Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19322 miejsce

Generał michalitów o ks. Gilu: To tamten klimat zmienia człowieka

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2013-09-25 20:21

"Pani to wszystko nagrywa? A niech pani nagrywa. Ja go usprawiedliwiam. To tamten klimat". Tak o ks. Wojciechu Gilu wypowiada się były generał zakonu michalitów, ks. Aleksander Ogrodnik. Z księdzem rozmawiała dziennikarka TVN24.

 / Fot. Gazeta KrakowskaByły generał zakonu powiedział, że od momentu nałożenia suspensy, czyli od maja tego roku, ks. Wojciech Gil nie przebywał w żadnym z domów zakonnych na terenie Polski. Gdyby się pojawił, zostałby odesłany na Dominikanę. W zakonie michalitów trwają obecnie rekolekcje milczące. Ks. Ogrodnik zgodził się jednak na rozmowę. Oto jej fragment.

Dziennikarka: - Księże, a co się mówi w ogóle w zakonie na temat księdza Gila?

Ks. Aleksander Ogrodnik: - No, co się mówi... Na tyle, na ile ja go znam, bo ja tu jestem już dłuższy czas, nic nie wskazywało na coś podobnego. Był bardzo ułożony, przestrzegał wszelkiego prawa, i tak dalej, był oczywiście bardzo żywy, z inicjatywą i w ogóle. Ale żeby w tym zakresie były jakieś podejrzenia, to... Dlatego dla nas wszystkich jest to jakieś zaskoczenie.

- A ksiądz wierzy, że ksiądz Wojciech mógł to zrobić?

- Proszę pani, na ile ja go znam to nie bardzo w to wierzę. Ale widzi pani, człowiek jest tylko człowiekiem i może się też zmienić, tym bardziej w tamtym klimacie.

- To wina klimatu?

- No, a co pani myśli? Pani była kiedyś tam?

- Nie, nie byłam.

- Ja byłem. Ja byłem, proszę pani, i trochę znam Latynosów.

- Był ksiądz na Dominikanie?

- Byłem.

- I wierzy ksiądz...

- Nie bardzo, nie bardzo.

- ...że to wina klimatu?

- Proszę pani, (śmiech) pani nie wie? Że gorący klimat powoduje... powiedzmy... jakieś... no wzmożone w tych dziedzinach.

- Księże, ale wobec chłopców? Wobec dzieci?

- Ja nie wiem, proszę pani, co mnie pani pyta.

- To trochę tak, jakby go ksiądz usprawiedliwiał.

- Ja go trochę usprawiedliwiam, bo na tyle, na ile ja go znam to... Pani to wszystko nagrywa?

- Tak.

- A niech sobie pani nagrywa. Na ile ja go znam to byłbym bardzo ostrożny.

- Ostrożny?

- W posądzaniu. Dopóki powiedzmy nie zostanie udowodnione to ja mam poważne wątpliwości.


Nie wiadomo, gdzie obecnie jest ks. Wojciech Gil. Dziennikarze dotarli do informacji, że przebywał przez długi czas w rodzinnej miejscowości Modlnicy u swoich rodziców. Potwierdzają to nieoficjalnie sami mieszkańcy. Arcybiskup Józef Wesołowski, kolejny Polak oskarżany przez śledczych z Dominikany o pedofilię, przebywa w Watykanie. W dniu dzisiejszym Prymas Polski abp Józef Kowalczyk poinformował dziennikarzy, że sprawa ks. Gila i abpa Wesołowskiego nie jest sprawą polskiego Kościoła.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

szerzej:

link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mario, niejednokrotnie słyszałam takie tłumaczenie, ale dla mnie to tylko ładnie ubrane w słowa wykręty. I śmiem twierdzić, że Pan Bóg zgodziłby się z tym odczuciem. Tym bardziej, że odstąpienie choćby na krok od bezwzględnego wymogu penalizacji pedofilii, to wspieranie tych osób i organizacji, które chciałyby, aby była dozwolona prawem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przemoc seksualną wobec dzieci od dawna definiuje polskie prawo

Od niedawna mówimy o przemocy emocjonalnej jako przejawu przemocy seksualnej. Wyróżniamy rodzaje, typy i formy przemocy seksualnej. Na przykład jest typ przemocy seksualnej niebezpośredni.

Wypracowanie standardów reagowania to kolejny temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ot, kolejny przykład:
http://natemat.pl/76243,oskarzony-o-molestowanie-ksiadz-przez-ponad-dwa-lata-odprawial-msze-abp-hoser-wiedzial-o-wyroku-ale-nie-reagowal

Owszem, biskup nie odpowiada za to, że jego podwładny okazał się dewiantem i skrzywdził chłopców. Jak jednak wytłumaczyć fakt, że osobie oskarżonej o takie czyny umożliwił opiekowanie się ministrantami? Normalnie kogoś takiego do czasu zakończenia śledztwa i procesu izoluje się od dzieci, bo ich dobro jest w tym momencie najważniejsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

" I nie mogę pojąć, czemu w polskim Kościele wciąż stosuje się taką praktykę..".

Czy wierzysz, że ludzie Kościoła ani razu nie odpowiedzieliby za pomocnictwo...? Myślę, że skala takich problemów jest w Kościele mniejsza, niż w innych instytucjach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przemoc seksualną wobec dzieci od dawna definiuje polskie prawo. Każdy, kto pomaga przestępcy uniknąć odpowiedzialności, w sensie moralnym staje się współsprawcą czynu. I nie mogę pojąć, czemu w polskim Kościele wciąż stosuje się taką praktykę - wbrew prawu Boskiemu, wbrew wytycznym dwóch kolejnych Papieży i, na dłuższą metę, wbrew interesowi Kościoła jako instytucji.
Papież natychmiast odwołał nuncjusza Wesołowskiego, nie ukrywał, że ma to związek z podejrzeniem o pedofilię, zadeklarował współpracę ze śledczymi z Dominikany. Tymczasem ksiądz Gil przepadł w Polsce bez śladu, a michalici, z którymi pozostawał w kontakcie, nabrali wody w usta. Widzisz różnicę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marto, żadna z instytucji nie miała wypracowanych standardów i regulacji postępowania z pedofilami, czy to szkoły, czy komendy policji, czy szpitale psychiatryczne. Wszędzie zamiatano te sprawy pod dywan. I nie całkiem ze złej woli. Te problemy nie były zdefiniowane tak dobrze jak dziś.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mario, powtórzę po raz kolejny - nagłaśnianie pedofilii wśród księży nie wynika z tego, że w innych środowiskach jej nie ma. To rezultat wieloletniego chronienia przestępców w sutannach przed odpowiedzialnością karną i umożliwiania im kontynuowania tego procederu. A obecność tego tematu w mediach jest zjawiskiem, z jakim zawsze mamy do czynienia, gdy w jakiejś sprawie ktoś przerywa zmowę milczenia.
I uważam, że w interesie Kościoła leży przecięcie tego wrzodu, czyli takie działania, jakie podejmuje Papież. Szkoda, że jak na razie jego wpływ na polski episkopat jest tak mały.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Łukasz Brzezicki

???

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.09.2013 22:25

@Arkadiusz Gębka

"Z księdzem rozmawiała dziennikarka TVN24. (...) Ks. Ogrodnik zgodził się jednak na rozmowę. Oto jej fragment."

To tak a propos "nieautoryzowanego wywiadu".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.