Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38260 miejsce

Giertych zapomniał o wypłacie za matury

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2007-08-20 08:20

Nauczyciele w regionie łódzkim od czterech miesięcy nie mogą się doczekać zapłaty za przeprowadzenie egzaminów maturalnych. Ich koledzy w innych województwach pieniądze odebrali jeszcze przed wakacjami.

Łódzki oddział Związku Nauczycielstwa Polskiego na dziś zapowiedział w tej sprawie konferencję. Czy ignorowani przez władzę pedagodzy zareagują wznowieniem strajku? A może akcją masowego wysłania pozwów przeciwko ministerstwu edukacji?

Dariusz Chętkowski, polonista z XXI LO w Łodzi. / Fot. Dziennik ŁódzkiNamawia do tego Dariusz Chętkowski (na zdjęciu), polonista z XXI LO w Łodzi. Podczas matur przesiedział w komisji ponad 30 godzin, co przekłada się na blisko 500 zł. Podkreśla, że nie chodzi o kwoty, tylko o zasadę. - Nauczyciel zawsze wynagradzany był skromnie, ale za to na czas. Teraz stworzył się precedens, dzięki któremu można zacząć traktować pedagogów jak niewolników, bez jasnej wiedzy, kiedy dostaną pieniądze. - Chętkowski nawet nie próbuje ukryć irytacji. - Komornik wyegzekwowałby należności w ministerstwie edukacji w dwa tygodnie, łącznie z odsetkami. Tylko wtedy zapanowałoby święte oburzenie pod hasłem "co ci źli nauczyciele znowu wymyślili?".

Łącznie w woj. łódzkim ministerstwo zalega z wypłatą 658 tys. zł. O pieniądze do rządu Urząd Wojewódzki z Łodzi zwrócił się dopiero 10 sierpnia. - Potrzebne środki wpłyną lada moment - przekonuje Krzysztof Sztrajber, pracownik urzędu.

- Otrzymujemy telefony z całego regionu. Pedagodzy z Tomaszowa i Piotrkowa nie wiedzą, co się dzieje - mówi Marek Ćwiek, szef łódzkiego ZNP. Dziś spotka się w tej sprawie z dyrektorami szkół. Razem z nimi związkowcy spróbują wyjaśnić przyczyny opóźnień, szukając odpowiedzi m.in. w Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej.

Dochodzenie prawdy może zająć nawet cały rok szkolny. Bo według obowiązujących od stycznia przepisów, samorządy lokalne przekazują Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej spis zaangażowanych w matury pedagogów. Miały obowiązek zrobić to do 20 czerwca, ale... w listach pojawiły się błędy. Dlatego łódzka OKE spisy nauczycieli wysłała do wojewody i ministerstwa edukacji dopiero po miesiącu. Dlaczego tak późno? Próbowaliśmy się dowiedzieć, ale w siedzibie Komisji wieje pustką. Janina Skibicka, szefowa OKE, przebywa na zwolnieniu lekarskim, a księgowa jest na urlopie. Łódzka OKE odpowiada też za woj. świętokrzyskie, a tam nauczyciele również czekają na wynagrodzenia...

Wiadomo, że Urząd Wojewódzki w Łodzi o pieniądze do rządu zwrócił się dopiero 10 sierpnia. Dyrektor gabinetu wojewody Krzysztof Sztrajber nie traci jednak dobrego samopoczucia. - Lada moment spodziewamy się dotacji - przekonuje.

Ale nawet gdyby pieniądze wpłynęły dzisiaj, nauczyciele raczej nie dostaliby ich przed końcem wakacji. Dlaczego? Urząd Wojewódzki musi je przekazać do kas gmin, stamtąd powędrują na konta szkół i dopiero na końcu do nauczycieli.

- Bardzo liczyłam na ten dodatkowy zarobek. Za pieniądze zarobione podczas matury chciałam zapłacić za kolonie córki, ale się nie doczekałam - mówi polonistka z wieluńskiego liceum, która zastrzegła sobie anonimowość. - W maju przez 6 dni od 8 rano do 18 wysłuchiwałam maturalnych prezentacji. Za każdą przepracowaną godzinę powinnam otrzymać prawie 30 zł brutto - dodaje i zapowiada, że nie da się już namówić na pracę w komisji maturalnej.

Maciej Kałach

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Taki komunitat otrzymaliśmy przed chwilą:

W związku z licznymi zapytaniami dziennikarzy, informujemy, że dziś tj. 20.08. z budżetu Wojewody Łódzkiego uruchomiono na rzecz organów założycielskich szkół (gmin i powiatów) dotacje z przeznaczeniem na sfinansowanie wypłat wynagrodzeń dla nauczycieli za przeprowadzenie ustnego egzaminu maturalnego. Na konta gmin i powiatów trafi ponad 650 tys. zł.

Sławomir Przybyłowicz
Rzecznik Prasowy
Wojewody Łódzkiego

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Ale pieniądze trzeba będzie przekazać do kas gmin, stamtąd powędrują na konta szkół i dopiero na końcu do nauczycieli. W efekcie nie ma co liczyć na wynagrodzenie przed końcem wakacji."
"Ale nawet gdyby pieniądze wpłynęły dzisiaj, nauczyciele raczej nie dostaliby ich przed końcem wakacji. Dlaczego? Urząd Wojewódzki musi je przekazać do kas gmin, stamtąd powędrują na konta szkół i dopiero na końcu do nauczycieli."
Oklaski dla autora i równie wielkie dla moderatora!
A może warto opisać po raz trzeci sposób i termin przekazywania pieniedzy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.