Facebook Google+ Twitter

gender- ewolucja ludzkości czy kontrowersyjna tożsamość?

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2014-03-16 17:34
  • Creative Commons

Idąc z biegiem czasu i wiadomości oszałamiających z każdej strony, wydaje mi się, że powinno się o niektórych sprawach rozmawiać, mimo że budzą kontrowersje.

Jeszcze do niedawna było głośno o gender (tożsamość płciowa- dla tych, do których jeszcze nie doszły ostatnie afery). Oglądając jakieś polskie talk-show był podejmowany temat wychowania dziecka. Matka była za tym, aby wychować syna z miłością i by rozwijał swoje pasję, po czym przytoczyła przykład w jaki sposób to robi. 'Daje mu lalki, aby mógł je czesać, bo on to bardzo lubi', na co ojciec odrzekł, że chce go brać na mecze, aby poznał życie kibica (kibola?), bo matka wychowuje go na...hmmm... zbyt delikatnego chłopca, że tak to ujmę. Najlepsza w tym wszystkim była odpowiedź chłopca, że chciałby wyjść na podwórko i pokopać z kolegami piłkę.

I tu zrodziło się moje pytanie, skąd się bierze problem tożsamości płciowej. Czy jest ona nam narzucana w okresie dziecięcym, gdy kochana mamusia podsuwa synkowi lalki do zabawy, czy może rodzi się u człowieka wchodzącego w świat dorosłości, który oglądając świat przez okna mediów widzi mężczyzn w rurkach i pomalowanych oczach? A może to wszystko wina genetyki? Skoro właśnie na nią często zrzuca się odpowiedzialność za homoseksualizm czy inne upodobania.

Jeszcze jakiś czas temu nie było głośno o podobnych sprawach, więc czy to naprawdę sprawka mediów czy może człowiek ewoluuje? Tak jak kiedyś kobieta musiała siedzieć w domu, mężczyzna zarabiał na utrzymanie, później nastał czas równouprawnienia, feministki itd. Historię każdy zna. Więc może tożsamość płciowa to kolejny rozłam w naszym 'rozwoju', kolejny etap, przez który musimy przejść. Ja osobiście swojego zdania nie wyrażę, bo nie chcę wdawać się w dyskusje, czy zostać ukamienowana przez swoje poglądy, ale... Właśnie, jest jedno ale. Rozumiem, że każdy ma swój gust, swoje upodobania, czasem mężczyzna chce założyć spódniczkę, a kobieta pracować w kopalni. No może przesadziłam, ale wiadomo o co chodzi. Ale czy nie pójdzie to wszystko za daleko? Czy skończy się na wyglądzie? A może w przyszłości zanim się z kimś umówimy, zapytamy o jego płeć? Bo problem rozpoznania będzie trudny lub okaże się, że Monika urodziła się Kamilem.

Jednak z drugiej strony jak muszą się czuć takie osoby, który zostały zamknięte nie w tym ciele, którym powinny. Które mając ciało męskie, czują się kobietą. Przyznam szczerze, że byłabym w pewnym sensie zaszczycona rozmawiając z taką osobą, bo lubię poznać zdanie z 'pierwszej ręki'. Poznać jej historię, dowiedzieć się jak wyglądało poznawanie samego siebie i odkrycie, że różni się od innych.

Jak na artykuł przystało powinno być stosowne zakończenie. Ja zrobię to pytaniami, które może zachęcą Was Drodzy Czytelnicy do dyskusji.
Czy my, Polacy jesteśmy na tyle tolerancyjni, że przyjmiemy 'trzecią płeć'? Czy będziemy mogli obcować z tymi ludźmi, czy ich inność nas odrzuci? I skoro już nadszedł czas na gender, to jakie zmiany i ewolucje czekają na nas w przyszłości, może niedalekiej?
(Sylwia Sulich)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.