Facebook Google+ Twitter

Głos w sprawie palestyńskiej czyli "Wiatr z północy". Recenzja

Książka Susan Abulhawa "Wiatr z północy" jest wiarygodnym świadectwem najnowszych dziejów państwa, które w 1948 roku powstało w wyniku agresji na mieszkańców Palestyny.

 / Fot. Okładka książki Pierwszy obraz, jaki pojawia się w książce Susan Abulhawa "Wiatr z północy", to dziewczyna stojąca naprzeciwko mierzącego w jej głowę żołnierza. Zimna lufa karabinu nie przeszkadza spojrzeć w oczy mordercy. I właśnie to spojrzenie pozbawiło mężczyznę pewności siebie i uratowało jej życie.

W dalszej części książki autorka opisuje sceny rodzajowe z sielskiego życia w palestyńskiej osadzie, gdzie rolnicy od dwunastego wieku pracowali na roli, uprawiając winogrona, figi i oliwki. W ten istny raj na ziemi wdziera się niespodziewanie coś, co burzy cały spokój. Pomiędzy narodzinami kolejnych dzieci pięknej i dumnej Dalii, ginie od wybuchu bomby jej teściowa. To akt terroru organizacji syjonistycznej, która stopniowo coraz wyraźniej dawała znać o swojej obecności.

Zanim dojdzie do przejęcia siłą ich rodzinnych pół i domów, goszczą swoich przyszłych okupantów, częstując przysmakami wiejskiej kuchni. Wśród izraelskich żołnierzy jest Mosze, którego żona nie może mieć dzieci po gwałtach i torturach, jakich doświadczyła podczas okupacji hitlerowskiej w Polsce. Zdesperowany, wyrwie z rąk zrozpaczonej matki palestyńskie dziecko i zaniesie ukochanej jak wojenną zdobycz i bezcenny prezent dla spragnionej macierzyństwa kobiety. Swoją winę wyzna Dawidowi (takie imię nadał porwanemu Ismaelowi) dopiero na łożu śmierci, jednak wyrzuty sumienia dręczą go przez całe życie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Świetnie napisana recenzja, z odwagą wyrażająca własne zdanie. Oglądałem kiedyś film dokumentalny nakręcony na granicy palestyńsko-izraelskiej i jestem przekonany, że książka rzeczywiście oddaje wiernie zdarzenia i odczucia.
Z drugiej strony jak się zastanowic, to symbolika tych dwóch chłopców obecna jest w każdym konflikcie, każdej wojnie. Niestety w tamtym regionie głowy państw, przywódcy wojskowi i wielu żołnierzy takich symboli zdaje się nie dostrzegac, kierując się w zasadzie nie wiadomo czym, podczas wydawania kolejnych rozkazów mających na celu odebranie życia innemu człowiekowi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.