Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

74187 miejsce

Głos krytyczny na temat reportażu o kibicach

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-02-17 17:44

Krzysztof Wesołowski, dziennikarz TVP2 za swój reportaż dostał zapewne sporo pieniędzy. W zamian zaserwował widzom "Expressu Reporterów" stek bzdur.

Fot. strona internetowa TVP 13 lutego w programie "Express Reporterów" w TVP 2 ukazał się materiał o wojnie wśród kibiców Jagiellonii Białystok. Widz, który na co dzień nie ma nic wspólnego z kibicowaniem obejrzał to, co Krzysztof Wesołowski mu pokazał. Kto zna pokazywany problem od środka, zauważył jednak manipulację...


Na początku można było posłuchać opinii trzech osób. Nie wiadomo było jednak kim są i dlaczego akurat się wypowiadają. Autor nie podał w napisach, czy są to eksperci, białostoczanie czy kibice popularnej Jagi. Reporter prosi o wypowiedź o kibicach Jagiellonii. Pierwsza osoba nie chce się wypowiadać, tłumacząc że mu nogi połamią. Druga mówi: - "To nie kibice to bandyci". Na końcu kobieta mówi: - "Co mnie to obchodzi? Mogą sie pozabijać". Nie wiemy jednak jakie pytanie zadał kobiecie...


Później można było obejrzeć zdjęcia z zadymy na meczu Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa z 2004 r. Ukazuje się napis "a niech się pozabijają". Zdjęcia są pokazywane na przemian z kulturalnie dopingującymi kibicami Jagiellonii. Nie wiemy, kto ma się pozabijać. Sądząc po zdjęciach - wszyscy. Ci kulturalni i ci z zadymy. Koniec tej sceny to wprowadzenie do tematu i napis na tle zadymy "Fanatycy Jagielloni" (jedna litera L jakby dorysowana) Białystok to jedyni w Polsce kibole, którzy podzieleni są na grupy (Pretorianie - Skini) biją i zabijają sie między sobą".


W następnej scenie Jacek Dobrzyński, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, mówi o tym, że jeden z kibiców Jagiellonii Białystok, został zabity przed domem. Autor materiału pokazuje zdjęcia jakiejś ulicznej zadymy z kamery policyjnej. I napis "Adrian zginął 14.12.2005". Co ta zadyma ma wspólnego z Adrianem? Nie wiadomo.


Następne sekwencje to rozmowa z "Piotrem T". Redaktor Wesołowski pyta przez kogo Piotr T. został pobity. Ten mówi: - Dostałem i tyle. Na pytanie czy dostał od kibiców odpowiedział "nie". Następnie autor materiału próbuje wmówić rozmówcy, że został pobity przez kibiców.


Kolejna scena to próba skontaktowania się ze środowiskiem skinów. W tle widzimy kibiców Legii Warszawa wchodzących na stadion w Białymstoku. Kolejny raz nie wiadomo z czym to ma związek. Chwilę później wypowiada się matka jednego z oskarżonych. Autor nie raczy dopisać o co jest oskarżony jest syn. Kobieta wypowiada się na tle biało-czerwonej flagi.


Kolejna scena to rozmowa z ukrytej kamery z dwoma skinami w jakimś lesie . Autor pyta ich o konflikt między kibicami... za chwilę się poprawia i mówi "kibolami". Jego rozmówcy nie chcą mówić na ten temat. Chwilę po tym pokazywana jest zadyma podczas meczu Jagiellonia - Legia Warszawa z 2004 r. Pokazywana jest także ofiara tamtych zajść - policjant z poranioną szyją. Autor nie wspomina, że to co pokazuje, nie ma nic wspólnego z konfliktem.


Kolejna scena to opis Jacka Dobrzyńskiego, rzecznika podlaskiej policji, napadu na autokar z wracającymi kibicami "Jagi" z meczu z Janikowa. Autor w czasie wypowiedzi pokazuje zadymę na ulicy, która nie ma nic wspólnego z zajściem. Chwilę później próbuje porozmawiać z zatrzymanym po tym zajściu, który rzucił siekierą w policjanta. Ten odmawia wypowiedzi. Tłumaczy, że adwokat mu radził, by się nie wypowiadał.


