Po wyrównanym meczu, GKS Katowice zasłużenie zremisował z Wisłą Płock, oddalając tym samym przynajmniej na rok marzenie o awansie do ekstraklasy.
Początek spotkania należał do piłkarzy GieKSy, którzy przez pierwszy kwadrans rządzili i dzielili na
boisku przy ulicy Bukowej 1 w Katowicach. Już w 6. minucie pięknym strzałem z woleja popisał się napastnik gospodarzy, Paweł Buśkiewicz, jednak piłka poleciała kilka metrów nad poprzeczką. W 20. minucie spotkania, Tomasz Hołota z rzutu rożnego nadał futbolówce takiej rotacji, że ta zmierzała w samo okienko bramki strzeżonej przez bramkarza Wisły, Przemysława Mierzwę. Z wielkim trudem, golkiperowi gości udało się wypiąstkować piłkę na aut, ratując swój zespół przed utratą bramki.
Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia katowickiej jedenastki. W 47. minucie w sytuacji sam na sam znalazł się Remigiusz Malicki, jednak w decydującym momencie spanikował i posłał piłkę prosto w bramkarza gości. GKS nieco spuścił z tonu i oddał inicjatywę Wiśle. W 81. minucie, pomocnik gości, Łukasz Sekulski, minął dwóch katowickich obrońców i uderzył z okolic pola karnego w słupek bramki strzeżonej przez Jacka Gorczycę. Kilka minut później, GieKSa odpowiedziała uderzeniem w boczną siatkę bramki gości. W 90. minucie spotkania, po ładnym przerzucie, do piłki dopadł Marcin Nowacki i pewnym strzałem pokonał katowickiego golkipera. Na szczęście dla gospodarzy, sędzie boczny odgwizdał spalonego.Zobacz także:
Artykuły
(144)
Galerie
(39)
Średnia ocen
(4.60)
Miejscowość: Katowice | Kraj: Polska
O mnie: "Przyjaźń- nie zna granic państw, ani liter prawa"
Ostatnie artykuły autora:
Polska – Słowacja. Kolejny test naszej kadry przed EURO 2012
(odsłon: +1025)