Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34743 miejsce

Gierek był dobrym patriotą - odpowiadam R. Gdakowi

Jakim Gierek był patriotą? Na tak postawione pytanie nie znajdziemy łatwej odpowiedzi, bo też chyba nie o odpowiedź chodzi autorowi pytania. Publicysta W24 nie pyta o Gierka, ale o Kaczyńskiego. Dla mnie obaj są dobrymi patriotami.

Są dylematy, dla których trudno znaleźć rozwiązanie. Jednym z ważniejszych po roku 1990 były te bazujące na ocenie działaczy Polski Ludowej. Musieliśmy wtedy zdecydować o dekomunizacji.

Nie znaleźliśmy zadowalających odpowiedzi. Obóz Unii Wolności, później Unii Demokratycznej - który w pewnym sensie był antenatem i macierzą kadry dzisiejszej Platformy Obywatelskiej - konsekwentnie sprzeciwiał się dekomunizacji. Adam Michnik ryzykownie zaangażował cały swój autorytet w obronie Wojciecha Jaruzelskiego. Ten ostatni był ponoć dużo gorszy, niż Edward Gierek.

Ponieważ za autorytetem Michnika stanęła wyrafinowana refleksja, która podsunęła przekonywające - także dla większości wyborców marszałka Komorowskiego - uzasadnienie odpuszczenia win komunistów, postawiona w artykule teza wypada blado.

Udowadnianie, że Gierek nie był dobrym patriotą, a więc Kaczyński poparł negatywną personę polskiej historii z góry skazane jest na poruszenie gigantycznych młynów historii, które zaprzestały swojej pracy wraz z upadkiem atakowanego przez salon projektu powszechnie nazywanego IV Rzeczpospolita.

Jak na tydzień wyborczy pomysł jest trafiony o tyle, o ile na ustaleniu jakiejś rozsądnej granicy między patriotyzmem a nie patriotyzmem nam nie zależy, bo o wiele ważniejszy jest doraźny skutek takiej intifady: obniżenie notowań jednego z kandydatów.

Rzuconą rękawicę można pochwycić. Nie lubię takich potyczek, które - jak napisałem - uważam za skazane na porażkę. Ale odpowiem, bo wydaje mi się, że R. Gdak sam się pogubił - w pułapce zastawionej na kogoś innego.

W kombinacie komunizmu państwo polskie było determinowane przez nieznoszącą sprzeciwu zależność od dyktatury ZSRR. Gierek heroicznie uprawiał oazy lepszego bytu. Chciał polepszyć los robotników, złagodził dyscyplinę społeczną, podjął nieśmiały dialog z opozycją. Był przeciwnikiem rozwiązań siłowych. Brzydził się przelewania krwi. Za jego sekretarzowania aparat przemocy nie próżnował - to prawda. Jak wykazała praca historyków IPN nie próżnował prawie do końca, do 1989 roku, bo wprawiony w ruch żył własną, szczelną autonomią, biurokratyczną i okrutną. Trzeba było dopiero upadku komunizmu, żeby służby bezpieczeństwa poddały się. Nie piszę tego tytułem usprawiedliwiania Edwarda Gierka. Przyznaję, że chcę złagodzić namalowany na potrzeby kampanii B. Komorowskiego obraz lewicy. Ze wspomnień bliskich Gierkowi osób wynika, że boleśnie przeżywał on represjonowanie narodu i konkretnie temu przeciwdziałał, w granicach kreślonych nie przez niego samego, ale przez sowieckiego ambasadora, reprezentanta władzy odpowiedzialnej za uruchomienie i ciągnący się do kapitulacji Gorbaczowa cykl prześladowań.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (52):

Sortuj komentarze:

