Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

64843 miejsce

Giełda transferowa w czołowych klubach Ekstraklasy

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-07-04 12:36

Do rozpoczęcia rozgrywek Ekstraklasy pozostał ponad miesiąc, jednak już teraz warto przyjrzeć się jak wyglądają ruchy transferowe klubów z czołówki polskiej Ekstraklasy.

Póki co "królową polowania" wydaje się być warszawska Legia. Klub ze stolicy rozpoczął gruntowne porządki zwalniając kilku niespełniających oczekiwań zawodników takich jak Wojciech Szala, Tomasz Jarzębowski, Marcin Smoliński, Bartłomiej Grzelak, Pance Kumbev czy Marcin Mięciel. Wiadomo również, że w przyszłym sezonie na polskich boiskach nie ujrzymy Jana Muchy, który od 1 lipca bieżącego roku jest już zawodnikiem angielskiego Evertonu. Aby uzupełnić lukę po Słowaku do klubu z Warszawy dołączył Marijan Antolović z HNK Cibalia będący ponoć w kręgu zainteresowań słynnej Chelsea Londyn.

Oprócz tego na Łazienkowskiej grać będzie jeszcze kilku ciekawych graczy - Ivica Vrdoljak z Dinama Zagrzeb, Portugalczyk Manu zakupiony z Maritimo, Srda Knazević z Partizana Belgrad oraz wypożyczeni Argentyńczyk Ariel Cabral z Velezu Sarsfield oraz król strzelców drugiej ligi tureckiej, były reprezentant młodzieżowych reprezentacji Brazylii Bruno Mezenga. Do macierzystego klubu powrócili również Polacy - Artur Jędrzejczyk (Korona Kielce), Wojciech Skaba (Polonia Bytom) oraz Michał Kucharczyk (Świt Nowy Dwór Mazowiecki).

Największym wzmocnieniem Legii może okazać się jednak zatrudnienie nowego szkoleniowca. Został nim były trener krakowskiej Wisły Maciej Skorża. To właśnie pochodzący z Warszawy Skorża ma być osobą, która pozwoli powrócić klubowi ze stolicy na właściwe tory.

Nieco rozczarowujące wydają się być poczynania transferowe Lecha Poznań. Po odejściu Roberta Lewandowskiego do Borussii Dortmund za 4,5 mln euro próżno szukać zawodnika, który byłby w stanie zastąpić byłego króla strzelców polskiej Ekstraklasy. Do klubu z Poznania dołączył co prawda utalentowany Jacek Kiełb, jednak ten jest bardziej skrzydłowym niż napastnikiem i chyba musi minąć trochę czasu zanim zacznie spełniać pokładane w nim nadzieje. Siłę ognia w napadzie ma zwiększyć również Artur Wichniarek. Były piłkarz Arminii Bielefeld wrócił do klubu, w którym się wychował po to, by swoim doświadczeniem wspomóc młodszych kolegów w walce o awans do elitarnej Champions League.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.