Facebook Google+ Twitter

Gliwicki "Eiffel" nie zaświeci na kolorowo... bo to razi uczucia patriotyczne

Słynna radiostacja gliwicka, będąca wysokim na 111 metrów drewnianym masztem, po remoncie w ubiegłym roku, doczekała się też nowoczesnego różnokolorowego oświetlenia. Kosztowało ono ok. miliona złotych, ale na razie zostało wykorzystane tylko raz. I nic nie wróży, by kolorowe diody rozbłysły wkrótce. Powód? Kolor inny niż biały byłby mało patriotyczny.

Tak wyglądała wieża jeszcze przed modernizacją jej samej i otoczenia. / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Radiostacjagliwickasilesia1.jpgTak przynajmniej twierdzi wojewódzki konserwator zabytków. - Wydaliśmy zgodę, że takie oświetlenie może być stosowane tylko w wyjątkowych sytuacjach. Wszystko przez wzgląd na historię. Gliwicka radiostacja to nie wieża Eiffla. To budowla związana z określonymi wydarzeniami historycznymi i na co dzień nie można odchodzić od tego kontekstu - wyjaśnia
gazecie.plMagdalena Lachowska, zastępczyni śląskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków.

lachowska przypomina, że w 1939 roku miała tu miejsce słynna prowokacja gliwicka, podczas której Niemcy przebrani byli za polską bojówkę. Hitler wykorzystał tę akcję, by usprawiedliwić następnie atak Niemców.

Inne zdanie w sprawie kolorowego oświetlenia ma Jerzy Gorzelik, historyk sztuki i szef Ruchu Autonomii Śląska. - To nie jest obóz koncentracyjny w Auschwitz. W świadomości mieszkańców wieża funkcjonuje raczej jako unikatowy zabytek techniki. Na co dzień nazywają ją pieszczotliwie "Eifflem". Nie powinniśmy jej traktować z grobową powagą. Inne kolory też są na miejscu - czytamy w gazecie.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.