Pozycja materiału w rankingach:
Zamiast biadolić i narzekać, że muzyka gitarowa umiera i zbliża się koniec świata, skupmy się na słuchaniu muzyki, dobrej muzyki!
Obecnie angielskie media lamentują nad tym, że gitarowa muzyka słabo się sprzedaje. Przytaczają komercyjny bilans sprzedaży płyt z poprzedniego roku i dowodzą, że tylko Coldpaly, Noel Gallagher oraz Foo Fighters nie dali ciała w tej materii. Rzeczywiście, skoro ostatni album Coldplay cieszy się największą sprzedażą wśród zespołów rockowych, to chyba rzeczywiście nie jest najlepiej, bo Chris Martin oraz spółka nagrali najbardziej kiczowatą płytę w swojej dyskografii. Tylko czy to ma jakieś znaczenie? Czy ludzie kupują albumy ze względu na jego wartość muzyczną czy markę zespołu? Coldplay, Noel Gallagher, Foo Fighters - przyjrzyjmy się tym super nazwom. Sądzę, że nawet gdyby któryś z tych zespołów nagrał najgorszy shit, to i tak by dominował w różnych rankingach. Także nieobecność zespołów rockowych na zaszczytnej liście najlepiej sprzedających się płyt, wcale nie jest zarzutem, wręcz przeciwnie, czasami bywa powodem do dumy. Zobacz także:
Artykuły
(668)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.08)
Wiek: 27 | Miejscowość: Olsztyn | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Przemysław Trubalski 18.01.2012 14:48
Słuchałem i źle się wyraziłem, nie przemawia do mnie brit-pop :)
Radosław Kowalski 18.01.2012 14:37
@Przemysław Trubalski, bo to jest brit-pop, anie klasyczny rock. Słuchał pan trzeciej płyty Arctic Monkeys wyprodukowanej przez Josha Homm'a. Angielski zespół inspiruje się tutaj amerykańskim stone rockiem.
http://www.youtube.com/watch?v=oxsF8p4XY6o
Przemysław Trubalski 18.01.2012 14:29
Hmm, jakoś do mnie nie przemawia cały ten brytyjski nurt rockowy. Nawet za Beatlesami nie przepadam, naturalniejszy wydaje mi się rock amerykański, może z racji tego, że rock wywodzi się z bluesa, a korzenie tego jednak są w USA. Posłuchałem The Maccabees i nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mocno inspirują się muzyką Coldplay. Te wysoko śpiewane wokale, trochę elektroniki. Poza tym nie ma w tym brudu, furii, rozwalania pieców, może to w ogóle nie rock ;) Tak czy siak, bardziej interesuje mnie rodzime podwórko i tutaj muszę przyznać, że dawno nie słyszałem niczego świeżego gitarowo. Gdyby tak chociaż Illusion zechciało nagrać nową płytę, ehh!
5. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie oraz 80. urodziny Wojciecha Kilara. Relacja
(odsłon: +566)