Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Globalne ocieplenie klimatu ziemskiego, to jeszcze jeden mit?

Pozycja materiału w rankingach:

24740 miejsce

Dział: Cywilizacja

Ocena: 57pkt

Oceń:

Globalne ocieplenie klimatu ziemskiego, to jeszcze jeden mit?


Z okazji odbywającej się w Kopenhadze Konferencji Klimatycznej, ukazało się wiele kontrowersyjnych opinii, m.in. taka, że globalne ocieplenie jest oszustwem.

W pogodzie nie widać ocieplenia / Fot. Wincenty SadowskiNiespotykanie niskie temperatury, wysokie opady śnieżne, nawałnice i zamiecie na świecie, nawet w rejonach, które dotychczas nie zaznały opadów śniegu przeczą teorii globalnego ocieplenia. Według Światowej Organizacji Meteorologicznej (ang. WMO) przeciętna temperatura na Ziemi była w tym roku o 0,44 stopnia Celsjusza wyższa od średniej temperatury w latach 1961 - 1990, wynoszącej 14 stopni, co według mnie mieści się w granicach błędu. Zresztą zjawisko to może być wynikiem przebiegunowania ziemi, a nie zanieczyszczenia atmosfery.

Naukowcy z IPCC (Międzyrządowy Zespół do spraw klimatu) straszą nas twierdzeniem, że jeszcze przed 200 laty poziom dwutlenku węgla w atmosferze wynosił 275 ppm, a obecnie osiągnął wartość 390 ppm.

Pomimo skandalu z fałszowaniem przez korumpowanych naukowców danych o ociepleniu klimatu, nie braniem pod uwagę przeciwnych opinii, na przykład opublikowanego 12 lutego 2009 r. "Stanowiska Komitetu Nauk Geologicznych PAN w sprawie zagrożenia globalnym ociepleniem" ([link], które w Minister środowiska Maciej Nowicki, 4 grudnia podczas konferencji prasowej nt "Między Poznaniem a Kopenhagą - Polska przed Konferencją Klimatyczną ONZ w Kopenhadze" / Fot. Jacek Turczyk /PAPprzystępny sposób wyjaśnia zjawisko ocieplenia i wzrostu poziomu dwutlenku węgla w atmosferze, jako stany cykliczne, mające już swoje odpowiedniki w przeszłości klimatycznej atmosfery ziemskiej), międzynarodowa biurokracja nadal straszy nas katastrofą ekologiczną, jakby rosnące stężenie dwutlenku węgla było trucizną, która zniszczy naszą planetę.
A przecież dwutlenek węgla, jest gazem niezbędnym do rozwoju życia.

Zacytuję tu urywek stanowiska Komitetu Nauk Geologicznych PAN „W ciągu ostatnich 400 tysięcy lat - jeszcze bez udziału człowieka - zawartość CO2 w powietrzu, jak tego dowodzą rdzenie lodowe z Antarktydy, już 4-krotnie była podobna, a nawet wyższa od wartości obecnej. Przy końcu ostatniego zlodowacenia (!), w ciągu kilkuset lat, średnia roczna temperatura globu zmieniała się parokrotnie, w sumie wzrosła prawie o 10°C (!) na półkuli północnej - a więc były to zmiany nieporównanie bardziej drastyczne niż dziś obserwowane”.

Czyżby więc, straszenie nas "globalnym ociepleniem" było oszustwem, skierowanym na ekonomiczne uzależnienie państw rozwijających się i trzeciego świata, od mocarstw ekonomicznych. Niestety na to wygląda, dlatego odbywające się szczyty klimatyczne, to szczyty ogłupiającej poprawności politycznej (politycznej zależności), to szczyty hipokryzji (dobrze, że podjęcie ostatecznych, konkretnych decyzji na szczycie w Kopenhadze przełożono na następny rok).

Zobacz także:

Zdzisław, Wincenty Sadowski ONline profil autora

Autor: Zdzisław, Wincenty Sadowski

Napisz do autora

Artykuły (202) Galerie (0) Średnia ocen (4.74)

Miejscowość: Szczecin | Kraj: Polska

O mnie: Jako dziennikarz obywatelski pisałem teksty do Głosu i Kuriera Szczecińskiego

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Zdzisław, Wincenty Sadowski 05.02.2010 15:55

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 25

Cieszę się, że tym tekstem, spowodowałem nowe spojrzenie na globalne ocieplenie świata.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartłomiej Kowalewski 27.12.2009 11:04

Ocena: Ocena pozytywna 24 Ocena negatywna 30

Moim skromnym zdaniem nie ma globalnego ocieplenia ani globalnego oziębienia tylko mniej lub bardziej gwałtowne zmiany.
Wiedza którą posiadają rządzący światem, pozwala im manipulować opinią publiczną a co za tym idzie wywoływać sztuczne konflikty.
Strach zawsze ma wielkie oczy do póki jest ciemno,jak się rozwidni gdzieś się kurczy a potem znika.
Dlatego kto ma władzę nad energią elektryczną tem pociąga sznurki.
Współczesny europejczyk,amerykanim,japończyk przy zaniku energi elektrycznej choć by na parę tygodni albo umrze z głodu
albo z wyczerpania próbując rozpalić ogień.
Polacy przyzyczajeni przez wieki do kombinowania dadzą sobie radę i to jest pocieszająca wiadomość dla mnie mieszkańca
krainy nad Wisłą no może Bobrzą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Wierzbicki 22.12.2009 20:11

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 34

No, ale przez odpowiednią kombinację miliardy w tę, albo w tamtą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.