Facebook Google+ Twitter

Gigant na glinianych nogach. Perez zostanie prezesem Realu Madryt?

Na posiedzeniu Zarządu Realu Madryt, który obradował na Estadio Santiago Bernabéu, prezes klubu, Vicente Boluda, zgodził się na zaproponowanie Komisji Wyborczej nowej daty wyborów prezydenckich Realu Madryt - 14 czerwca 2009 roku.

Santiago Bernabeu / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Estadio_Santiago_Bernab%C3%A9u_03.jpg27 luty 2006 r. Florentino Perez, ówczesny prezydent Realu Madryt, ogłasza swoją rezygnację ze stanowiska prezesa jednego z najbogatszych i najbardziej utytułowanych klubów piłkarskich na świecie. Swoją decyzję motywuje dobrem zespołu i drużyny, jednak wszyscy socios wiedzą, że w rzeczywistości do jej podjęcia zmusiły go wyniki osiągane przez „dream team” jaki stworzył, składający się z najlepszych piłkarzy na świecie, zwanych „galacticos”.

Niestety, po początkowych sukcesach, plan Pereza się nie sprawdził i piłkarze, z których większość wygrała już wszystko w swojej karierze i najlepsze lata gry miała już za sobą, zaczęli odnosić porażki, stracili szansę na wygranie ligi i odpadli z Pucharu Króla. Szalę goryczy przelała kompromitująca porażka w elitarnych rozgrywkach Ligi Mistrzów, co wiązało się z ogromnymi stratami finansowymi liczonymi w milionach euro.

Zarząd klubu jednogłośnie zdecydował, że należy przeprowadzić nowe wybory, zmienić trenera i odświeżyć zespół. W ciągu kliku lat wydano kilkaset milionów euro na nowych zawodników, z których większość okazała się transferami nietrafionymi, zatrudniono i zwolniono kilku trenerów światowej klasy, wybrano nowego prezesa, Ramona Calderona, który nie spełnił żadnej ze swoich wyborczych obietnic i musiał zrezygnować ze stanowiska okryty hańbą oszustw, jakie popełnił, będąc prezydentem klubu.

Krótko mówiąc, sytuacja w Realu Madryt zdecydowanie odbiega od ideału. Klub stracił swoją świetność, nie dominuje już w Europie, wręcz przeciwnie, eksperci przestali go nawet zaliczać do czołówki drużyn, które mają szansę walczyć o zwycięstwo w europejskich pucharach, zawodnicy grają co najmniej przeciętnie i zapomnieli już o galaktycznych zagraniach sprzed lat, a kibice z meczu na mecz są coraz bardziej sfrustrowani. Nie pomogło dwukrotne wygranie Primera Division, ponieważ madridistas zdawali sobie sprawę z faktu, iż nie wynikało to z pięknej i konsekwentnej gry Realu, tylko z chwilowej niedyspozycji Barcelony, odwiecznego rywala Królewskich.

Sytuacja ta trwa zdecydowanie za długo. Oczywiste jest, że żadna wielka drużyna nie może nieustannie zwyciężać, ale Real w europejskich pucharach nie przeszedł dalej niż 1/8 finału od 5 lat! Klub potrzebuje nowego prezydenta, silnego, charyzmatycznego i przede wszystkim rozsądnego, który przywróci klubowi dawną świetność i pozwoli mu odzyskać szacunek i wiodącą rolę na arenie międzynarodowej, który sprawi, że piłkarze ponownie zaczną być nazywani „galacticos”, dzięki czemu drużyna będzie prezentowała widowiskowe zagrania, a wymagający hiszpańscy kibice będą zachwyceni grą i golami swoich idoli, jak przed laty.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

byle nie kupował Anglików i włochów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.