Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19957 miejsce

Głód w Somalii zabił ponad ćwierć miliona ludzi w tym małe dzieci

Współczesny świat podzielony na bogatych i biednych – zapomina o tych ostatnich. Pamięta jedynie okazyjnie na konferencjach międzynarodowych ONZ, poświęconych zagadnieniom pomocy i wyżywienia głodujących w Afryce.

 / Fot. WikipediaOd lat bogaty świat mówi: Somalia głoduje. Klęska głodu w Somalii. W Somalii ludzie umierają z głodu. Dzieci Somalii z głodu i chorób giną tysiącami. Somalia nie ma wody, żywności, lekarstw, szkół i szpitali, itd., itp. Powtarza się te informacje na konferencjach i spotkaniach grup specjalistów międzynarodowych ds. ekonomii, gospodarki, handlu i wyżywienia. Za słowami nie idą jednak działania.

Z międzynarodowych spotkań i ustaleń, ze zgłaszanych wniosków, oświadczeń i zaleceń nic nie wynika. Praktyka życia zawsze pozostaje w tym samym miejscu. Za słowami nie idą czyny lub idą w skromnych rozmiarach. Tymczasem tylko w latach 2010-2012, w Somalii ponad ćwierć miliona ludzi zmarło z głodu, pisze CNN, o czym czytamy w Gazeta.pl - Głód w Somalii. Częściowo z powodu tego, że świat reaguje zbyt wolno - powiedział Philippe Lazzarini, koordynator pomocy humanitarnej ONZ w Somalii.

Klęska głodu w Somalii zabiła w ostatnich kilku latach ponad ćwierć miliona ludzi. Połowa ofiar klęski głodowej to dzieci poniżej 5. roku życia. Takie wstrząsające dane przynosi raport FAO (Food and Agriculture Organization), Organizacji ds. Wyżywienia i Rolnictwa Narodów Zjednoczonych oraz amerykańskiej agendy rządowej USAID. Obejmuje on zagadnienia głodu, który panował w Somalii w latach 2010-2012 i był skutkiem największej od lat suszy w tym rejonie świata – pisze Gazeta Prawna.

Autorzy raportu FAO twierdzą, że śmierć prawie 260 tysięcy ludzi Somalijczyków, była spowodowana nie tylko skutkami panującej suszy, ale także niepewną sytuacją bezpieczeństwa ludzi w tym afrykańskim. Niektóre rejony dotknięte klęską suszy i głodu, były bowiem pod kontrolą bandyckich grup związanych z Al-Kaidą.

Z raportu ONZ wynika, że w okresie od października 2010 do kwietnia 2012 roku, z głodu i chorób zmarło 4,6 proc. całej populacji ludności i 10 proc. dzieci w wieku poniżej 5 lat, w południowej i środkowej Somalii. W rejonach, w których sytuacja była najtrudniejsza, umierało aż co piąte dziecko.

To był dramat klęski głodu bez świadków

Raport FAO pokazuje, że dużo więcej należało zrobić, zanim głód pojawił się w Somalii, w lipcu 2011 roku - powiedział koordynator pomocy Philippe Lazzarini, komentując wyniki badań. Podkreślił również, że już po suszy w 2010 roku, można było spodziewać się zaistnienia poważnych problemów z żywnością w Somalii.

Można było, gdyż okres od lipca 2010 do czerwca 2011 roku, był najsuchszym w tym rejonie świata, w ostatnich 60 latach. Susza doprowadziła do "zmniejszenia plonów, śmierci zwierząt i spadku popytu na pracę". W gospodarstwach domowych sytuacja już wtedy "bardzo się pogorszyła".

W dodatku ludność Afryki Południowej od 2010 roku, dostawała mniejszą pomoc humanitarną, niż we wcześniejszych latach. Utrudniony dostęp do żywności był wynikiem przede wszystkim konfliktów społecznych i problemów z bezpieczeństwem ludności, związanych głównie z działalnością organizacji islamistów Al-Shabaab. Al-Shabaab (z arabskiego znaczy tyle co polsku "Młodzi") – to somalijska radykalna islamistyczna organizacja militarna - bezwzględna, brutalna, siejąca postrach i śmierć.

Skutkiem suszy i głodu oraz działalności islamistów Al-Shabaab i dodatkowo kryzysu nastąpił drastyczny wzrost cen żywności. Dla wielu Somalijczyków, fizycznie osłabionych ciągłym niedożywieniem, oznaczało to katastrofę. "To była jedna z największych klęsk głodu w ciągu ostatnich 25 lat" - piszą autorzy raportu ONZ.

