Facebook Google+ Twitter

Glaca: Życie jest moją inspiracją

"The Triptic" to nowa płyta Sweet Noise, która ukazała się po czterech latach milczenia zespołu. O swoich inspiracjach, tworzeniu piosenek i ocenie polskiej rzeczywistości opowiedział dziennikarzowi Wiadomości24.pl Glaca, założyciel i lider zespołu Sweet Noise.

"The Triptic" jest płytą niezwykle różnorodną, przepełnioną emocjami i zawierającą w sobie tak różne uczucia jak złość, miłość czy nadzieja. Piotr "Glaca" Mohamed, założyciel i lider zespołu, opowiada o pracy nad "The Triptic", o swoich inspiracjach, muzycznych zainteresowaniach, a także o sytuacji w kraju i widokach na przyszłość...

Która płyta Sweet Noise jest Twoją ulubioną i dlaczego jest nią "The Triptic"?
- Zawsze ta ostatnia płyta jest tą, która jest w jakiś sposób najbliższa w danym momencie. Trudno powiedzieć, czy jest najlepsza. Wydaje mi się rzeczywiście, że może być tak, iż te rzeczy, które robimy dalej na swojej drodze są w jakiś sposób - na pewno - pod wieloma względami najlepsze. Jednak to tak naprawdę czas zadecyduje, czy dana płyta była najlepsza.

Uważam, że "The Triptic" jest płytą, która zawiera esencję stylu Sweet Noise, esencję moich poszukiwań w sferze łączenia gatunków, przełamywania barier i jest na pewno spełnieniem marzenia jeżeli chodzi o połączenie SN z innymi kulturami, z muzyką afrykańską, z tętnem życia tamtego kontynentu. Bardzo dobrze się to wszystko sprawdziło, że gdzieś na połączeniu tych dwóch światów powstał "The Triptic". Nazwałem go tak dlatego, by wyznaczyć sobie pewien poziom.

Jeżeli nazywasz płytę "The Triptic", a nie chcesz być gołosłowny, już za samą tą nazwą kryje się coś poważnego, coś co jest konceptem. Ta płyta jest opowieścią o poszukiwaniu człowieczeństwa w sobie, poszukiwaniu swoich korzeni, poszukiwaniu wyjścia z sytuacji w której znaleźliśmy się jako rodzaj ludzki. Uważam, że jest to w tej chwili sytuacja maksymalnie niebezpieczna przy eskalacji przemocy ogólnoświatowej, przy eskalacji takich zjawisk jak terroryzm. Jesteśmy w takim punkcie, gdzie bardzo dużo sił na świecie tylko zaostrza konflikty kulturowe, religijne aż do krwawych wybuchów. Uważam to za tragedię, podobnie jak pogoń za konsumpcyjnym stylem życia, w którym nie ma miejsca ani na współczucie, ani na obserwowanie świata poza naszym małym kręgiem. Egoizm jest w tej chwili promowaną cechą, dla mnie maksymalnie negatywną i dlatego stworzyłem "The Triptic" w którym starałem się zawrzeć całą swoją moc i nadzieję i pozytywną energię. Tę płytę od pozostałych płyt SN na pewno odróżnia fakt iż jest to najbardziej pozytywny album, ma w sobie życie i pochwałę życia.

Glaca / Fot. Marek GrzymskiCo tym razem inspirowało Cię pod względem muzyki i tekstów?
- Pod względem tekstów są to moje przemyślenia i trudno powiedzieć, czy mam jakieś konkretne inspiracje. Życie jest moją inspiracją, to wszystko co widzę, co przeczytałem, co oglądałem. Próbowałem wyjrzeć poza świat, w którym się znajdowałem tworząc tę płytę. Ona była tworzona w Swarzędzu w małym studio, to była jedna strona tej produkcji. Oknem na świat dla mnie był internet i dzięki niemu nawiązałem wszystkie kontakty, które wpłynęły na współpracę przy płycie w Afryce. Ta nowoczesna forma komunikacji bardzo mnie inspirowała.

Inspirowała mnie również cała przeszłość Sweet Noise - fani, wszystkie wydarzenia, ci ludzie z którymi mogłem nawiązać kontakt poprzez sztukę, co jest dla mnie największym darem jaki dostałem jako artysta. W pewnym momencie sporo osób nas słuchało i wiedziałem, że te słowa dotrą do wielu ludzi. To miałem cały czas na uwadze.

A muzycznie? Inspiruje mnie tak wiele rzeczy... myślę, że ta płyta jest takim miksem. Jest to z jednej strony uwielbienie rocka klasycznego, reprezentowanego przez chociażby AC/DC, Black Sabbath czy Led Zeppelin. Jest w moim świecie od dawna obecny hip-hop w bardzo różnych formach, jako przekaz, jako beat, jako tak naprawdę kultura. Jest w moim świecie również miejsce na awangardę, na noise, na eksperymenty muzyczne, na elektronikę. To wszystko zmieszane razem dało tę płytę. Inspirowało mnie poszukiwanie nowej przestrzeni i nowych faktur brzmieniowych.

