Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3442 miejsce

Gladiatorzy z Acapulco

Kilka razy dziennie ryzykują życiem, rozsławiając ten niezwykle popularny na całym świecie meksykański kurort.

 / Fot. Maciej MalachowskiSłoneczna pogoda przez cały rok, najczęściej filmowane plaże świata, błękitna i ciepła woda – niemal raj na ziemi. Ale dla Acapulco, nazywanym Las Vegas Meksyku, to było za mało. Miasto nad brzegiem Oceanu Spokojnego rozsławiają skoczkowie z La Quebrada – urwiska, skąd tylko jeden skok dzieli ich od chwały. Bądź śmierci.

Najłatwiej wyobrazić sobie La Quebradę myśląc o dachu 40-metrowego budynku. To ponad 15 pięter. Z takiej wysokości kilka razy dziennie skoczkowie rzucają się do wody, która w tym miejscu ma tylko cztery metry głębokości i niewiele więcej szerokości. Skoczek musi zsynchronizować z wieloma czynnikami moment odbicia. To niewyobrażalna sztuka, bo nakazuje wziąć pod uwagę nie tylko czas opadania ciała – około trzech sekund, ale także wysokość fal, a nawet prędkość wiatru. Każdy najmniejszy błąd to pewna śmierć.

Tradycja skoków z La Quebrada sięga 1934 roku, kiedy dwóch sąsiadów z Acapulco założyło się, który z nich jest odważniejszy. Te lekkomyślne skoki przyciągnęły kolejnych śmiałków, dla których skakanie z urwiska stało się sposobem zarabiania na życie. I tak jest do dziś. Za możliwość oglądania igraszek ze śmiercią trzeba zapłacić równowartość ponad 20 zł.

Pokaz rzeczywiście przypomina zmagania starożytnych gladiatorów. Najpierw widzowie mogą ich niemal dotknąć i spojrzeć prosto w oczy, bo skoczkowie przechodzą w milczeniu obok nich. Na twarzach bohaterów widowiska widać wielkie skupienie. Przeskakują przez barierkę, po czym wpław przedostają się do niemal pionowej skały naprzeciwko. Nie ma tam windy, ani schodów. Całą trasę na szczyt urwiska skoczkowie pokonują wspinając się bez żadnych zabezpieczeń.

Kiedy są już na górze, zaczynają modlić się przed kapliczką Matki Boskiej z Guadalupe. Czasami trwa to kilka minut, co oznacza, że skoczek nie jest wystarczająco przygotowany do skoku. Czeka na chwilę, w której nie tylko zdominuje swój strach, ale także stuprocentowo zawierzy Opatrzności. W końcu skacze, a publiczność otwiera usta z wrażenia. Niekiedy przed zetknięciem z wodą skoczek wykonuje zapierające dech w piersiach ewolucje.

Nie wiadomo, ilu gladiatorów zginęło skacząc z urwiska. Dawniej skakać mógł każdy i kiedy tylko chciał, dlatego miejsce to przyciągało skoczków z całego świata. Próbowali swych sił bez odpowiedniego przygotowania. Niektórych ciał nigdy nie wyłowiono. Jednak od kilku lat nie było śmiertelnego skoku. - La Quebrada nie zabija prawdziwego nurka, tylko niedoświadczonych ludzi – zapewniają organizatorzy skoków.

Zobacz skoczków z Acapulco:


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

+ bo poszerzyła mi się wiedza na ten temat. Dobre, dobre, mocne nawet bez podkładu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciej, w tym filmiku brakuje twojego głosu lub chociażby jakiegoś podkładu :) Art na plus :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A pamiętacie Tajemnicze Złote Miasta? Esteban też tak skakał :]

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ bravo, to się nazywa reklama :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.