Facebook Google+ Twitter

GIODO, IPN i KRRiT żądają więcej z budżetu. Kryzys ich nie dotyczy?

Trzy ogromne instytucje budżetowe: GIODO, IPN i KRRiT nie zauważyła dotąd kryzysu gospodarczego. W przyszłym roku domagają się ogromnych nakładów finansowych na swoją działalność. Pytanie, czy Sejm się ugnie pod żądaniami.

 / Fot. Hiuppo, GNU 1.2Jak kryzys to i oszczędności. Wszędzie, u wszystkich i na wszystkim. Tak powinno być. Ale u nas są tzw. "święte krowy" - uprzywilejowane instytucje. Należą do nich m.in. GIODO, IPN i KRRiT. Te trzy instytucje nie zamierzają w 2013 roku oszczędzać i żądają więcej pieniędzy z budżetu państwa.

GIODO, czyli Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, musi mieć więcej środków, na szlachetne cele zwiększonej ochrony naszych danych osobowych. IPN, czyli – jak to określa poseł Joanna Senyszyn – "Instytut Prześladowania Narodu", na zmianę budynku wymaga wielkich milionów; a remont wieżowca pochłonął ostatnio tak dużo, że strach podać kwotę (43 mln złotych – deklarowano 17 mln). KRRiT, czyli rada od radia i telewizji, jako organ państwowy mający - w zgodzie z Konstytucją RP – stać na straży wolności słowa, prawa do informacji i interesu publicznego w radiofonii i telewizji, wyda w tym roku 20 mln zł, a za rok musi wydać więcej.

Są też inne instytucje i urzędy państwowe, od których, o czym przypomina portaldziennik.pl - "rząd musi trzymać ręce z daleka". Przynajmniej od ich budżetów. To takie "specjały" instytucjonalne, jak: kancelarie - Prezydenta, Sejmu i Senatu, Najwyższa Izba Kontroli, Trybunał Konstytucyjny, no i Instytut Pamięci Narodowej.

Corocznie same one przygotowują swoje plany finansowe (wcale niemałe), a rząd musi je wpisywać pokornie do budżetu, i co roku budzą one wielkie kontrowersje. Bo apetyt rośnie w miarę jedzenia publicznych pieniędzy, i nawet srogi minister finansów, Jacek Rostowski nie jest w stanie utemperować rosnącego apetytu na publiczną kasę. Prawo takie ma jedynie parlament.

Gdyby przyszłoroczne planowane zwiększone budżety "świętych krów", zostały bez zastrzeżeń zaakceptowane przez Sejm, to ich łączne wydatki – w porównaniu do 2012 r. urosną o blisko 80 mln zł.

Budżet GIODO miałby urosnąć z 15,06 mln zł w 2012 roku do 17,8 mln zł w 2013, czyli o prawie 20 proc. Rekordzistą pod tym względem byłby Instytut Pamięci Narodowej, który chce na działalność za rok dostać 251,2 mln zł, podczas gdy teraz dysponuje 223,2 mln złotych. Warto podkreślić, że Kancelarie - Sejmu, Senatu i Prezydenta, a także Najwyższa Izba Kontroli razem, planują wydać na swoją działalność w 2013 roku o 10 mln zł mniej niż w 2012.

Przy rozpatrywaniu projektów planu wydatków na rok przyszły, mają być brane pod uwagę u wszystkich instytucji, oszczędności. Być może uchyli to wobec niektórych parlament. W każdym razie, posłanka Krystyna Skowrońska z PO, zastępca przewodniczącego sejmowej komisji finansów publicznych, zapowiedziała, że teraz już "święte krowy nie będą traktowane, jak święte". "Cały budżet bierzemy pod lupę, w tym wypadku użyjemy mikroskopu". To ma być jak słychać precyzja kosmiczna.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Mam na temat GIODO inne zdanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Akurat GIODO, to ma coraz więcej pracy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.