniu której, materiał pęka, ulega zniszczeniu. Jeśli stanowił on ogniwo, jakiegoś mechanizmu, wówczas rozpada się cały meczanizm.
Zastosowanie analogi o wytrzymałości, do warstwy społecznej, która jest nadmiernie obciążana, nie będzie błędem. Mamy, bowiem na to szereg dowodów w histori ludzkości. Wystarczy kliknąć w jednej z wyszukiwarek hasło: Powstania i Rewolucje. Osobiście dziwię się, a właściwie zadaję sobie pytanie: kim jest Człowiek? Co to za stworzenie, które mając tyle, krwawych doświadczeń, przez tysiąclecia, nie wypracował systemu społecznego, zadowalającego, w miarę, różne grupy społeczne? Z tymi, trudnymi pytaniami pozostaniemy, jeszcze, chyba przez bardzo długie, długie lata.
Kończę i Pozdrawiam Serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.06.2009 21:35

Ja się nie znam na tyle by wydawać tutaj jakieś jednoznaczne sądy. Ale podejrzewam, że jakoś trzeba było spłacić ponad 50 mld dolarów(na tamte czasy!, 79%PKB!) długu zagranicznego, skądś trzeba było wziąć pieniądze na stworzenie gospodarki wolnorynkowej . I to w perspektywie kilku lat. Nie mam też kompetencji by wypowiadać się na ile % możliwej do zdobycia kwoty ostatecznie uzyskano. Pewnie niewielkim. Ale wiem jedno. Gdy w końcu zaczęliśmy wychodzić na prostą, dług zagraniczny niemal spłacony, dług publiczny w stosunku do PKB najniższy w historii, na niezłym poziomie - do władzy dorwali się idioci. Najpierw SLD, które wszystko zrujnowało, zepsuło wszystko co było najlepsze w poprzednich reformach, a potem PiS, który nie zrobił nic w sprawach gospodarczych, a społecznych zajął się rozdawnictwem pieniędzy. Wszystko co wypracowywaliśmy zostało zaprzepaszczone. PO zrobić nic nie może (prezydent), bądź nie chce - więc stan będzie się tylko pogarszał. Dług publiczny wynosi 50% PKB (jakieś 150 mld dolarów), dług zagraniczny od dwóch lat na poziomie z 1990. Jeszcze kilka lat takich rządów i ... bankructwo?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Jeśli tak, to skąd się wzięły, ogromne majątki, co niektórych, którzy potępiają w czambuł, wszystko to co PRL-owskie? Mnie się wydaje, że za PRL-u funkcjonowały ośrodki wczasowe, obiekty sportowe, kulturalne i wiele innych instytucji użyteczności publicznej. W każdym większym zakładzie była biblioteka. Myśmy budowali ulice, drogi, domy kultury, urządzaliśmy parki i zieleńce. Dla siebie, do wspólnego użytku. I co? Gdzie to się podziało?" Autor słusznie zauważył, że PRL nie funkcjonowała na pustyni i pustyni po sobie nie zostawiła. Gdzie podział się ten majątek po PRL? Nigdzie! On jest, tylko należy już nie do wszystkich, a uwłaszczyła się na nim w majestacie prawa banda cwaniaków! Bandytyzm i grabież narodu nazwano bardzo przystępnie i chwytliwie prywatyzacją. Naród - prawowity właściciel majątku wypracowanego przez dziesięciolecia - dla uspokojenia dostał drożdżówkę w postaci niby akcji (ha, ha, ha) NFI, podczas gdy tort wcinali ze smakiem nowi możni III RP! Chyba wszyscy dorośli dyskutanci pamiętają liczne w latach dziewięćdziesiątych afery finansowe, jak np. afera z Funduszem Obsługi Zadłużenia Zagranicznego, "Telegraf", Fundacja Prasowa Solidarności, "Art-B" i setki innych. W niektórych z nich "posadzono" tzw. kozły ofiarne, ale w końcu wyjdą (niektórzy już wyszli)i na pewno nie zasilą szeregów dalitów. Zrabowanego majątku bowiem społeczeństwu nie przywrócono, a więc ktoś się w nim pławi. Wątpliwi bohaterowie tych afer dziś dobrze się mają i plują na PRL ile wlezie, choć sami mają w niej swój rodowód i paradoksalnie to ona wywindowała ich na szczyty nie tylko materialne. Wiedzą, po co plują! Jeszcze mógłby ktoś upomnieć się o ten "jego" kawał tortu, bo drożdżówka okazała się niezjadliwa? Tu należy oddać im cześć - za swoisty majstersztyk!To fenomenalne: pociągnąć za sobą tych, których się skrzywdziło zawłaszczając ich własność, tych, którzy w PRL jeździli w wakacje na miesięczne kolonie letnie, a dziś nie stać ich wysłać na tydzień swoich dzieci do rodziny na wieś (bo rodzina też biedna i końca z końcem powiązać nie może). Ktoś młody może zapytać, gdzie się podziały długi za które ta własność była budowana. Długi były i mimo "umożeń" przez ostatnie dwadzieścia lat w dziwny sposób urosły... Drogi Autorze - majątek jest, a że pieniądz robi pieniądz, to nowy właściciel staje się coraz bardziej potężny w miarę jak zwykły, prawy obywatel zbliża się do granicy wyniszczenia egzystencjonalnego. Silny się liczy! Silnego należy popierać! A dziad niech spieprza zanim zostanie rozdeptany! W końcu biedny bo głupi - no nie? Wreszcie już chyba wiadomo, o co szła ta cała walka! Niektórym się opłaciło...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.06.2009 18:37