Głód w Somalii to zjawisko polityczne

"Głód nie jest zjawiskiem naturalnym, to efekt katastrofalnych błędów politycznych" - powiedział przedstawiciel międzynarodowej organizacji humanitarnej Oxfam, zajmującej się walką z głodem na świecie. W składzie Oxfam 10 lat temu było 12 skonfederowanych organizacji. Światowi przywódcy największych i najbogatszych państw, mają spotkać się w nadchodzącym tygodniu w Londynie, aby omówić ogólną sytuację społeczno-gospodarczą w Somalii i "zaplanować strategię, która zapobiegnie kolejnym klęskom w przyszłości".

Oznacza to – zdaniem przedstawiciela organizacji Oxfam - przede wszystkim inwestowanie państw wspólnoty międzynarodowej, w długoterminowy rozwój, tworzenie miejsc pracy, wspieranie rolników i pasterzy. Niezbędne jest też – jak zaznaczył - "zapewnienie odpowiednio wyszkolonych sił bezpieczeństwa, aby przyczynić się do osiągnięcia sprawiedliwego i trwałego pokoju, którego Somalia tak bardzo potrzebuje" - podkreślił przedstawiciel Oxfam.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Syty głodnego nie zrozumie.Obżartuchy z Arabii Saudyjskiej i innych państw Zatoki Perskiej nie współczują i nie rozumieją głodnych współwyznawców z Somalii

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak to wychodzi, w odniesieniu do żywności. Co do pozostałej kwestii, to własnie jedną z najważniejszych rzeczy w obecnej Afryce jest edukacja, dlatego wspomniałem o nieocenionej roli wolontariuszy a Polska ma się czym i kim poszczycić, to nasz narodowy wkład a przed wolontariuszami, często nieznanymi i nie dbającymi o rozgłos, chylę czoła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do rozwiązań po chwili namysłu jedna refleksja: myśle że ludziom nie można dać wolności od tak sobie szczególnie jeśli bardzo długo tej wolności nie mieli. Od razu przypomina mi się historia opowiedziana przez Larsa von Triera w filmie Manderlay. W pewnej farmie na południu USA kilkadziesiąt lat po wojnie secesyjnej nadal panuje niewolnictwo... na zgodę samych dawnych niewolników, którzy poprosili aby utrzymać stare porządki, bo nie mają pojęcia co z tą wolnością zrobić. Nie umieją sie odnaleźć w nowej rzeczywistości, bo nikt ich do tego nie PRZYGOTOWAŁ. Myśle że właśnie na to był czas w 1960r. , kiedy te państwa masowo odzyskiwały niepodległość. A wydaje mi się, że nie zrobiono wtedy zbyt wiele bo efekty są właśnie jakie wszyscy widzimy.

Jasne, że nie wiemy co wkładamy do ust, bo firmy GMO widząc sprzeciw myślących ludzi w Europie wykorzystują dziury i faszerują GMO zwierzęta hodowlane... wychodzi na to samo...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Starają się. Rzecz w tym, że pieniądz nie zawsze czyni dobro. Co do żywności, to jestem przekonany, że i Pan i ja często nie wiemy co wkładamy do ust. Natomiast o GMO było głośno i jest, również na portalu W24, należy trochę poszperac :)
Oczywiście nikt nie oczekuję od Pan rozwiązań odnośnie problemów Somalii, czy w ogóle państw afrykańskich, jednak samo podjęcie dyskusji powoduje, że nie stajemy się obojętni na te kwestie, a to już jest coś.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jasne że nie jest cyniczne a problem GMO naprawdę powinien zostać w Polsce nagłośniony bo pewne rzeczy przechodzą zupełnie bez echa. Bardzo zwracam uwagę na to co kupuję i tyczy się to wszystkich produktów nawet najbardziej podstawowych. GMO to nie jest dobre jedzenie, to w ogóle nie jest jedzenie tylko jakaś trucizna pchana przez korporacje, których obroty wynoszą miliard dolarów na kwartał i naprawdę są w stanie z takimi dochodami kupić wszystko i wszystkich. Ruch bezwizowy do USA mi niepotrzebny przysługuje mi program work & travel moge jechać w każdej chwili. Ale średnio ich lubie więc narazie podziękuje. A cała reszta czyli zalew produktów made in china -chętnie kupowałbym co innego, skądinąd. Tylko, że tego naprawde nie ma. To jest sytuacja w rodzaju 'nie mamy alternatywy'.

