Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14200 miejsce

Geocaching. Poszukiwacze są wśród nas

Geocaching jest grą terenową dla użytkowników GPS, która polega na poszukiwaniu tzw. skrzynek (keszy - ang. cache, geocache) uprzednio ukrytych przez pozostałych uczestników zabawy. Czym jest i na czym polega?

Geocaching, czyli poszukiwanie skarbów


Geocaching jest pewnego rodzaju grą terenową, której tematem jest… poszukiwanie skarbów. Uczestnicy gry mają za zadanie odnaleźć skrzynkę ukrytą przez innych graczy. Skrzynki ukrywane głównie w interesujących miejscach i zawierają dziennik odwiedzin (tzw. logbook), do którego wpisują się kolejni znalazcy. Jeśli kesz jest odpowiedniej wielkości zmieszczą się tam również drobne upominki na wymianę. Lokalizacja miejsca ukrycia skrzynki przekazywana jest pozostałym uczestnikom gry poprzez wprowadzenie jej współrzędnych geograficznych w jednym ze specjalnych serwisów internetowych, tzw. serwisów geocachingowych. Korzystając z koordynatów lub/i wskazówek słownych poszukiwacz musi odszukać miejsce ukrycia skrzynki. Korzystać należy wtedy z odbiornika GPS lub, w przypadku quizów, z własnej głowy.

Kesz


Przykładowa skrzynka ze "skarbami" / Fot. Wikiadmin, GNU1.2Skrzynki są nazywane przez uczestników keszami (od ang. cache) i chowane najczęściej w miejscach, które mają wartość historyczną, naukową, lub po prostu estetyczną. Pojemniki można zatem znaleźć w ciekawych punktach widokowych, przy starych zabytkach, pomnikach, a nawet na cmentarzach. Poszukiwania można odbywać rodzinnie, podczas spaceru, wycieczki czy po prostu podróży. Można siedzieć w domu przed telewizorem, ale po co? Można iść na spacer do parku, ale ile razy można iść na spacer w to samo miejsce - mówi jeden z graczy, który w geocaching „bawi się” już kilka lat. Na swoim koncie ma grubo ponad 2 tysiące odnalezionych skrzynek w całym kraju. Podobnie jak wielu uczestników również zakłada nowe skrzynki, zaś ich liczba stale rośnie. Gdy jadę gdzieś z rodziną najpierw sprawdzam, czy po drodze nie znajduje się jakiś kesz. Wrzucam do GPS mapę z zapisanymi koordynatami skrzynek i w czasie podróży podejmuję skrzynki. W czasie wyjazdów również zakładam.

Miejsce podnosi wartość skrzynki


W całym kraju znajduje się prawie 12 tysięcy aktywnych skrzynek. / Fot. Kacper KonarzewskiNa stronie opencaching.pl, gdzie jest zarejestrowanych już prawie 12,5 tysiąca użytkowników prowadzone są również statystyki. Można sprawdzić które z keszy są najpopularniejsze, które najwyżej oceniane. Oceną objęta jest również aktywność uczestników gry. Im ciekawsze miejsce tym wyższa ocena skrzynki. Nie dostanie dobrej oceny skrzynka, która jest schowana w oczywistym miejscu przy śmietniku na ulicy. Wyższą wartość ma kesz dobrze ukryty w pobliżu interesującego zabytkowego ratusza, lub przy ostatnim działającym moście zwodzonym. Aby lepiej poznać tę zabawę trzeba po prostu tego samemu spróbować.

Na samym początku trzeba się zarejestrować w jednym z serwisów geocachingowych, najpopularniejszym w Polsce jest http://opencaching.pl/. Po zarejestrowaniu możemy przystąpić do poszukiwań. Na mapie możemy zlokalizować miejsce ukrycia skrzynki, ale to dopiero początek. Trzeba bowiem jeszcze fizycznie skrzynkę podjąć, wpisać się do dziennika i odłożyć starannie tak, by nadal pozostała zamaskowana. Zdaniem wielu poszukiwaczy najciekawsze skrzynki to takie, które posiadają minimum opisu, za to dokładne koordynaty i zmyślny sposób ukrycia. Zdarzają się zatem skrzyneczki zamaskowane jako jeden z elementów kraty, albo ukryte w małej szczelinie między murami. Są jednak i zwolennicy skarbów, których miejsce ukrycia trzeba odgadnąć na podstawie obliczeń, zagadek, rebusów czy tajemniczych szyfrów. Podpowiedzią w znalezieniu kesza są często tzw. Spoilery, czyli zdjęcia przedstawiające charakterystyczne miejsce, w którym należy szukać.

Pierwsza skrzynka


Moje poszukiwania zacząłem od kościółka w Międzychodzie. Po odczytaniu opisu miejsca i sposobu ukrycia skrzynki udałem się na miejsce, gdzie miał się znajdować mój pierwszy skarb. Opis jasno przedstawił skrytkę. Po obejrzeniu okolicznych potencjalnych miejscówek w końcu znalazłem. Trzeba jeszcze się rozejrzeć czy nikt nie podgląda i kesz w mojej dłoni. Logbooki, czyli dzienniki wpisów - są dowodem odkrycia znaleziska. / Fot. Kacper KonarzewskiW środku nic zadziwiającego, po prostu logbook, ołówek i informacja o skrzynce. „To nie jest śmieć, to nie jest niebezpieczne. Jeśli nie wiesz co z tym zrobić, nie niszcz, nie wyrzucaj. To skrzynka Geocache.” - mówi informacja na opakowaniu. Maskowanie ciekawe, nie wyróżniał się zbytnio, zatem miejsce ukrycia bezpieczne. Dokonałem wpisu, odłożyłem dokładnie w to samo miejsce. Byłem dumny z mojego pierwszego odkrycia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Przemyslav
  • Przemyslav
  • 11.01.2012 22:51

Chyba mnie wciągnie mnie to :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.