Wspomniałeś o wykorzystaniu internetu. Sweet Noise jest przykładem zespołu, który korzysta z tego, by promować własną twórczość. Świadczy o tym choćby Wasz profil na MySpace czy YouTube. Czy zauważasz wzrost popularności zespołu za granicą?
- Myślę, że tak. To są rzeczy, które wykraczają poza jakiekolwiek terytorium, to jest po prostu sieć, która jest szeroka, jest mocną otwartą przestrzenią w której każdy musi sobie radzić sam i kształtować swój świat wirtualny, który może mieć dużo wspólnego ze światem realnym. W naszym przypadku to wykorzystywanie jest piękne. Bardzo szybko ludzie mogą dowiedzieć się dosłownie wszystkiego, a w przypadku płyty "The Triptic", dowiedzieć się wszystkiego o ludziach, którzy ją współtworzyli. Połączyć się z profilami tych artystów. Zajrzeć w zupełnie inny świat. Jest to coś co może ludzi wzbogacać, o ile nie jest wykorzystywane w celu jakichś tanio plotkarskich akcji, myślę, ze można go twórczo bardzo wykorzystywać, można łączyć się z innymi ludźmi i współtworzyć wielkie projekty nie widząc się nawzajem.

Oczywiście w pewnym momencie produkcji jest niezbędne, by się zobaczyć, podzielić tą energią przy spotkaniu w świecie rzeczywistym, ale myślę, że dużo więcej kontaktów można zawierać w tej chwili kiedy jest sieć, kiedy jest MySpace, kiedy jest YouTube. Każdy może siebie zaprezentować, może nakręcić film, może nagrać kawałek i to jest pole do popisu dla wielu ludzi, którzy przedtem mieli w różny sposób poblokowane wyjścia. To były opcje dla tych, którzy mieli systemy montażowe, była tylko telewizja, radio. W tej chwili ta rzeczywistość się zupełnie zmieniła i tak naprawdę bardziej popularne niż te gazety, które można kupić w kiosku są profile internetowe czy radia internetowe i to wszystko zupełnie zmienia rzeczywistość, w której ja chcę być głównym graczem - chcę mieć wszelkie rzeczy związane z moim projektem pod kontrolą, być w tym. Uważam to za największe błogosławieństwo, że nie zignorowałem tego świata parę lat temu i wsiadłem do pociągu, gdzieś tam w ostatniej chwili.

Czy fakt, że wszystkie teksty na płycie są po angielsku świadczy o tym, że chcesz z nią zaistnieć za granicą?
- To już jest faktem przy tej płycie - ta cała opcja z podróżą do Afryki, z połączeniem się z ludźmi stamtąd. To już się dzieje. Angielski dlatego, iż generalnie wiedziałem, że głównym celem tej płyty było to, żeby się skomunikować z ludźmi bardzo szeroko, poza granicami Polski i chciałem być zrozumiany na całym świecie i sieć również w tym odgrywała rolę. Nie chciałem się zamykać na jednym polu. Dążę do poważnej niezależności, również od systemu politycznego w którym żyjemy. Chciałbym uniezależnić się również od tego, że tak naprawdę nie mam innego wyjścia i muszę tutaj być. Jestem tutaj, bo chcę tutaj być, natomiast chcę mieć możliwość opowiadania ludziom na całym świecie również o złych rzeczach, które w Polsce się dzieją i których według mnie jest bardzo dużo. Uważam, że jesteśmy w takim momencie, kiedy nastał najwyższy czas, aby przebudzić się jako społeczeństwo inaczej pozwolimy, żeby obecnie rządzący zrujnowali nie tylko psychikę, ale także w ogóle nasz mental na wiele pokoleń do przodu.

Rozmawiamy w czasie wyjątkowo nieciekawej sytuacji politycznej w Polsce, ale czy nie jest też tak, że radykalne czasy, sprzyjają radykalnym artystom?
- Wiesz, oby tak było. Tak naprawdę, to tak powinno być. Trudno mi powiedzieć, czy obserwując polską scenę muzyczną można powiedzieć, że takowi dochodzą do głosu, czy mają pomysł na to jak zaistnieć. Jedną sprawą jest krzyczeć sobie w piwnicy, co jest piękne i mocne i bardzo ważne, natomiast potem już się zaczyna etap jak pozostać sobą i cały czas nieść swój przekaz, a z drugiej strony jak go uczynić również medialnym, czyli przez media przebić się do świadomości tysięcy ludzi, mieć wpływ na sytuacje w kraju. To już są cele naprawdę wysokie i wtedy zaczyna się gra, żeby myśleć o poszukiwaniu balansu, jak pozostać sobą, jak wbić się w tą całą tubę i to jest kwestia osobista, kto jaką decyzje podejmie i jaki ma na to pomysł. Na przykład pomysł zespołu Tool - piękna wizualizacja i teledyski były tym, co ten zespół wyróżniło, co uczyniło go jakiś sposób masowym.