Jeszcze raz przekazuję Panu uznanie. Choć takoż wyznam, że co do autorstwa nie miałem wątpliwości. Swoje "zwątpienie" wyraziłem dla samego zwiększenia efektu pozytywnej oceny. Mam nadzieję, że moje plusy pomogą Redakcji Serwisu w przyznaniu Panu awansu dziennikarskiego. Pozdrawiam Pana, jak również resztę dziennikarskiego Towarzystwa z Naczalstwem włącznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Tadeuszu, tekst pisałem samodzielnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakoś nie ma chętnych do zagłębiania się w trudne i pogmatwane losy nasze. Irek co prawda uchylił rąbka prześcieradła, którym nakryte są polskie, co tam dużo gadać - brudy, a może i gangrena.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Rafale, Panie Henryku: "Zgadzam się z Panem Heniem - nie można nazwać kogoś kto ma krew rodaków na rękach patriotą: czy jest to Jaruzelski czy Gierek i Gomułka". Zbyt proste to wszystko się czasem wydaje. Nie szukając daleko: Piłsudski Józef - czy z jego powodu zginęło więcej czy mniej naszych rodaków, niż z powodu Gierka i Jaruzelskiego razem wziętych?
Ale to są niewygodne pytania?
Któż to w końcu jest polski, patriotą? Może im więcej krwi przelewa, tym patriota większy?
Czy PRL był państwem nielegalnym? Czy USA nie korzystały z "dobrodziejstw" nacjonalizacji przywłaszczając prywatny pałacyk na siedzibę ambasady? USA - ze swoją Statuą Wolności :)
Wydaje mi się, że wyłuskiwane są tylko niektóre fakty. O innych nie chcemy słyszeć. A życie jest zdecydowanie bardziej pokręcone. Nawet w oparciu o pełnię naszej wiedzy. Gdyż ona nigdy pełna nie będzie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz, nieuczciwością byłoby nie przyznać Ci racji. Generalnie tak, tak. Niemniej jednak- a jest to moje ostatnie doświadczenie- w jednym nie zgadzam się z Tobą. Piszesz.........Gdzie by mieszkali, gdyby zamiast "wielkiej płyty" były stosowane dzisiejsze technologie?.......... Mam okazję testować nową technologię. Mieszkając w poprzednim mieszkaniu nie słyszałem odgłosów mieszkańców sąsiedniego mieszkania. W tym nowym, "europejskim" słyszę..........Może oszczędźmy wrażeń czytelnikom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nikt ich nie kontestuje (mam na myśli państwo podziemne) to oczywista oczywistość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert to co piszesz to są niezaprzeczalne fakty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielkie słowa uznania wyrażam dla autora artykułu, Marcina. Dojrzałość dziennikarska autora, wprost mnie zadziwia. Czy aby sam Pan pisał ten artykuł? Jeśli odpowiada Pan twierdząco, to ja już wstawiam się za Panem do Władz W24, aby co rychlej Pana awansowały.
Odnośnie okresu w którym Polskę nazywano PRL-em powiem, a właściwie się powtórzę, niech wszyscy mędrcy, czy mędrkowie, jak kto woli, odpowiedzą mi na pytania: Jak Polska wyglądałaby dzisiaj, gdyby zaraz po wojnie był obecny ustrój? Jak żyłoby się milionom robotników i chłopów? Gdzie by mieszkali, gdyby zamiast "wielkiej płyty" były stosowane dzisiejsze technologie? No i jakie byłoby zróżnicowanie społeczne? Mnie ogromie razi wszelkiego rodzaju przemoc i zawłaszczanie czyjegoś "Ja". Zadam jednak jeszcze jedno pytanie, czy w PRL-u wszystko było złe? Co prawda śmierć jest śmiercią, bez względu na jej przyczynę. Co innego jest jednak zostać zamordowany, a co innego popełnić samobójstwo, a jeszcze co innego zejść na skutek nadmiernego obciążenia psychicznego. Czy w prowadzonych statystykach przyczyn śmierci znajduje się pozycja: Zmarł w wyniku oddziaływania swobód rynkowych, np; nieotrzymania zapłaty za wykonane roboty przez S. z O. O., która ogłosiła upadłość a obywatel pozostał z rodziną bez grosza, bo wszystko wydał, licząc na zarobek?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Proszę zatem spojrzeć na wymianę zdań między Panem Marcinem i mną ;) Nigdy nie doszło między nami do ataków ad personam, choć nie zgadzamy się prawie zawsze :D A tak poważnie: ciekaw jestem jak wygląda to w innych krajach - przyznam, że nie interesowałem się. Szczególnie interesujący może być przykład amerykański, gdzie funkcjonują 2 główne siły polityczne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie widać tutaj wyraźnego stwierdzenia, że odchylenie od drogi jaką przeszła Polska przez te ostatnie sześćdziesiąt lat mogło skończyć się kataklizmem. A tak? Miękkie lądowanie i ciekawe perspektywy. No, chyba że rzeczywiście mamy w PO do czynienia z pajacami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.