Facebook Google+ Twitter

Globalne małżeństwo kultur czy raczej separacja?

Żyjemy w ciekawych czasach. Cały świat zdaje się dążyć do jednorodnej formy. Czy aby na pewno?

Nowoczesne technologie komunikacyjne powstają, by burzyć wszelkie bariery związane z odległością. Dzięki temu kultury, wraz ze swoim uniwersum zasad, mogą rozprzestrzeniać się w błyskawicznym tempie, krzyżując się i przenikając, nawzajem na siebie oddziałując. Tworzą się wartości uniwersalne, kody kulturowe rozumiane przez ludzi niezależnie od ich miejsca urodzenia.

Powstaje obecnie swoista wspólna pula doświadczeń, znaczeń i niepisanych zasad, rozprzestrzeniana przez masowe media, dająca ludziom poczucie przynależności do wspólnoty ogólnoświatowej, przekształcenia w
obywatelami świata w sensie kulturowym, moralnym, intelektualnym czy nawet emocjonalnym.

Blisko, coraz bliżej


Ludzie dążą do zbliżenia, chcą się nawzajem poznawać, odkrywać świat. Panuje swoisty kult eksploracji. Wypada wiedzieć wiele o innych, a im bardziej ten inny różni się od nas, tym lepiej. O przykład nietrudno - Polacy coraz częściej chcą spędzać wakacje nie bezczynnie wylegując się na słonecznych plażach Hiszpanii czy Chorwacji; wybierają mniej wygodne, lecz obfitujące w emocje wyprawy do Chin, Maroka czy Indii. Popularne kierunki wojaży to również Kuba, Wenezuela, Wyspy Zielonego Przylądka, Indie, Tajlandia. Wybieramy podróże, podczas których naprawdę możemy doświadczyć w jakimś stopniu specyfiki danego miejsca. Chcemy jeść lokalne przysmaki, zapuszczać się w głąb niebezpiecznych dzielnic, uczestniczyć w lokalnych świętach i obrządkach, odczuć wszystko na własnej skórze. Poznawać świat naprawdę.

Szukając odmienności, szukamy też podobieństw


Wszędzie gdzie następuje zbliżenie, następuje również oddziaływanie. Mieszkańcy zapomnianych i odosobnionych przez lata zakątków świata, chcąc przyjąć turystów, muszą w jakiś sposób zmienić pewne aspekty swojego życia. Sprawić, by przyjezdni nie doznali szoku kulturowego, poczuli się inaczej, lecz jednak trochę u siebie. Poza nielicznymi wyjątkami, człowiek zawsze jednak szuka w nowym miejscu podobieństw do tego, co już zna, żeby poczuć się bezpiecznie i z tej pozycji rozpocząć odkrywanie nieznanego. Czasem za duża dawka egzotyki może nas zrazić, zamiast zachęcić. Przeciętna jednostka na wakacjach to ktoś pomiędzy żądnym przygód Indiana Jonesem a szukającym jednak pewnego poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji Nowakiem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.