Facebook Google+ Twitter

Ginekolog podejrzany o łapówkę

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2006-11-30 07:54

Krakowska policja zatrzymała 74-letniego Rudolfa K., znanego lekarza ginekologa i położnika, również znanego działacza Związku Podhalan, który na co dzień mieszka w Zakopanem na Harendzie.

Czy zakopiański autorytet z zakresu medycyny i kultury góralskiej Rudolf K. jest łapówkarzem? Został on zatrzymany przez Funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie w poniedziałek rano.

Prokuratura postawiła lekarzowi zarzut brania łapówek od pacjentów Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie w latach 1996-2005. Rudolf K. miał leczyć w szpitalu pacjentów, ale pieniądze nie szły do szpitalnej kasy, a na konto jego prywatnej kliniki, która działała w murach krakowskiego szpitala.
Poniedziałkowe wydarzenia nie zdziwiły środowiska krakowskich lekarzy. Zupełnie inaczej zareagowali zakopiańczycy, którzy współpracowali z zatrzymanym lekarzem.
Rudolf K. był przewodniczącym rady naukowej Związku Podhalan. Wybrali go inni profesorowie zasiadający w radzie, ponieważ profesor dał się poznać jako osoba bardzo zaangażowana w działalność Związku - mówi Andrzej Skupień, członek zarządu głównego Związku Podhalan. - Dlatego jesteśmy bardzo zdziwieni faktem aresztowania.

Szok jest tym większy, gdyż Rudolf K. jest powszechnie szanowanym człowiekiem w Zakopanem. Ludzi uznają go za autorytet nie tylko w dziedzinie medycyny, ale także jako znawcę problemów Podhala. Dlatego bardzo często zapraszany był na posiady organizowane m. in. w Białej Izbie. Ostatnio wspominał wydarzenia października 1956 roku na Podhalu.
Zdziwienie wyraża także Andrzej Parczewski, chemik z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który przez dziesięć lat do 2005 roku sprawował funkcję przewodniczącego rady naukowej Związku Podhalan.
Było to dla mnie niesamowite zaskoczenie. Po doniesieniach telewizyjnych i prasowych skojarzyłem dopiero po tytułach, że może to chodzić o naszego członka. - mówi Parczewski. - Nie mogłem w to uwierzyć. Na razie trudno powiedzieć, jakie Rada Naukowa Związku podejmie kroki wobec profesora. Na pewno będziemy czekali na zakończenie drogi prawnej. W najbliższym czasie wyjeżdżam się do Zakopanego spotkam się z tam, z niektórymi członkami Rady Naukowej, i będziemy rozmawiali na pewno na ten temat – zapowiada.
Czekanie zaleca także Andrzej Gąsienica-Makowski, wiceprezes zarządu głównego Związku Podhalan i starosta tatrzański.
Łatwo jest rzucić na człowieka oskarżenie, dlatego trudno teraz przesądzać o jego winie zanim sąd nie wyda prawomocnego wyroku – mówi.

Mieszkańcy Harendy, gdzie od 40 lat Rudolf K. ma swój dom, nie chcą się wypowiadać na ten temat. Nie znaleźliśmy jednej osoby, która chciałaby się na jego temat oficjalnie wypowiedzieć. Harendzianie, jak mówią, czekają na dalszy rozwój wydarzeń. Nie mogą uwierzyć, że człowiek, którego znają od tak dawna i który pełnił funkcję prezesa Stowarzyszenia Harenda, może być tak nieuczciwy.
D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Trudna sprawa - sąd wyda wyrok za parę lat, a do tego czasu jak traktować człowieka? W Trójmiescie głośno jest o dokorze Elefancie, co to dobry i łapczywy i co? Nie siedzi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.