W przypadku SN było wiele różnych rzeczy na przestrzeni lat, które mają wpływ na to, co w tej chwili się dzieje. Ja zawsze patrzyłem krytycznie na rządy i o ile są w stanie zaimponować mi politycy, którzy czuję, iż troszczą się o ludzi, o kraj, o postęp o to żeby naprawdę działy się rzeczy pozytywne o tyle głęboko gardzę ludźmi, którzy dostając się do władzy zaczynają gonić za własnym interesem, napychać sobie kieszenie i stosują walkę tylko na szczeblach władzy. Zapominają skąd przychodzą, dlaczego tam są, kim są wyborcy, którzy ich tam wynieśli. To co się w tej chwili w Polsce dzieje to jest jawny wstyd i jakaś paranoja historyczna, że kraj, który wywalczył sobie pierwszeństwo wśród wszystkich krajów Europy Wschodniej podnosząc pięść na system stracił rolę charyzmatycznego lidera kiedy komuniści powrócili po raz pierwszy do władzy. Natomiast obecnie rządząca frakcja to w dużej mierze banda debili.

Widzisz jakieś pozytywne alternatywy, zwłaszcza w kontekście zbliżających się wyborów?
- Nie widzę nic pozytywnego. Jeżeli się nie pojawią ludzie z zupełnie innym podejściem, bardziej „do ludzi”, a mniej zaangażowani w wojnę polityczną, to nic się nie zmieni. O ile ludzie nie wypowiedzą posłuszeństwa obecnej władzy, i nie wybiorą kogoś z siebie, i nie zaczną się interesować tym, co się dzieje z ich krajem i nie przebudzą się z tej lukrowanej rzeczywistości, którą kreują media odciągając uwagę od tego co najważniejsze, to nie widzę nic dobrego.

Panuje duży ruch emigracyjny z Polski i o tym się mało mówi, że miliony ludzi wyjeżdża i są to miliony ludzi niezadowolonych z rzeczywistości. Uważam, że Polacy powinni się dużo bardziej interesować tym, co się dzieje, i odrzucić obecną władzę, i szukać zupełnie nowych przedstawicieli, dla których idee, i zasady to nie tylko frazesy, ale słowa, które ja bardziej łącze z wielką odpowiedzialnością. Ludzie, którzy mówią o zasadach, a sami zatrudniają do rządu ludzi z wyrokami, to po prostu kłamcy.

Uważasz, że muzyką można zmieniać ludzi?
- Myślę, że każdym przekazem można. Wiesz, próbowano mi wmówić na przestrzeni lat, że to jest błędne, że zaangażowanie nie przystoi muzykom. A muzyka zawsze była czymś takim, niosła ze sobą bunt, zawsze coś zmieniała. Zmieniali Beatlesi, zmieniali Stonesi, zmieniała Chumbawamba i cały ruch punkowy. To wszystko niosło ze sobą zmiany również polityczne, światopoglądowe. To, że w Polsce jest to często negowane wynika z tradycji komunistycznych, wiesz artysta był tanią dziwką do wynajęcia.
Do tej pory ci ludzie, którzy trudnili się taką prostytucją grania również dla partii politycznych i gdziekolwiek mogą zapraszani przez władze miasta, które miały do upłynnienia jakiś budżet, to jest główna forma zarobkowania w Polsce kiedy grasz muzykę. Ci ludzie są na garnuszku władzy więc tak naprawdę nie mogą jej krytykować i ja się z tym absolutnie nie zgadzam. Uważam, że artyści to są ludzie, którzy mają ten przywilej komunikowania się z ludźmi więc uciekanie od pewnego rodzaju odpowiedzialności, która za tym idzie i pełnienie takiej funkcji typowo rozrywkowej jest innym rodzajem klezmerstwa.

Wydaje mi się, że się zbyt rzadko budzimy, gdy następuje 11 września, giną tysiące ludzi, wtedy jesteśmy zaszokowani i przestraszeni, mówimy o rzeczach ważnych i następuje ileś dni żałoby, a potem jest koniec. Uważam, że żyjemy w krytycznych czasach i stąd jest mój krzyk. Cieszę się, że to w jakiś sposób dociera od ludzi i że na taki kontrowersyjny projekt jak SN obracają się głowy ludzi obserwujących to co robimy. Do jednych to trafia, do drugich nie, ale budzi pewnego rodzaju niepokój, a niepokój to znaczy myśl, dociekanie. Dlatego jestem zadowolony z tego co reprezentujemy jako zespół.

Wkrótce druga część wywiadu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Gratuluję! Wielki plus!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.