Facebook Google+ Twitter

Gesty z plakatu, czyli Sosnowiec się promuje

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2009-06-24 09:01

Ta kampania miała uderzyć w stereotypy, od których Sosnowiec nie może uwolnić się od lat: szarej, smutnej stolicy Zagłębia, miasta blokowisk i ojczyzny Edwarda Gierka. A w skali globalnej wyszło...kontrowersyjnie.

Młodzi z plakatu -  w Polsce budzą jak najbardziej pozytywne odczucia - na świecie może być z tym trochę gorzej / Fot. Materiały prasoweNowy Sosnowiec miał stać się miastem nowoczesnym i z przyszłością, miastem szczęśliwych młodych ludzi. Na nowy wizerunek Sosnowca urzędnicy wydali z miejskiej kasy 170 tys. zł.

W internecie ruszyła kampania mająca rozsławić miasto na pół świata - z plakatem, na którym chłopak i dziewczyna pokazują, że Sosnowiec jest OK. Tyle że gesty, którymi to okazują, w wielu krajach, do których ta promocja ma trafić, są uznawane za obraźliwe.

Problem jest głównie z tym, co pokazuje chłopak. We Francji, szczególnie na południu, ten gest znaczy: "zero" a w odniesieniu do człowieka - "nie jesteś nic wart". W krajach śródziemnomorskich, w tym w Grecji, to obraźliwy sposób na nazwanie kogoś homoseksualistą (zresztą podobne znaczenie ma ten gest w języku migowym).

Z kolei w niektórych krajach Ameryki Łacińskiej takie ułożenie palców oznacza złożenie kobiecie chamskiej propozycji seksualnej, a w Brazylii - kobiece narządy płciowe.

- Ale my mieszkamy w Polsce! - denerwuje się Grzegorz Dąbrowski, rzecznik sosnowieckiego ratusza. To szukanie dziury w całym. Kampania jest dynamiczna, przemyślana, świetnie przygotowana. Zawsze znajdą się malkontenci, którzy będą próbowali obrzydzić pracę innych.

Dla dr Moniki Gnieciak, socjologa z Uniwersytetu Śląskiego, mieszkanki Sosnowca, plakat nie jest kontrowersyjny, o ile jego odbiorcami mieliby być ludzie z naszego kręgu kulturowego. - Gdybyśmy jednak tę reklamę kierowali na zewnątrz, to mógłby być problem. Np. nie wyobrażam sobie wysłać reklamy do Japonii z uśmiechniętą kobietą odsłaniającą zęby. To dla nich gest nieprzyzwoity - argumentuje dr Gnieciak.

Rzecz w tym, że w internecie kampania jest kierowana także do miast partnerskich Sosnowca we Francji (Roubaix czy Les Mureaux) i krajach basenu Morza Śródziemnego - także w państwach arabskich (Casablanca).

Tomasz Jamrozy, szef sosnowieckich radnych Platformy Obywatelskiej, nie pozostawia na kampanii suchej nitki.

- Patrzę na ten projekt przez pryzmat gestu, który dla niesłyszących jest jednoznacznie obraźliwy. To dla nich często jedyny język, jaki dobrze znają. A ci ludzie też są mieszkańcami naszego miasta i muszą na to patrzeć. Tak wygląda profesjonalizm w wykonaniu urzędników ratusza. Powinniśmy mieć pewność, że skoro zatrudniono profesjonalną firmę wizerunkową, to kampania będzie budzić tylko pozytywne skojarzenia - mówi Jamrozy.

- Nie wiem, jakich gestów mielibyśmy użyć, by nie obrażać czyichś uczuć. Być może nawet postawa na baczność jest gdzieś odbiera na jako nieprzyzwoita - ironizuje Dąbrowski.

Do podobnych argumentów na swoją obronę odwołuje się firma Prime PR, która przygotowywała projekt. - Kampania ma zainteresować nową stroną internetową. Rozkładanie jej na detale jest nadużyciem. Z naszych informacji wynika, że odbierana jest pozytywnie i z zainteresowaniem - mówi przedstawiciel firmy Marcin Tutaj.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Czy naprawdę wierzycie w skuteczość takich plakatowych akcji, rzekomo promocyjnych? Według mnie to wyrzucanie publicznych pieniedzy. Nie tylko w Sosonowcu. Bardzo bym chcial dowiedzieć się o realnych reaultatach tej akcji. I ile kosztowała?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.