Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

50447 miejsce

Gibson Robot - gitarowy terminator

W XXI wieku zaawansowane technicznie roboty nie wzbudzają już tak wielkiego poruszenia jak kiedyś. Jednak jeśli owe roboty zaczynają pojawiać się i usprawniać dziedziny życia, z którymi dotychczas nie miały wiele do czynienia, to warto zatrzymać się na chwilę i przyjrzeć nowym wynalazkom.

Firma Gibson, znany i popularny producent gitar, postanowiła zrewolucjonizować rynek tych instrumentów, wprowadzając nowy model gitary o jakże dźwięcznej nazwie Gibson Robot.

Światowa premiera nowego dziecka gitarowej firmy miała miejsce 7 grudnia 2007 roku, do Polski natomiast Robot zawitał 26 stycznia 2008 roku. Cóż takiego wyróżnia Robota od dotychczasowych gitar wszelkiej maści? Otóż jest to pierwsza na świecie gitara, która posiada system samostrojenia, tzw. Power Tunes, oparty na technologii robotyki.

Gibson Robot w pełnej krasie. / Fot. Screen ze strony www.gibson.pl

Skąd ten pomysł?


Gibson tworząc Robota wyszedł naprzeciwko oczekiwaniom wielu milionów użytkowników gitar elektrycznych. Każdy kto choć na moment w swoim życiu spróbował gry na gitarze wie, że dobrze nastrojony instrument to podstawa. Tymczasem Robot stroi się sam! Widok automatycznie kręcących się kluczy na pewno zrobi wrażenie na niejednym gitarzyście. Sekret gitary tkwi w jej wnętrzu. Chcąc zagrać utwór w stroju D, wystarczy specjalny potencjometr znajdujący się na korpusie gitary ustawić na D i zaczekać parę sekund. Wówczas wiadomość o naszym wyborze stroju dociera do procesora znajdującego się na główce, a ten w mgnieniu oka automatycznie dostraja gitarę zgodnie z naszym wyborem. Klucze kręcą się same, a my już po chwili możemy cieszyć się grą.

Robot w podwójnym wydaniu. / Fot. Screen ze strony www.gibson.plGibson nie pierwszy raz zaskakuję świat swymi pomysłami. Tak jak kiedyś zaskakiwał tworząc jedną z najpopularniejszych gitar na świecie Les Paula, czy legendarny, stały mostek Tune-O-Matic. Dziś patrząc w przyszłość i idąc z duchem postępu zaskakuje swoim Robotem.

Gitara z racji swojej ceny nie znajdzie się w zasięgu potencjalnego „zjadacza gryfu”. Kosztuje bowiem 2 499 $. Czas pokaże jak środowisko muzyków ustosunkuje się do takiego rozwiązania. Zastanawiam mnie także kwestia żywotności tego typu elektroniki w instrumencie. W końcu gitarę takiej klasy kupuje się na lata, a i poprzeczka co do jej bezawaryjności jest postawiona bardzo wysoko. Myślę jednak, że tak rewolucyjne rozwiązanie zmobilizuje konkurencję do działania i może za... 50 lat, taki szary gitarzysta domowy jak ja, będzie mógł sobie pozwolić na własnego prywatnego Robota.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Jakub Ost
  • Jakub Ost
  • 07.03.2012 11:12

Ludzie ale wy tempi jesteście... producent nie robił by samostrojących się gitar gdyby nie było to potrzebne, jeśli nie wiecie po co to to zapraszam na estradę z np Ibanezem RG555 niby floyd na blokadzie itp ale pół godziny trochę ogrzanej atmosfery i prawie pół tony struny mogą się zjechać nie ważne jakie i nie ważne w jak dobrej gitarze, to prawo fizyki "rozszerzalność temperaturowa" proste jak barszcz. Jestem szczęśliwym posiadaczem takiego Gibsona i jestem z niego bardzo zadowolony, blokowane klucze samo strojące się oszczędzają wiele czasu między utworami które by można było zmarnować na strojeniu manualnym. Nic dodać nic ująć, preferuje kupcie sobie taki instrument nastrójcie go w ciepłym pokoiku lub na zimnym powietrzu a potem zmieńcie klimat i sprawdźcie czy jest tak ok wszystko i czy jakbyście mieli 10 sekund to nastroili byście wszystko tak jak to robi robot - proste

Komentarz został ukrytyrozwiń

Super, rewelacja , brawo - TYLKO PO CO?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Eeeee, Arek, coś Ty :) Jak ktoś ma kasę i go stać na takiego Robota, to niekoniecznie ma pojęcie o gitarze!

Ale z przyjemnością przetestowałbym ten mechanizm, przyznaję. Ot, dla zabawy ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się, jeśli kogoś stać na taki instrument to znaczy, że trochę pojęcia o gitarze ma, czyli nastroić potrafi... :)

Ale wiesz Tomku, co kto lubi... :-)

Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, no, no - gitarowa ciekawostka zawsze mile widziana :)

Ale czy aby na pewno taka samostrojąca się gitara jest komuś potrzebna? Najlepsze modele przecież tak łatwo stroju nie puszczają, no a jeśli ktoś nie potrafi nastroić instrumentu, to hmmm... :)

Arku, jak myślisz?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.