Następna scena to rozmowa z rodzicami innych uczestników zajścia. W tle autor po raz kolejny pokazuje kulturalnie dopingujących kibiców na przemian z zadymą podczas meczu z Legią. To także nie wydaje się mieć powiązania z tematem. Rodzice jednego z oskarżonych bronią swojego syna.

Na koniec Jacek Dobrzyński, rzecznik KWP Białystok, mówi o wirtualnej młodzieży, która wychowana na grach komputerowych przenosi wszystkie brutalne zachowania z gier w rzeczywistość.


Konflikt o którym, autor próbował coś powiedzieć to porachunki skinów z ludźmi umownie nazywanymi Pretorianami - od nazwy - od dawna nieistniejącej - grupy chuliganów, którzy kiedyś byli aktywni na Jagiellonii. Cała sprawa zaczęła się od bójki w pociągu jadącym z kibicami do Łodzi na mecz z Widzewem w 2005 r. Kibice byli atakowani (m.in. siekierami) przez jadących z nimi skinów. Później osoby ze środowiska skinów zabiły pod domem jednego z kibiców Jagiellonii. Od tamtej pory osoby, które nazywane są Pretorianami - choć nimi nie są - postanowiły wygonić wszystkich skinów przychodzących na mecze Jagiellonii.

Następstwem tego była awantura pod stadionem przed meczem w Białymstoku. Grupa skinów uzbrojona w pałki, noże i kamienie zaatakowała kibiców. Policja zatrzymała zarówno skinów, jak i osoby, które broniły się przed napaścią. Na tym się nie skończyło. Kibice Jagiellonii byli atakowani jeszcze gdy wracali po meczu z Janikowa. Po napadzie na autokar grupy skinów policja zatrzymała osobę, która rzuciła siekierą w interweniującego policjanta.

Wnioski...



Autor reportażu nie zagłębił tematu. Nie powiedział o jaki konflikt chodzi, nie poukładał w chronologiczną całość wydarzeń. Widzowie zobaczyli tylko zlepek awantury z meczu z 2004 r., która nie miała nic wspólnego z tematem. Wmieszał w to normalnych kibiców. Nie pokusił się o zdobycie wypowiedzi prezesa Jagiellonii, prezesa Stowarzyszenia Sympatyków Jagiellonii Białystok. Wyszedł jeden wielki bełkot, z którego wynika stek bzdur. W Polsce mamy wolność słowa. Każdy może pisać i mówić co chce. Jednak tak poważna instytucja jak TVP nie powinna puszczać zmanipulowanego materiału. Najsmutniejsze jest to, że za takie bzdury autor dostał wynagrodzenie.  

Reportaż do ściągnięcia http://jagavideo.net/download.php?id=580


Od redakcji Wiadomości24.pl


Nikt z redakcji "Expresu Reporterów" do tej pory nie odpowiedział na email w tej sprawie. Redakcja Wiadomości24.pl próbowała przez dwa dni uzyskać jakikolwiek komentarz w tej sprawie. Niestety, bezskutecznie.

Oto przesłany tekst:
Uprzejmie proszę o odniesienie się do zarzutów, sformułowanych przez jednego z naszych autorów, wobec materiału wyemitowanego w trakcie programu "Express Reporterów". Będę wdzięczny za przekazanie sprawy wymienionemu niżej panu Krzysztofowi Wesołowskiemu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 17.02.2007 22:36

podeprzyj argumentami - bo ja nie widze tu za grosz rzetelnosci

Komentarz został ukrytyrozwiń

wg mnie to była rzetelna robota! I to nie była opowieść o klubie....

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.02.2007 20:55

Jest i to dużym. Autor opowiada o klubie, który ma swojego przedstawiciela a ten przedstawiciel nie wypowiada się. Ani przedstawiciel kibiców ani prezes klubu. Najsmutniejsze jest to , że autor rozmawiał z jednym i z drugim, nagrywał materiał z godzinę. A nawet sekundy nie było. Myślisz dlaczego? Bo nie pasowali do nastroju jego opowieści, w której to kibice walczą ze skinami. Nie zważa na fakt że to skini byli tymi co zaczynali bójki. To oni zabili i to oni napadli. Autor daje wypowiedzieć się rodzicom tych ludzi. A ze strony Jagiellonii? Wypowiedział się Piotr T i to wszystko. CZy to jest wg Ciebie rzetelne?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Heh...zabawne - przecież była próba pokazania obu stron. A że druga zbyt rozmowna nie była to co miał na to poradzic...

