Facebook Google+ Twitter

Gitara 2007: We Wrocławiu zagrali Guitar4mation

  • Tomasz J
  • Data dodania: 2007-11-28 14:06

We wtorkowy wieczór w Sali Wielkiej wrocławskiego Ratusza wystąpił międzynarodowy kwartet gitarowy Guitar4mation. Koncert odbył się w ramach X Wrocławskiego Festiwalu Gitarowego Gitara 2007.

Guitar4mation podczas koncertu we wrocławskim Ratuszu / Fot. T. JośkoWprawdzie założony w 1993 roku zespół pochodzi z Wiednia, jednak w jego skład oprócz dwóch Austriaków (Martin Wesely i Martin Schwarz) wchodzą także Czech (Petr Saidl) i Polak (Michał Nagy). Guitar4mation gra własne opracowania dzieł klasycznych, latynoskich, jazzowych, czy folkowych; ponadto zespół ma w repertuarze utwory specjalnie dlań napisane. Obecnie grupa przedstawia program opracowany na 2007 rok. Ten sam zestaw utworów usłyszeliśmy również we Wrocławiu, choć nie obyło się bez kilku niespodzianek.

Kwartet pojawił się na scenie kilka minut po godzinie dziewiętnastej. Panowie rozpoczęli delikatnym wstępem, który bardzo ładnie przeszedł w słynną „Brasil” Ary’ego Barroso. Do godziny 21 usłyszeliśmy jeszcze m. in. skomponowaną specjalnie dla zespołu „Uarekenę” Sergio Assada, cztery preludia Karola Szymanowskiego, czy dwa utwory wirtuoza bandoneonu Astora Piazzolli. Większość aranżacji została opracowana przez Martina Schwarza, choć mi do gustu najbardziej przypadło opracowanie „Escualo” Astora Piazzolli, które przygotował Martin Wesely.

Po koncercie muzycy otrzymali kwiaty / Fot. T. JośkoKoncert trwał blisko dwie godziny; w połowie przewidziana była krótka przerwa. W drugiej części występu więcej było rytmów latynoskich; kwartet zagrał także utwór „Birdland” Joe Zawinula, który został zadedykowany temu zmarłemu niedawno legendarnemu austriackiemu pianiście jazzowemu. Guitar4mation dwukrotnie bisowali, co dowodzi, jak bardzo spodobali się licznie przybyłej tego wieczoru do wrocławskiego Ratusza publiczności. Grając pierwszy bis grupa pokazała, że ma poczucie humoru, prezentując brawurową wersję słynnej „Bésame Mucho”. Po lirycznym i bardzo nastrojowym wstępie, muzycy zaczęli grać z wielką ekspresją, co było przygotowaniem audytorium na wokalne (sic!) popisy muzyków. Było to świetnym rozluźnieniem po całym koncercie; momentami czułem się jak na występie Grupy MoCarta. Drugi utwór zagrany na bis był spokojnym, nieco onirycznym pożegnaniem ze słuchaczami; było to bardzo udane zakończenie.

Logo kwartetu / Fot. guitar4mation.comGuitar4mation zaprezentowali we Wrocławiu najwyższy kunszt artystyczny. Opracowania poszczególnych utworów były ciekawie zaaranżowane, zaś ich wykonanie nie pozostawiało żadnych zastrzeżeń. Muzycy wykazywali się sporą kreatywnością, często używali gitar jako instrumentów perkusyjnych, wydobywając z nich w ten sposób całą paletę rozmaitej barwy dźwięków. Optymizmem ponadto napawała frekwencja. W nieprzyjemny, jesienny wieczór sporo osób postanowiło przyjść do Ratusza, żeby w dostojnych i majestatycznych nieco wnętrzach posłuchać naprawdę dobrej muzyki. I dzięki koncertowi Guitar4mation tenże wieczór stał się o wiele bardziej znośny. Krótko mówiąc - świetny występ.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

plus za ciekawy news

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.