Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2006 miejsce

"Georgialiki" Katarzyny Pakosińskiej pełne plagiatów, Wydawnictwo Pacal nie reaguje

Wydawnictwo Pascal zignorowało sugestie, że w książce "Georgialiki. Książka pakosińsko-gruzińska" Katarzyny Pakosińskiej znajdują się fragmenty skradzione z różnych źródeł, bez podania autorów lub nawet wbrew ich woli. Nadal też sprzedaje książkę, łamiąc przy tym obowiązujące prawo oraz ignorując zasady dobrych obyczajów. Poniżej List otwarty do Wydawnictwa które nadal książkę rozpowszechnia i nawet nie rozpoczęło jej wycofywania ze sprzedaży.

Od czasu opublikowania recenzji książki “Georgialiki” wskazującej na naruszenie praw autorskich autorów serwisu Oblicza Gruzji oraz sugerującej, że takich naruszeń w książce może być więcej minęły niemal dwa miesiące. Wydawnictwo całkowicie zignorowało sugestie odnośnie większej liczby splagiatowanych fragmentów i skupiło się jedynie na tych kilku wspomnianych w recenzji.

Zatem niniejszym pragniemy zwrócić uwagę Wydawnictwa na nieprawidłowości i naruszenia prawne związane z wydaną i obecną w sprzedaży od ponad roku książką "Georgialiki. Książka pakosińsko-gruzińska".

Georgialiki str 195 - Rozdział o Królowej Tamar złożony z fragmentów pochodzących z czterech różnych źródeł: reportażu z serwisu Oblicza Gruzji, Wikipedii, artykułu "Tamar Wielka" oraz "Historii Gruzji" Baranowsk / Fot. Artur BińkowskiAutorka książki "Georgialiki", Katarzyna Pakosińska, splagiatowała wiele fragmentów z różnych źródeł wplatając je między swoje słowa co sugeruje, że to ona je napisała (brak oznaczeń cytatów i podania autorów/źródeł oraz "Copyright for the text © Katarzyna Pakosińska"). Przy czym wygląda to zdecydowanie na zabieg świadomy, zamierzony i celowy. Dlaczego?

Georgialiki str 245 – Fragment o filmie “Pokuta” Tengiza Abuładze to kompilacja z dwóch źródeł – wywiadu z Iriną Rubanową, krytykiem filmowym, opublikowanego pierwotnie w Gazecie Wyborczej (12.07.2001r.) oraz fragmentów recenzji filmu z serwisu filmweb.pl / Fot. Artur BińkowskiBo skopiowane fragmenty mają sprawiać wrażenie autentycznych słów Autorki? Bo część z nich została włożona w usta postaci z książki, więc dziwnie wyglądałoby oznaczenie ich przypisem? Bo byłoby za dużo przypisów i wyglądałoby to niepoważnie? Bo źródła były na tyle mało nobilitujące, by je podawać (na co może wskazywać kilka prawidłowych cytatów)?

Przejrzeliśmy dokładnie całą książkę (244 strony tekstu) i skala tego procederu "kopiuj-wklej" nas samych zaskoczyła. Bowiem Autorka kopiowała i kompilowała z różnych miejsc nie tylko całe fragmenty – od pojedynczych zdań po całe strony czy nawet rozdziały – ale także pomysły i konstrukcje wywodów. Pytanie do Autorki, co sobie myślała robiąc coś takiego, pozostawiamy do jej osobistej refleksji.

Galeria plagiatów wykrytych w książce Georgialiki wydanej przez Wydawnictwo Pascal / Fot. Artur BińkowskiLista splagiatowanych fragmentów (zawiera także kilka dodatkowych “smaczków”) – trudno ją uznać za kompletną, bo podejrzanych jest więcej fragmentów, jednak z uwagi na brak dostępu do niektórych źródeł nie mogliśmy ich zweryfikować.

Georgialiki str 228-229 - Historia chitonu Chrystusa to kolejny przypadek skopiowania sporych fragmentów czyjegoś tekstu, tym razem autorstwa Michała Bołtryka opublikowanego w Przeglądzie Prawosławnym. / Fot. Artur BińkowskiWydawca książki "Georgialiki", Wydawnictwo Pascal, w pełni odpowiada za wpuszczenie na rynek książki, która narusza prawa autorskie osób trzecich. Złożenie przez Autorkę oświadczenia, że tekst książki jest w pełni jej autorstwa i nie jest obciążony prawami osób trzecich nie powinno zwalniać Wydawnictwa od sprawdzenia go na okoliczność wystąpienia plagiatów, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy kopiowanie stało się tak łatwe. Robią to uczelnie i także w przypadku wydawnictw powinna być to standardowa procedura, która pozwala uniknąć wypuszczania na rynek książek nieuczciwych autorów. Wydawnictwo Pascal w tej kwestii nie podjęło należytych starań.