Stosujesz dzisiejsze miary i standardy do ówczesnych realiów. Przenieśmy się na moment 40-50 lat wstecz. Nasz naród odbudował kraj z potwornych zniszczeń wojennych. Stworzono wszelkie infrastruktury. Zadbano o socjal obywateli, którzy mieli lichą bo lichą, ale pracę. Zwalczono analfabetyzm (pozostałość po II RP). Były obowiązkowe badania, prześwietlenia płuc (pod karą...) i zlikwidowano gruźlicę, która teraz się szerzy w południowo-wschodniej Polsce. Trwała akcja "Poczytaj mi mamo", w ramach której wydawano klasykę dziecięcą na lichym papierze, ale za grosze w wielomilionowych nakładach. Zlikwidowano analfabetyzm. Nikomu się "nie przelewało", ale też nikt nie głodował. Kultura polska stała na bardzo wysokim poziomie czego nawet nam zazdroszczono na Zachodzie. Zachowano w miarę suwerenność kraju, chociaż w Jałcie (nasi "przyjaciele") sprzedali nas i oszukali, chociaż nasza wojsko walczące z hitlerowskimi Niemcami było IV potęgą. Nie staliśmy się XVI republiką ZSRR. Zachowano własność prywatną rolników, choć, oczywiście, również powstały dziesiątki kołchozów. Nie wszystko produkowano poniżej kosztów wytwarzania, nie przesadzajmy. Wybudowano 1000 szkół na Tysiąclecie. Studia były darmowe. Lecznictwo - także. A reszta w "zakazanych obecnie" niegdysiejszych lekturach obowiązkowych Żeromskiego o "Ludziach bezdomnych", "Siłaczkach", "Doktorach Judymach", także - "Ziemi obiecanej" Reymonta, a nawet słynnej niby-szmirze : "Trędowatej". I co z tego, że obecnie póły uginają się pod wszelakim dobrem, gdy obecnie ok. 65 procent społeczeństwa może ten luksus tylko "lizać przez szybę". Społeczeństwo zostało podzielone, rozwarstwione, skłócone. Upadły dwie wielkie ideologie: komunizm i antykomunizm. Ludzie szukają przede wszystkim rozwiązań, które dadzą im choć namiastkę bezpieczeństwa socjalnego. Polska może stać się państwem drugorzędnym, ale nie wolno jej stać się narodem podrzędnych ludzi. Nie widzisz obecnie - tej degradacji Człowieka w Polaku? Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawda - "to bardzo "trendy" a nawet "cool" pluć na "komunę". Irytuje, gdy pluje młodzież, która komunę zna tylko z opowieści, ale sądy wypowiada stanowczo. Czy ktoś zna młodego człowieka, który powie otwarcie: - Zaraz, zaraz, a plusów to w PRL-u nie było? Wszystko trzeba potępić w czambuł?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kopalnie sprzedawały węgiel ponizej kosztów produkcji.
Dzieci jechały na wakacje na koszt całego społeczeństwa.
Odbierali sobie zycie z powodu nędzy? - chyba nie, bo "praca" była obowiazkiem obywatela i tworzyło sie nieskonczone ilosci kiepsko płatnych "etatów" zeby zapewnic pełne zatrudnienie.
5.6 mln. zyje w warunkach skrajnego uóstwa - za komuny zyli tak wszyscy. A zachodnie puszki z psim jedzeniem uchodziły za rarytas na inteligenckich stołach. Autentyczne! Nie wiesz o tym?

Nikt nie jechał za granicę bo... przeciez chyba nie musze mówić, kto jeżdził i jakie warunki musiał spełnic, żeby dostac paszport.

Wyniszczenie biologiczne? - a kto - pytam Cie - KTO w demoludzie jadł dobrze? Skąd te tysiące gruźlików i krzywiczych, anemicznych dzieci - leczonych potem "na koszt panstwa" ?

Kupujemy węgiel od Czechów? Banki nie polskie? - wymiana handlowa jest miedzynarodowa, kapitał równiez - tak sie dzieje na całym świecie i nie jest to kolejne nieszczescie, ktore tylko nas, cudownych Polaków spotyka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.