Facebook Google+ Twitter

Generał Stanisław Koziej: Przecież nie dla nas jest ten miliard

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego był gościem "Kontrwywiadu" RMF24. Gen. Stanisław Koziej przyznał, że został uwiedziony przez Obamę, omówił kwestię miliarda dolarów amerykańskiej pomocy i elastyczności przyszłorocznego budżetu.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Stanisław Koziej. 37. posiedzenie Senatu RP. By Michał Józefaciuk (Senat Rzeczypospolitej Polskiej) [CC-BY-SA-3.0-pl (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)], via Wikimedia Commons / Fot. Michał Józefaciuk/Senat Rzeczypospolitej PolskiejUwodziciel Obama

Generał Stanisław Koziej, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego jest zadowolony z wizyty Baracka Obamy. Mówi nawet o uwiedzeniu "merytorycznym" przez prezydenta Stanów Zjednoczonych. Jego obecność w Polsce implikuje szereg korzyści dla kraju: "Tak, dlatego, że to bardzo wzmacnia nasz głos w NATO, to wzmacnia nasze dwustronne relacje, jestem bardzo usatysfakcjonowany z punktu widzenia merytorycznego." Przy bliższym poznaniu okazuje się, że jeden z najsławniejszych Amerykanów jest zwyczajnym, normalnym człowiekiem.

Żądnych sensacji i anegdot spotkać może w tym momencie pewien zawód. Konrad Piasecki stara się wyciągnąć od swojego rozmówcy jakiś pikantny szczegół z wizyty Baracka Obamy w Polsce. Generał Koziej nie jest skłonny wyłamać się z pewnych konwenansów i pozostaje dyskretny: "Nie, ja czegoś takiego nie odnotowuję. Być może nie byłem przy wszystkich zakulisowych spotkaniach. Przede wszystkim pan prezydent z naszej strony, oficjele, ale z tego co ja byłem nie mam tutaj nic do przekazania ekstra-sensacyjnego, które mógłby pan redaktor skonsumować." Cóż, szyld Biura Bezpieczeństwa Narodowego zobowiązuje.

Mówca Obama


Przemówienie Baracka Obamy w Warszawie uważa się za przełomowe, historyczne. Nie było ważne, że przywódca amerykańskiego państwa jest coraz częściej postrzegany w kategoriach byłego prezydenta. Jego głos wywołał niekłamaną radość swoim propolskim nastawieniem. Bardzo przychylny odbiór Obamy odwzajemniał się w słowach wzruszenia i uznania dla "mocnego wystąpienia", jak wielu Polaków oceniało uroczystą mowę prezydenta Stanów Zjednoczonych. Generał Koziej przyznaje, że były to znamienne chwile w naszych dziejach: "Podkreśliłbym moment w którym te słowa zostały wypowiedziane. W tej chwili waży się w NATO, debata trwa, debata strategiczna, jakie będzie NATO w przyszłości. Ten głos amerykański bardzo pomaga... (...) My zabiegamy mocno o wzmocnienie wschodniej flanki Sojuszu, jako główny rezultat tej zmiany geopolitycznej, geostrategicznej w regionie. Ten głos Obamy, krótko przed szczytem, będzie bardzo trudny do zignorowania przez kogokolwiek, w tym także wycofania się samych Amerykanów."

Miliardy Obamy


Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama. http://www.neontommy.com/sites/default/files/users/user842/3004284537_573b71936a.jpg licencja: CC3.0 / Fot. neontommy.comSłowa popierają czyny, co w dalszej konsekwencji zostaje weryfikowane przez ludzi i historię, ze względu na zasadność i celowość podjętych działań. Miliard dolarów o którym wspomniał Barack Obama jest gestem nie do przecenienia. Trzeba jednak pamiętać przy tym, że Polska nie jest wyłącznym beneficjentem amerykańskiej szczodrości i szerokiego gestu: "On jest o tyle ważny, że jest praktycznym potwierdzeniem tego, iż Amerykanie chcą tu przysyłać więcej swojego wojska. Bo to przecież nie dla nas jest ten miliard. (...) To są pieniądze na wojska amerykańskie. Ale jeżeli to ma być miliard, to znaczy, że te wojska będą dłużej, że będzie ich więcej i tak dalej i tak dalej." Nakłady finansowe wydatnie przyczyniają się do umacniania namacalnie rzeczywistych gwarancji jakie deklarują Stany Zjednoczone.

Miliony Kozieja

Prezydent Bronisław Komorowski powiedział kilka dni temu, że należałoby zwiększyć wydatki na wojsko do 2 proc. PKB. Byłoby to ok. 800 mln zł rocznie. Pieniądze mogą pochodzić ze wzrostu gospodarczego. Wydatki całego sektora finansów publicznych to ok. 750 mld zł rocznie. Poza tym, kwestia 2 proc. została już uzgodniona z rządem. Ogólna koncepcja jest dość klarowna: "Będziemy o tym jeszcze szczegółowo rozmawiali z ministrem obrony narodowej, ale ze strategii prezydenckiej wynika, że to powinny być dwa kierunki - jeden to wzmocnienie i unowocześnienie naszej armii, tak zwana trzecia fala. (...) Drugi kierunek to jest wzmocnienie infrastruktury w szczególności na naszej wschodniej flance. Zabiegamy, żeby tutaj stworzyć lepsze warunki przyjmowania wojsk sojuszniczych na naszym terytorium." Warto przypomnieć, że generał Stanisław Koziej jest zwolennikiem szerszego wykorzystania samolotów bezzałogowych, tzw. dronów. Można zatem wysnuwać wnioski, co do pożądanego kierunku unowocześniania polskiego wojska. Jednakże pieniądze na te, czy inne zakupy to kwestia rozważenia przyszłorocznego budżetu. W chwili obecnej nie sposób realizować takich planów: "No nie, w 2014 nie można burzyć budżetu, w żadnym wypadku. Najwcześniej od 2015 roku." Zmaterializowanie się dodatkowych pieniędzy rodzi ciekawość, odnośnie zakupu samolotów dla VIP-ów o czym wielokrotnie szeroko rozprawiano. Szef BBN odpowiada: "Jesteśmy bardzo blisko decyzji o zakupie samolotów dla VIP-ów - w tym przypadku też należy odczekać - No, na pewno to nie w tym znowu, nie w tegorocznym budżecie, ale najwcześniej w przyszłorocznym budżecie." Kwestie techniczne są już wyjaśnione w większej części: "My na przykład proponowaliśmy w naszym raporcie BBN-owskim swego czasu, aby to było kilka samolotów odpowiednio przystosowanych do potrzeb nie tylko wygodnego latania, ale pracy w tym samolocie. Jako powietrzny punkt kierowania państwem (...) Ja jestem zwolennikiem, aby to było w strukturach wojska, które jest najlepszą formacją do zapewnienia realizacji tego zadania. Pamiętajmy, że tutaj chodzi o bezpieczny, pewny system kierowania państwem, a nie o wygodę lotu VIP-ów."

źródło: RMF24






Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.