Facebook Google+ Twitter

Głos rozczarowanego na puszczy

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-05-22 11:36

Niepołomice - modelowy przykład pokazujący jak skutecznie zmarnować potencjał drzemiący w sile małego miasteczka.

Przeciętny mieszkaniec Europy Zachodniej chwyciłby się za głowę widząc, jak miejsce, w granicach którego znajduje się m.in. unikatowy w skali Europy kompleks leśny, pamiętający czasy królów zamek, czy gotycki kościół, jest bezwzględnie wykorzystywane jako zagłębie taniej siły roboczej dla poszukujących oszczędności, straszonych widmem recesji koncernów.

Pod względem zagospodarowania turystycznego Niepołomice to pustynia. Brakuje w zasadzie wszystkiego - bazy noclegowej, przyjaznej infrastruktury, przewodników turystycznych, zwykłych oznaczeń mających ręce i nogi, drogowskazów (pomijając pamiętające czasy PRL-u pordzewiałe tablice naszpikowane, o zgrozo!, błędami ortograficznymi), wypożyczalni rowerów, ciekawych propozycji rozrywki dla przybyszów, sklepów z pamiątkami... Zalążka jakiejś przyszłej, spójnej strategii promocji miasta również specjalnie nie widać.

Z kolei nastawienie zarządców gminy na inwestycje nijak przekłada się na wzrost zamożności i wizerunek podkrakowskiego "ośmiotysięcznika". Niepołomice, swego czasu nazywane drugą stolicą Polski, nie tylko nie przypominają jakiejkolwiek cywilizowanej stolicy, daleko im nawet do któregokolwiek ze średniozamożnych, przytulnych miasteczek Niemiec, Austrii, czy Szwajcarii. Są jak ubogi krewny, którego można z pobłażaniem poklepać po ramieniu, a za plecami pośmiać się z nieudolnego zarządcy i fatalnej gospodarności okraszonej ucieszną prowincjonalnością.

Wydaje się, że przyczyną propagandowej indolencji niepołomiczan (nie tylko zarządców zresztą) jest niechęć do nauki, rozwijania inwencji, czy choćby ordynarnego przenoszenia gotowych wzorców z miejsc, gdzie przyniosły one powodzenie. Z całym szacunkiem dla mieszkańców, jednak na niby królewskiej ulicy dostrzegalne jest najczęściej przygnębienie i nieuprzejmość (miast uśmiechu i dziarskości), prowincjonalna buta (zamiast dumy ze swojego miasta), postawa roszczeniowa (zamiast inicjatywy i chęci działania). Pytanie, czy winą za ten stan rzeczy obarczyć należy nieudolne władze, czy może małomiasteczkową mentalność?
To jednak dość przygnębiające, mieć do czynienia z kolejnym miastem niewykorzystanych szans...
Czy to Polska właśnie?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 22.05.2009 16:56

"...czy winą za ten stan rzeczy obarczyć należy nieudolne władze, czy może małomiasteczkową mentalność?"

Trudno powiedzieć nie znając lokalnych realiów - bez wiedzy o inicjatywach obywatelskich, staraniach władz itd. Ale skoro znając to miejsce widzisz potencjał a panuje tam taki marazm, to pewnie władza śpi, a mieszkańcy też chyba przysnęli (pytanie, dlaczego?), skoro piszesz o nich jako o bezwzględnie wykorzystywanej taniej sile roboczej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukaszu -przede wszystkim własnie władza ma małomiasteczkową mentalnośc i
"nie chce chciec".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.