Facebook Google+ Twitter

Gloriana - nowy ciekawy zespół pop country

Gloriana to nowy zespół country ze Stanów Zjednoczonych. Czasami brzmią jak późny Mark Knopfler ("Time to Let Me Go"), czasem jak Amy McDonald. Ale ogólnie to jest zgrabnie zrobiony country pop.

Okladka plyty Gloriany, fot. Piotr Balkus / Fot. Materialy zespoluGloriana to nowy zespół country ze Stanów Zjednoczonych. Maj na swoim koncie jedną płytę i sam zastanawiałem się jak to jest możliwe że pośród mnóstwa nowych wykonawców tego gatunku jest też miejsce dla nowicjuszy. Ale Ameryka kocha country jak nikt inny i każdy nowy band jest tam mile widziany.
Co mi się podoba w muzyce Gloriany, to nienaśladowanie nikogo, a to w dzisiejszych czasach jest wielką sztuką. Najłatwiej jest nagrywać piosenki w stylu uznanych już w USA gwiazd a la Carrie Underwood czy Jason Aldean. Jednak zrobić coś interesującego i w miarę oryginalnego - to już nie jest najłatwiejsza sprawa pod słońcem.
Chodzi mi przede wszystkim o wokale żeńskie i męskie, które się na przemian pojawiają niemal w każdej piosence (Gloriana to kwartet mieszany, dwóch facetów i dwie dziewczyny). To daje tej muzyce świeże tchnienie i niebanalność. Dodajmy że wykonawca pochodzi ze stanu Georgia, stanu gdzie schronienie znajdują ludzie i artyści zmęczeni wielkomiejskim życiem, okolicy pełnej sielskich krajobrazów, które jakoś mają odzwierciedlenie w opisywanych piosenkach. Istnieją one jakby poza nowoczesnym życiem wielkich miast, poza pośpiechem współczesnego świata - z dala od jego problemów. Po prostu czysta radość słuchania.
Czasami brzmią jak późny Mark Knopfler ("Time to Let Me Go"), czasem jak Amy McDonald. Ale ogólnie to jest zgrabnie zrobiony country pop. Nie będę udawał i udowadniał, że muzyka ta mówi o rzeczach ważnych i jest inna niż wszystko inne. Nie, to są po prostu lekkie, łatwe i przyjemne utworki o miłości i jej braku. Tyle że o wiele subtelniej wyłożone niż na przykład disco polo. Tak subtelnie, jak tylko muzyka country potrafi. Jest tu dużo energii i radości ("How Far Do You Wanna Go?"), pazura (jak w "You Said") ale również i melancholii i łagodności.
Zaletą Gloriany jest to, że ich muzyka nie jest agresywna i może śmiało posłużyć jako zastępnik nervosolu czy innego antystresowego preparatu. Słuchanie tych dźwięków to takie sączenie zaparzonych ziółek, które na pewno nie zaszkodzą, a mogą tylko pomóc.
Nieraz słyszałem zarzuty, że country to muzyka dla starszaków i że młodzi od niej stronią. Takie zespoły jak Gloriana udowadniają, że wcale tak nie jest.
Poprzez domieszkę popu i rocka tworzą dźwięki i melodie, które mogą przypaść do gustu nawet tak młodym słuchaczom jak ja... Miałem powiedzieć młodszym słuchaczom niż ja. A to że ten band nie jest tak popularny jak Johnny Cash czy chociażby Sugarland nie oznacza, że nie jest lubiany. Jak już wspomniałem - amerykańska muzyka country ma miliony odcieni i barw w palecie której dosłownie każdy znajdzie coś dla siebie.
A niedługo ukazuje się nowy album Gloriany. Zacieram już uszy...
Link do albumu:
http://www.amazon.co.uk/Gloriana/dp/B002CAOE26/ref=ntt_mus_ep_dpi_1

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.