Facebook Google+ Twitter

Gliwice po referendum: Prezydent miasta będzie dalej rządził

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2009-11-09 07:54

Mieszkańcy Gliwic zdecydowali w referendum, że prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz pozostanie na stanowisku do końca kadencji.

Na wyniku zaważyła niska frekwencja głosujących - do urn udało się tylko 18 091 osób z wymaganych 32 820, co tym samym unieważnia referendum. Liczba gliwiczan, którzy wzięli udział w głosowaniu jest zbliżona do liczby podpisów, jaką grupa inicjatywna zebrała pod wnioskiem referendalnym.

Ci, którzy zagłosowali w większości byli za odwołaniem prezydenta. Taką odpowiedź zaznaczyło ponad 16 tysięcy osób. Obecne władze miasta kończą kadencję za niecały rok.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Dokładnie masz Pan rację - chory system do poprawki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

sorry, tym razem nie papki tylko IAR (Informacyjyjnej Agencji Radiowej http://pl.wikipedia.org/wiki/Informacyjna_Agencja_Radiowa )

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Mieszkańcy Gliwic zdecydowali w referendum, że prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz pozostanie na stanowisku do końca kadencji" Zgłaszam MEDIALNĄ MANIPULACJĘ!!

Mieszkańcy Gliwic właśnie zadecydowali zupełnie coś odwrotnego, co zostaje nawet w dalszej części depeszy papki wyjaśnione. Jedyny problem jaki widzę, to taki, że nasze prawo stawia inne warunki dla wyborów i inne dla referendów (tutaj akurat "referendum w sprawie odwołania organu stanowiącego jednostki samorządu terytorialnego" tak zwany "recall")

Gdyby do wyborów poszły nawet 3 osoby to wynik byłby wiążący, bo nie ma żadnych limitów frekwencyjnych. Warunki dla referendów i wyborów powinny być takie same!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wydaje mi sie, ze raczej nikt nikogo nie namawial na to by nie poszedl. Po prostu tylko tyle osob bylo zainteresowanych wzieciem udzial w referendum. A czemu tak jest? Nie wiem. Ja umialbym jedynie uzasadnic to czemu sam nie biore udzialu w jakis wyborach. Demokracja daje nam prawo wyboru, takze takiego by nie wybierac. Zgadzam sie natomiast z tym, ze do waznosci referendum nie powinna byc wymagana jakakolwiek frekwencja. Zwlaszcza, ze przy wyborach nie ma ona wplywu na waznosc wyniku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I znowu wygrało nasze narodowe powiedzenie "co to da że pójdę zagłosować-mój głos i tak nie ma znaczenia".

Komentarz został ukrytyrozwiń

I to jest przykład chorego systemu wyborczego w Polsce , "żeby wybrać wójta , burmistrza czy prezydenta miasta nieważna jest frekwencja ?????? ale żeby go odwołać jest prógn "zaporowy" frekwencyjny ????? - i gdzie tu sens i gdzie logika demokratycznego wyboru.
Jak mamy zachęcić obywateli do działania do zaangażownia oddolnego w życie publiczne skoro stawiamy mu progi nie do przeskoczenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak sobie pomyślałem, że jeśli w Łodzi Prezydent Kropiwnicki namówi łodzian by nie udali się na referentum, to skończy się ono podobnie. Do urn pójdzie niespełna 85 tyś osób, który to wynik zbliżony byłby do liczby zebranych podpisów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.