Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

183936 miejsce

Gest Boruca: prowokacja czy podziękowanie Bogu?

Nasz reprezentacyjny bramkarz, Artur Boruc jest kontuzjowany, ale prasa i tak poświęca jego osobie wiele miejsca. Bynajmniej nie z powodu kontuzji

A wszystko to przez gest jaki Polak zrobił w meczu przeciwko Glasgow Rangers. A mianowicie Artur przeżegnał się. Nic w tym dziwnego, przecież piłkarze dziękują Bogu za strzeloną bramkę czy za wygrany mecz i wydawałoby się, że taki czyn nie jest niczym złym. A jednak. Kibice Rangersów są protestantami i taki czyn Polaka uznali za niedopuszczalny, a zwłaszcza, że mecz rozgrywany był na stadionie Rangersów. Fot. oficjalna strona Glasgow Rangers

Zamieszki i reakcja policji

Gest Boruca, zdaniem policji, wywołał zamieszki na stadionie. Do akcji musiały wkroczyć służby bezpieczeństwa i uspokoić rozjuszonych kibiców. Artur Boruc dostał od stróżów prawa upomnienie za niewłaściwe zachowanie i wywołanie wzburzenia na stadionie.

Obrońcy Boruca

Znalazła się jednak i druga strona, która stanęła murem za Polakiem. Zrobił to kościół katolicki w Szkocji, jego różne instancje bronią Artura ze wszystkich sił, twierdząc, że Polak jest przecież katolikiem i taki gest jest całkowicie zrozumiały. Podziękowanie Bogu za wygrany mecz jest przecież sprawą jasną i zrozumiałą.

Boruc showman i prowokator

Wszyscy, którzy znają polskiego bramkarza wiedzą, że jest on postacią dość kontrowersyjną. Weźmy chociażby jego wypowiedź z początków jego gry w Celitcu kiedy powiedział, że na Wyspach nie potrafią trenować bramkarzy. Te słowa bardzo poruszyły wyspiarzy i wokół Boruca zrobił się spory szum. Czyżby natura prowokatora dała o sobie znać po raz kolejny?

Fot. AKPA

Jednak są także sytuacje, które mogą wskazywać na to, że Boruc jest człowiekiem bardzo uczuciowym. Kibice naszej reprezentacji pamiętają jak Artur rozpłakał się po przegranym meczu z Niemcami podczas Mistrzostw Świata. Ten obrazek utkwił wielu z nas w pamięci i może wskazywać na to, że gest, który Boruc wykonał podczas meczu z Rangersami był emocjonalny i skierowany do Boga, a nie do kibiców przeciwnika.

Wolność wyznania

Żadne prawo, ani żaden regulamin nie zabrania okazywania swojej religijności podczas zawodów sportowych, oczywiście w ramach zdrowego rozsądku. Więc uczynienie znaku krzyża nie powinno być traktowane jako prowokacja i coś złego. Spójrzmy na to z innej strony. Celtic wygrał po raz kolejny z Rangersami i kibiców ogarnęła frustracja. Może to przegrana, a nie gest Polaka były prawdziwym powodem rozgoryczenia kibiców?


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Przesada. Jak można to nazwać prowokacją skoro gest przeżegnania się jest, powiedziałabym, dość dyskretny. Gdyby Boruc chciał sprowokować, uklęknąłby i wystawił złożone ręce do nieba! Wtedy byłoby to perfidne, widoczne i można by to nazwać prowokacją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z całym szacunkiem dla kogoś kto pisał ten tekst i tego, który go zatwierdził. Ale!!! W końcowej części tekstu mamy wyraz zamieszki, który trzeba zmienić lub poprawić. Coś nie może być "przyczyną tej zamieszki", bo nie ma takiego słowa w języku polskim! Wyraz zamieszki występuje tylko w liczbie mnogiej. Bez odbioru.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.