Facebook Google+ Twitter

Gilowska znów kandydatką na szefa NBP?

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2006-12-15 20:43

Zyta Gilowska do NBP, a Kazimierz Marcinkiewicz na stanowisko wicepremiera i szefa resortu finansów – takie spekulacje dominują w kuluarach Sejmu. Kandydata na prezesa banku centralnego poznamy prawdopodobnie w ciągu dwóch tygodni.

Po rezygnacji Jana Sulmickiego, zgłoszonego przez prezydenta kandydata na stanowisko prezesa NBP, Zyta Gilowska stała się - według informacji polityków PiS z najbliższego otoczenia premiera - najpoważniejszym i najbardziej realnym kandydatem na to stanowisko. - W tej chwili nie widzimy kontrkandydata. Stanisław Kluza, były minister finansów, jest za mało doświadczony i za mało znany na rynkach finansowych - mówi jeden z ministrów z Kancelarii Premiera.

Kandydatura Gilowskiej budzi jednak zastrzeżenia i polityków PiS, i LPR. Posłowie obu partii, z którymi rozmawialiśmy, ujawniają, że prezydent i premier nie mają do Gilowskiej pełnego zaufania. Bywa nieobliczalna, a szefa NBP w odróżnieniu od ministra odwołać nie można. Obawiają się, że pani minister nawróciła się na program koalicji niedawno i gdy będzie już niezależna, przypomni sobie o liberalizmie.– Trudno oceniać czy nominacja Gilowskiej byłaby dobra bez pewności, kto miałby ją zastąpić w rządzie. Oba te stanowiska są ze sobą związane – twierdzi Marek Góra, profesor Szkoły Głównej Handlowej i były doradca prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.

Na pytanie, czy Gilowska to dobra kandydatura, członkowie Rady Polityki Pieniężnej odpowiadają wymijająco. – Zyta Gilowska ma bardzo dobre i ważne stanowisko jako wicepremier i minister finansów. Byłoby dobrze, gdyby mogła tę misję kontynuować – mówi Halina Wasilewska-Trenkner z RPP.

Nieoficjalnie jednak nie mają o Gilowskiej najlepszego zdania. – Pokazała, że w zamian za stanowisko gotowa jest zrezygnować z podatku liniowego, o który od lat walczyła. Trudno to nazwać niezależnością. Poza tym jej dorobek dotyczy głównie finansowania samorządów. Polityka monetarna to co innego.

Jak pokazuje praktyka, propozycja prezydenta może w ogóle nie mieścić się w obszarze politycznych spekulacji. Jak zauważył Góra, wcześniej też "padały różne nazwiska, a prezydent i tak wskazał inną osobę, czyli Sulmickiego". Nazwisko faworyta Lecha Kaczyńskiego poznamy najprawdopodobniej przed najbliższym posiedzeniem Sejmu. Marszałek Sejmu zamierza je zwołać najpóźniej między świętami a Sylwestrem (kadencja Leszka Balcerowicza kończy się 10 stycznia).

Przejście Zyty Gilowskiej do NBP (ona sama twierdzi, że to stanowisko jej nie interesuje) ułatwiłoby Kazimierzowi Marcinkiewiczowi powrót do rządu i objęcie teki wicepremiera odpowiedzialnego za sprawy gospodarcze. Nie bez przyczyny Marcinkiewicz snuł w "Rzeczpospolitej" wizje reform finansów publicznych i podatków. Decyzje dotyczące jego powrotu do rządu mają zapaść w przyszłym tygodniu.

Polityczne gry wokół szefa NBP, od decyzji którego zależy polityka monetarna, w tym pośrednio kurs złotego i oprocentowanie kredytów, budzi wiele obaw. - Tak nagła nominacja, a potem rezygnacja Sulmickiego to zły sygnał dla zagranicy – mówi Jeremi Mordasewicz, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych „Lewiatana”. – Pokazaliśmy się jako kraj nieprzewidywalny. Dobrą praktyką na świecie jest informowanie o następcy banku centralnego kraju trzy miesiące przed jego zmianą. Jest wtedy czas na debaty i ocenę kandydata – dodaje Mordasewicz.

Leszek Balcerowicz postanowił do końca kadencji nie mieszać się w politykę. W czwartek odebrał 16. tytuł doktora honoris causa, tym razem od Uniwersytetu Gdańskiego. Władze uczelni postanowiły uhonorować szefa NBP za „wybitny, twórczy wkład w proces transformacji ustrojowej w Polsce oraz za niestrudzoną dbałość o stan finansów publicznych, stabilność polskiego pieniądza, a także za upowszechnianie rzetelnej wiedzy ekonomicznej w społeczeństwie”. Czy jego następca zasłuży na podobne oceny.
OK, MK

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.