Co do reszty. Oczywiście nic nie proponuję, nie mam pojęcia co z tym zrobić nie pozjadałem wszystkich rozumów ani nie jestem mądrzejszy od całego ONZ razem wziętego. Nie mam bladego pojęcia co zrobić z Afryką, ale wiem kto jest odpowiedzialny za ten dramat. I ci którzy nabruździli powinni teraz to jakoś posprzątać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Panie Grzegorzu, dodaję Pański komentarz jako jeden z najbardziej lubianych :)
Kubełek zimnej wody zawsze jest wskazany :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

To wszystko jest prawdą, co Pan pisze. Pamiętac jednak należy o tym, że mamy do czynienia już z państwami suwerennymi. Co Pan proponuje? Pozbawić ich suwerenności poprzez interwencję zbrojną? Dawac w nieskończonośc żywność i inne dobra, bo jest tam źle? Przecież to droga donikąd. Organizacje światowe robią co mogą, ale nie zmienią mentalności lokalnej ludności z dnia na dzień. Pogoń lokalnych oligarchów za kasą jest silniejsza aniżeli dobro ogólnospołeczne - to nie błąd "świata".
To co Pan pisze odnośnie GMO, wyrębu lasów w Ameryce Płd., czy nie jest aby nieco cyniczne? Lubi Pan zjeśc tanio i dobrze? Zmierza Pan do tego, by otaczac sie luksusem?, marzy Pan o bezwizowym ruchu do USA? Proszę się rozejrzec. W wielu przypadkach negowanych przez Pana sytuacji, jest Pan ich konsumentem. (żywność, okna, drzwi, parkiety, meble, parkiety, deski tarasowe, biżuteria itd., etc.)
Co do polskiej inteligencji, to tak - "rozwaliły", ale nie znaczy to, że nie możemy jej budowac na nowo a nader wszystko nie usprawiedliwia wszystkich obywateli przed "uprawianiem" nieodpowiedzialności za swój kraj i jego mieszkańców. Tak samo nie można usprawiedliwiac "włodarzy" innych państw wyłącznie dlatego, że kiedyś ktoś im "namieszał" w ich kraju. Teraz znaczy teraz. Każdy kraj może wybrac właściwą drogę. Pytanie, czy na prawdę tego chce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obaj panowie dyskutanci ciągniecie tak mocno na lewo, każdy w swoją stronę, że szkoda mi czasu na argumentowanie, że macie co najwyżej trochę racji. Sprzykrzyło mi się, a poza tym mam poważniejsze zagadnienia na tym portalu. Bez obrazy. Przez sympatię dla W. Sz. Pana Kolegi Stanisłwa C. stawiam 4 i w nogi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem czy aż wyzynać, ale chyba zgodzi się Pan, że zabory i okupacja rozwaliły polską inteligencję i efekty własnie m.in dzisiaj spijamy. Ameryka Północna od razu wybiła się na niepodległość GB z Francją nie zdążyły tego rozkraść, proponuje raczej popatrzeć na Amerykę Południową... 'Kredyty na restrukturyzację' których nie można spłacić, więc oddajcie nam w ramach odsetek wasze złoża xyz, rabunkowa wycinka lasów, obalanie nieprzychylnych Ameryce rządów i podstawianie własnych, Panama... to nie jest tylko kwestia kolonizacji tylko strasznego wyzysku i rozkradania które nadal tam panuje i tak naprawde sie nie skończył. Zbrodnicze firmy od GMO, które pozakładały tam gigantyczne pola soji rozwalają naturalną równowagę i wykańczają lokalne rolnictwo. Polecam dokument 'Pola śmierci' krązy gdzieś na Youtube doskonale obrazuje co mam na myśli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Idąc Pańskim tokiem rozumowania, to powinniśmy się wyrzynac, bo byliśmy pod zaborami lub okupacją w sumie przez całe stulecia. Było tak, ale nie zmienia to obecnie faktu, że częśc Somalijczyków, która wiedzie prym w tym kraju, gotuje swoim rodakom taki właśnie los jaki opisano w artykule. Wracanie się wstecz niczego nie zmieni. Obwinianie kolonizatorów również. Proszę pamiętac, że Ameryka Płn. również jest skolonizowana przez Europejczyków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.