Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9822 miejsce

Gliwice: Wątpliwości przy sprzedaży mieszkań przez gminę

Urzędnicy miejscy w Gliwicach sprzedali mieszkania bez prawa do gruntu, na jakim postawiony jest budynek. Czy doszło do nielegalnej transakcji?

W myśl ustawy o gospodarce nieruchomościami (Dz.U.00.46.543) mieszkania czynszowe należące do gmin, a użytkowane przez lokatorów, podlegają zbyciu na ich rzecz na zasadach pierwokupu. Rada Miejska w Gliwicach ustaliła (uchwała nr XXV/674/04) zniżkę w wysokości 60 proc. dla osób nabywających mieszkania w jednym z budynków. Okazuje się jednak, że nieruchomość w centrum Gliwic przy ul. Rybnickiej 4 nie należała do gminy.
fot. W. Janowicz
Z dokumentacji geodezyjnej wynika jasno: właścicielem części działki jest inna instytucja – Zarząd Dróg i Mostów w Gliwicach. Urzędnicy, wydając decyzję o zbyciu mieszkań, złamali prawo. To jednak nie koniec wątpliwości.

Po sprzedaży mieszkań, w budynku utworzyła się wspólnota mieszkaniowa. Co ciekawe, członkowie wspólnoty to osoby, które nie przebywają na stałe w lokalach. Połowa z nich w dodatku nie jest mieszkańcami Gliwic. Jest to o tyle istotne, że aby móc przeprowadzić np. remont w budynku, potrzebna jest zgoda wszystkich członków wspólnoty mieszkaniowej. Wiąże się to więc ze ściąganiem niektórych osób z innego miasta lub z koniecznością udania się do nich (a odległość nie jest mała, jeden z członków wspólnoty mieszka ok. 90 km od budynku).

Na jaw wyszła jeszcze jedna sprawa, odkryta przez autora Wiadomości24.pl. Biegły rzeczoznawca, który miał dokonać inwentaryzacji budynku, zakwalifikował toaletę znajdującą się na klatce schodowej, jako... lokal użytkowy, co jeszcze bardziej zagmatwało dokumentację oraz procentowy podział własności. Czy było to celowe działanie gminy?
Budynek w którym zostały sprzedane mieszkania. fot. W.Janowicz
O zdarzeniu autor Wiadomości24.pl poinformował lokalne władze. Zastępca prezydenta miasta Andrzej Karasiński, odpowiedzialny za sprawy lokalowe, nie krył zdumienia. Potwierdził, że nie mając uregulowanych spraw, dotyczących działki, na której stoi budynek, gmina nie miała prawa do dysponowania lokalami. Aby działanie gminy było zgodne z prawem, należałoby więc unieważnić umowy sprzedaży mieszkań oraz wszystkie decyzje powstałej wspólnoty. Dopiero wówczas uregulować sprawy własności gruntu wraz z nowym podziałem własności, dokonać odpowiednich wpisów w księgach wieczystych oraz ponownie zbyć lokale mieszkalne.

Dyrektor Miejskiego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej Joanna Hopfinger zapewniła jednak, że gmina dokona regulacji własności gruntu oraz odpowiednich wpisów do ksiąg wieczystych, nie unieważniając umów sprzedaży.

Cała sprawa zapewne nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie jeden z lokatorów, który podjął decyzję o wykupieniu swojego mieszkania. W związku z brakiem uregulowań prawnych dotyczących gruntu, najemca nie może obecnie wykupić go mimo, że inni lokatorzy nie mieli z tym żadnego problemu. Konstytucja zapewnia każdemu obywatelowi równość wobec prawa. Czy aby na pewno?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

(+)Za podjęcie ważnego tematu w naszym regionie. Bezwzględnie trzeba sie przyjrzeć tematowi zasugerowanemu przez Marcina. Pozdrawiam i czekam na dalsze relacje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sprawa wywłaszczeń zawsze budziła wiele kontrowersji, temat nośny, trzeba się nim zająć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Profesjonalny materiał. Skrojony na miarę. Wielki plus i nominuje do nagród tygodnia.

AdVocem. Witku może zgłębisz sprawę zamieszania wokół lokatorów kamienic przeznaczonych pod wyburzenie dla DTŚ. Tych ludzi traktuje sie powoli jak powietrze. Chciałem sie zajac tą sprawą ale widze ze jako gliwiczanin i biegły lepiej o tym napiszesz. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.