Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33614 miejsce

George Michael - koniec prawdziwej muzyki jest już bliski!

George Michael nie żyje – taka informacja dotarła do mnie 26.12.2016. Z początku wzięłam to, za niesmaczny żart. Kończący się rok zabrał przecież ze sobą tak wiele osobistości ze świata muzyki tj. David Bovie, Prince, czy Leonard Coen.

 / Fot. Google.comPolicja hrabstwa Oxfordshire potwierdziła, że w niedzielę wczesnym popołudniem wezwano karetkę pogotowia do jego posiadłości w miejscowości Goring. W nocy z niedzieli na poniedziałek lokalna policja poinformowała, że traktuje śmierć artysty na tym etapie śledztwa jako „niewyjaśnioną, ale nie podejrzaną”. Wokalista od lat zmagał się z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków, ponadto po śmierci swojego partnera na początku lat 90-tych, listę problemów poszerzyła depresja, która bardzo często brała górę nad artystą.

Michael, urodzony w północnym Londynie jako Georgios Kyriacos Panayiotou wydał mnóstwo płyt, zagrał tysiące koncertów i sprzedał 100 milionów płyt. Osiągnięcia te stawiają go w panteonie legend muzyki rozrywkowej na świecie.

Muzyka tego artysty towarzyszy mi od zawsze. Jako dziecko z dezodorantem w dłoni wyśpiewywałam “Wake me up, before you go go”, czy “Club Tropicana”, później przyszedł czas kolonii i obozów, a na nich obowiązkowe “dyskoteki”. Jakim to było wyróżnieniem, kiedy chłopak poprosił dziewczynę do tańca przy “Careless Whisper”! Pierwsza emisja “Last Christmas” w radiu od lat jest dla mnie wyznacznikiem rozpoczęcia przedświątecznej gorączki – bez tej piosenki święta dla mnie nie istnieją.

Chciałabym podzielić się z Czytelnikami moim tzw. TOP 10 piosenek, które są mi najbliższe:

#10. “Club Tropicana” i “Wake me up when you go go”
Piosenki, które przyniosły Michaelowi i zespołowi Wham! Ogromną popularność. Jako mała dziewczynka, z magneteofonem pod pachą i dezodorantem mamy, stałam w łazience na stołeczku przed lustrem i śpiewałam… podobno nawet aż tak bardzo nie fałszowałam.

#9. “Freeek”
Pamiętam, jak usłyszałam tą piosenkę po raz pierwszy, to nie bardzo wiedziałam, czy Pan z radia oby się nie pomylił, wymieniając przy zapowiedzi nazwisko George’a… potem kilka razy próbowałam się przekonać do samej piosenki. Dopiero wsłuchując się w tekst i chwytając sens – pokochałam “dziwaka”.

# 8. “As”
George Michael tworzył muzykę wespół z wieloma artystami mi.in Arethą Franklyn, Whitney Huston, czy Lisą Stansfield. Moje serce kupiły dwa wykony – oto pierwszy z nich – zjawiskowa Mary J. Blige i Michael w piosence z pogranicza funky, soul i gospel – perełka!

# 7. “Jesus to a child”
Świetny utwór pochodzący z albumu “Older”, który powstał po 3 letniej żałobie muzyka po stracie długoletniego partnera. George Michael towarzyszył mu do końca w walce z AIDS. Po jego śmierci sam postanowił ujawnić swoje skłonności homoseksualne. Mnie także pomogła przejść w kilku trudnych momentach życia…

# 6. “Last Christmas”
To jest chyba jedyna piosenka jaką znam, którą kocham i nienawidzę jednocześnie. Z jednej strony mam serdecznie jej dość, kiedy każda radiostacja w Polsce i na świecie bombarduje nią tuż przed i w trakcie Świąt Bożego Narodzenia. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie świąt bez niej. W tym roku słucha się jej niestety już inaczej… Obawiam się, że Boże Narodzenie nie będzie już takie samo…

# 5. “Father Figure”
Piosenka o silnym ładunku emocjonalnym… i tyle jeśli chodzi o mój komentarz…

# 4. “Don’t let the sun goes down on me”
O duetach już wspominałam… Elton John i George Michael… para o wielu znaczeniach – obydwaj genialni muzycy, obydwaj walczący o swoje przekonania i skłonności. Tym utworem połączyli swe siły i powstało coś cudownego! Swoją drogą koncert, z którego pochodzi ten utwór jest mistrzostwem muzycznego świata.

# 3. “Careless Whisper”
Czy jest ktoś, kto nie zna tej piosenki?! Wiele “pościelówek” słyszałam, sporo z nich lubię – ta jednak jest najlepsza! Sporo wody w Wiśle upłynie, zanim ktoś stworzy choćby w połowie tak klimatyczną i niepowtarzalną piosenkę.


# 2. “Outside”
Piosenka nie jest wybitna, tekst prosty, ale boleśnie dobitny. Piosenka i wymowny teledysk powstały tuż po wielkim skandalu, jaki wywołał muzyk, dając się przyłapać ze swoim kochankiem w męskiej toalecie. Prasa brukowa wówczas nie pozostawiła na parze suchej nitki. Michael w odpowiedzi na ataki ze strony mediów stworzył piosenkę, gdzie wprost mówi, że jest tylko “mięsem i kośćmi, które mają swoje potrzeby”. Dzięki temu posunięciu artysta zdobył sobie mój dozgonny szacunek – mało który celebryta pozwoliłby sobe na takie posunięcie. A swoją drogą, piosenka przyjemna dla ucha i lubię jej słuchać zwłaszcza podczas jazdy samochodem.


#1. “Freedom!90”
Moja ulubiona piosenka spośród wszystkich usłyszanych dotychczas? Kiedyś ktoś zadał mi takie pytanie – bez zastanowienia odpowiedziałam “Freedom!90”. Piosenka ma klimat, przesłanie i zapada w pamięć tak mocno, że nawet amnezja nie będzie w stanie mi jej zabrać! Do tej pory tekst utworu znam “od deski do deski” i słucham go regularnie – przynajmniej 2 razy dziennie .


25 grudnia 2016 odeszła legenda… świat muzyki doznał nieodwracalnej straty… lepszego już nie będzie…
Miejmy nadzieję, że to, czym raczą nas współcześni muzycy poprawi swój poziom. Wokaliści zaczną w końcu przypominać na koncertach swoje naszpikowane elektroniką twory ze studiów nagraniowych, a producenci przestaną ulepszać każdy dźwięk na wydawanych przez siebie płytach. Może warto by wrócić do korzeni??

Ku czci i pamięci…

Źródło: gazetaTRYBUNALSKA.PL - przedrukowano za zgodą redakcji.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi: Michael George


Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.