Podziemny pożar wybuchł na początku tygodnia. Z zagrożonego terenu wycofano wtedy 30 górników.
Jak powiedział rzecznik Kompanii Węglowej Zbigniew Madej, teraz w kopalni trwają prace profilaktyczne. Zakład nie zanotował strat, ponieważ pożar wybuchł przy ścianie w likwidacji. To już drugi, w ostatnich dniach, pożar w tej kopalni. W miniony czwartek z rejonu pożaru, na poziomie 840 metrów wycofano 167 górników.
Najprawdopodobniej przyczyną obu pożarów było samozagrzanie węgla. Tego typu zdarzenia specjaliści określają jako pożar endogeniczny. To naturalne i dość częste zagrożenie w górnictwie. Przejawiają się nie ogniem, a wzrostem temperatury, wydzielaniem się gazów i możliwym zadymieniem wyrobiska.