Zauważyłem za to, że Piotr T. wcale tak pewnie o tym nie mówił. A drążenie tematu to chyba porządana cecha u dziennikarza...

Ciekawe co w tej historyjce sobie wymyślił....

Oczywiście wypowiedź prezesa Jagi pojawić się mogła. Ale jej brak wg mnie nie jest żadnym zaniedbaniem ze strony ER.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.02.2007 20:23

Otóż bardzo się głęboko mylisz. Piszesz normalna dziennikarska robota. Jednak pamiętaj, że trzeba pokazywać opinię obu stron a nie tylko te negatywne.

Pokazywanie na przemian z zadymą i dopiska "A niech się pozabijają" nie pokazuje nic dobrego. Ja to odebrałem, że wszyscy kibice i Ci kulturalni i też tacy co są chuliganami mają się pozabijac.

Nie zauważyłeś tego elementu? Piotr T na pytanie czy został pobity przez kibiców odpowiada. NIE. Autor drąży temat i pyta dalej sugerując że jednak jest inaczej. Piotr T chyba wie co mówi?

Być może? Autor reportażu podszedł do tego tak. Wymyślam historyjkę a teraz nagram do niej kilka scen żeby byłą wiarygodna dla laików.

Jak to zbędne wypowiedzi przedstawicieli Jagiellonii? W Białymstoku Prezes SSA Jagiellonia mocno angażuje się w tą sprawę. Nie tylko on. Nawet gdyby się odcinał to w autor powinien to pokazać nieuważasz?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Posługując się słowami autora tekstu uważam, że to On zaprezentował nam stek bzdur, a nie "Express Reporterów".
Obejrzałem ten film i jestem zdumiony takim artykułem. Mam wrażenie, że to bardziej artykuł kibica, który nie przyjmuje białostockiej rzeczywistości do siebie niż obiektywnego obserwatora tego co wokół klubu się dzieje.

Nie trzeba być specjalnie bystrym, by z początkowych fragmentów audycji zorientować się, że autor pyta przypadkowych mieszkańców Białegostoku o ich opinię o kibicach Jagi. Czemu akurat oni? No bo ich spotkał. Przecież to jest normalna dziennikarska robota. Za którą, jak Kamil zauważył autor dostał - słuszne! - wynagrodzenie.

Fragment gdzie pokazuje się przemiennie kulturalnych kibiców oraz stadionowe zadymy też nie jest niczym dziwnym. Jest to dość charakterystyczne dla tego typu publikacji i podejrzewam, że ma na celu pokazać jak różne są postacie na stadionie. Ukazuje, że mamy do czynienia nie tylko z bandytami, kryminalistami lecz również z kibicami oddanymi klubowi, którzy całym sercem mu dopingują.

Elementu wmówienia Piotrowi T. że został pobity przez kibiców nie zauważyłem. Ponadto trudno żeby się do tego przyznał...

Być może autor reportażu nie zgłębił dostatecznie tematu. Zwrócił jednak uwagę na problem. Wypowiedzi zarówno prezesa klubu jak i stowarzyszenia sympatyków wydają się w tym wypadku zbędne, bo nie są oni przecież tematem tego reportażu. Kluby zawsze odcinają się od tego typu wydarzeń.

Wg mnie wyszedł z tego dobry materiał, który pokazał przedziwną sytuację w Białymstoku, gdzie kibice jednej drużyny walczą między sobą.

Brak reakcji Redakcji "ER" może wynikać z faktu, że po prostu nie rozumieją o co Kamilowi chodzi. Bo niby jakie zarzuty płyną z tego tekstu? Wogóle nie rozumiem problemu jaki Kamil próbuje nam tu nakreślić...Problemem jest to co jest treścia tego artykułu, a zarzuty dotyczące braku profesjonalizmu załogi ER uważam w tym wypadku za irracjonalne...

Komentarz został ukrytyrozwiń

zgadzam się z Panem Przemkiem

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.02.2007 18:58

Reportażu nie widziałem, ale czytałem i oglądałem już różne manipulacje i popisy niekompetencji w tej materii, dlatego jestem w stanie uwierzyć w to, co tu Autor napisał.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.02.2007 17:57

Coś mi się wydaje, że jeden ziomal czuje miętę do drugiego, a te sentymenty wychodzą na łamach Wiadomości 24... manipulacją pachnie na kilometr!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.