Georgialiki str 183 - Informacje o dynastii Bagrationich to połączenie fragmentów skopiowanych z Wikipedii oraz z tygodnika katolickiego "Niedziela" / Fot. Artur BińkowskiRedaktor książki "Georgialiki", Anna Willman, powinna wiedzieć, że wszelkie cytaty wymagają podania autora i/lub źródła (część jest widoczna na pierwszy rzut oka). Dotyczy to również utworów, w tym przypadku wierszy i toastów gruzińskich, przy których, jako że są one tłumaczeniami, powinny znaleźć się nazwiska autorów tłumaczeń. Także brak jakiejkolwiek bibliografii przy fragmentach o charakterze historyczno-encyklopedycznym powinien wzbudzić podejrzenia Redaktorki a w konsekwencji poproszenie Autorki o uzupełnienie źródeł, z których czerpała swoją wiedzę. To chyba jedne z podstawowych zasad, o których każdy redaktor powinien wiedzieć.

Książka opieczętowana jest klauzulą "Copyright for this edition © Wydawnictwo Pascal" oznaczającą nabycie przez Wydawnictwo autorskich praw majątkowych od Autorki. Oczywiste więc wydaje się to, że Wydawnictwo rozumie znaczenie zastrzeżenia praw autorskich oraz konsekwencje ich naruszenia. Jednak Wydawnictwo Pascal zignorowało sugestie, że w książce znajdują się fragmenty skradzione z różnych źródeł (bez podania autorów lub nawet wbrew ich woli). Nadal też sprzedaje książkę, łamiąc przy tym obowiązujące prawo oraz ignorując zasady dobrych obyczajów. Czyżby Wydawnictwo Pascal chciało zatuszować istnienie pozostałych naruszeń i zamieść sprawę “pod dywan”, żeby zamiast wycofywać książkę, sprzedać jej nakład w całości?


W związku z powyższym domagamy się jak najszybszego wycofania książki ze sprzedaży oraz natychmiastowego zaprzestania dalszego jej rozpowszechniania w jakiejkolwiek formie – dotyczy to oczywiście książki w obecnym wydaniu. Przy czym spodziewamy się, że Wydawnictwo Pascal podejdzie do tego uczciwie, czyli sprawnie i bez nieuzasadnionego przewlekania rozpocznie procedurę wycofywania Książki z sieci sprzedaży i dystrybucji.

Jeśli zaś Wydawnictwo Pascal zdecyduje się na powtórne wydanie książki, to domagamy się:

Podjęcia stosownych i skutecznych kroków by wszelkie splagiatowane fragmenty zostały z książki usunięte lub odpowiednio oznaczone jako cytaty z podaniem autora/źródła – zgodnie z obowiązującym prawem autorskim oraz z uwzględnieniem woli prawowitych autorów ukradzionych tekstów. Dotyczy to także zdjęć, przy których oprócz opisu powinien pojawić się ich autor.

Umieszczenia w kolejnych wydaniach książki informacji, że wszelkie naruszenia praw autorskich występujące w wydaniu pierwszym, zostały usunięte wraz z przeprosinami dla wszystkich autorów/serwisów, których prawa/licencje zostały naruszone.

List otwarty do Wydawnictwa Pascal w związku z plagiatami znalezionymi w książce Georgialiki. / Fot. Artur Bińkowski Występujemy z tym publicznie, ponieważ Wydawnictwo Pascal zachowuje się w tej sprawie opieszale i ignoruje istniejące fakty naruszeń praw autorskich. Uważamy też, że takie praktyki godzą w interesy autorów, którzy uczciwie podchodzą do tematu publikowania własnych treści (niezależnie od tego, czy robią to komercyjnie, czy bezpłatnie) oraz prowadzą do intelektualnej patologii “kopiuj-wklej”.

Galeria przykładowych plagiatów z książki "Georgialiki" (do obejrzenia w powiększeniu).

Plagiaty wyszukali i ich listę opracowali autorzy serwisu Oblicza Gruzji

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Oj, brzydka sprawa ....

Komentarz został ukrytyrozwiń

wg. mnie to jest kradzież. Jawne złodziejstwo. słowem kryminał. To tyle i aż tyle na temat!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plagiat jest oczywisty i dziwi chowanie glowy w piasek przez wydawnictwo i panią Pakosińską.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.