Facebook Google+ Twitter

GieKSa remisuje z Wisłą Płock w Święto Pracy

Po wyrównanym meczu, GKS Katowice zasłużenie zremisował z Wisłą Płock, oddalając tym samym przynajmniej na rok marzenie o awansie do ekstraklasy.

 / Fot. .Początek spotkania należał do piłkarzy GieKSy, którzy przez pierwszy kwadrans rządzili i dzielili naNowe fany GieKSy prezentują się bardzo okazale / Fot. Paweł Kiliański boisku przy ulicy Bukowej 1 w Katowicach. Już w 6. minucie pięknym strzałem z woleja popisał się napastnik gospodarzy, Paweł Buśkiewicz, jednak piłka poleciała kilka metrów nad poprzeczką. W 20. minucie spotkania, Tomasz Hołota z rzutu rożnego nadał futbolówce takiej rotacji, że ta zmierzała w samo okienko bramki strzeżonej przez bramkarza Wisły, Przemysława Mierzwę. Z wielkim trudem, golkiperowi gości udało się wypiąstkować piłkę na aut, ratując swój zespół przed utratą bramki.

Kolejną część spotkania można nazwać trzema słowami: nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Na boisku nie działo się kompletnie nic, pomysłowe, składne akcje ustąpiły miejsca
podwórkowej kopaninie, a strzałów było jak na lekarstwo. Taki stan trwał do 40. minuty meczu, kiedy po uderzeniu Mateusza Sroki, piłka poszybowała tuż nad poprzeczką Wisły. Minutę później, szybką kontrę wyprowadzili goście, która zakończyła się udanym strzałem wybronionym przez golkipera GieKSy, Jacka Gorczycę. W 44. minucie po zamieszaniu w polu karnym Wisły, do piłki dopadł Tomasz Hołota i technicznie uderzył prosto w słupek bramki, przy westchnieniu całego stadionu.

W przerwie spotkania odbyła się ceremonia zaślubin / Fot. Paweł KiliańskiDruga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia katowickiej jedenastki. W 47. minucie w sytuacji sam na sam znalazł się Remigiusz Malicki, jednak w decydującym momencie spanikował i posłał piłkę prosto w bramkarza gości. GKS nieco spuścił z tonu i oddał inicjatywę Wiśle. W 81. minucie, pomocnik gości, Łukasz Sekulski, minął dwóch katowickich obrońców i uderzył z okolic pola karnego w słupek bramki strzeżonej przez Jacka Gorczycę. Kilka minut później, GieKSa odpowiedziała uderzeniem w boczną siatkę bramki gości. W 90. minucie spotkania, po ładnym przerzucie, do piłki dopadł Marcin Nowacki i pewnym strzałem pokonał katowickiego golkipera. Na szczęście dla gospodarzy, sędzie boczny odgwizdał spalonego.

Spotkanie pomiędzy GKS Katowice a Wisłą Płock zakończyło się sprawiedliwym remisem. Żadna ze stron nie umiała przechylić szali zwycięstwa na własną stronę, dlatego podział punktów nie powinien nikogo skrzywdzić.

Widzów: ok. 2,5 tys kibiców
Wynik: 0:0

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.