Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1398 miejsce

Głosowanie w konkursie na recenzję "Książki z nadzieją" trwa!

Współautorzy: Marta Wróbel

Przedłużono czas głosowania w drugim etap konkursu na "Książkę z nadzieją". Prezentujemy recenzje nadesłane na konkurs i zachęcamy do głosowania w komentarzach.


Recenzja 7

Dokąd idziesz?

Twórczość Henryka Sienkiewicza zna chyba każdy, przynajmniej ze słyszenia. Wychowałam się w domu, w którym był on (i dalej jest) uznawany za wspaniałego pisarza. Gombrowicz złośliwie określił Sienkiewicza w taki oto sposób: „pisarz pierwszorzędny pośród drugorzędnych”. „Mądrość” ta, poznana w liceum, nie zmieniła mojego podejścia - za bardzo lubiłam książki tego autora, by z dnia na dzień stracić ogromną doń sympatię.

Kiedy zaczęła się ta miłość? Gdzieś na przełomie podstawówki i gimnazjum, gdy pewnego dnia będąc chora, z nudów sięgnęłam po zaproponowaną przez mamę lekturę. Początkowo podeszłam do „książki staruszków” nieufnie, mając jednak masę wolnego czasu zaczęłam czytać jedno z dzieł Sienkiewicza. Tego samego dnia skończyłam, a książka ta do dzisiaj towarzyszy mi w życiu.

Akcji „Quo Vadis” nie muszę chyba opisywać zbyt obszernie. Większość czytelników zna ją dość dobrze, dzięki reżyserowi Jerzemu Kawalerowiczowi. Dość powiedzieć, że znajdziemy w niej miłość, przeszkody „natury obiektywnej” (on - rozpustny rzymianin, ona - cnotliwa chrześcijanka), nagłe zwroty akcji. Spotkamy też paskudnego tyrana i – choć historycy nie do końca się z tym zgadzają – podpalacza, zobaczymy oczyma wyobraźni piękne pejzaże i przystojnych mężczyzn. Klasyk.

Przyjrzyjmy się drodze, którą pokonuje Winicjusz. Poznajemy go jako pewnego siebie, bogatego młodziana, który zwykle dostaje to, czego pragnie. Cały świat ma na wyciągnięcie ręki. I tylko Lidia zdaje się opierać jego „władzy”. Zakochany mężczyzna, próbując zdobyć ukochaną, przechodzi niesamowitą przemianę. Od człowieka pysznego i skoncentrowanego na sobie, do współczującego. Traci miłość własną i zamiłowanie bogactw, rezygnuje z postawy roszczeniowej, a zaczyna prosić. Otwiera się na drugiego człowieka i znajduje coś, co cenniejsze jest od wszystkich skarbów Rzymu – prawdziwą miłość.

Uważny czytelnik zauważy, że wszystko u Sienkiewicza jest takie... estetyczne. Kiedy płonie Rzym, umiera Piotr, Winicjusz przechodzi przemianę - każde wydarzenie zdaje się być opisane w najpiękniejszej możliwej formie. Niemalże tak perfekcyjne jak rzeźby starożytnych Greków. Bez żadnej skazy. Prawdziwe „kopiuj wklej”. Zamiast Grupy Laokoona mamy rzeźbę literacką Winicjusza trzymającego w ramionach uratowaną Ligię. Nawet postawa Chilona, którego poznajemy jako cwaniaczka i oszusta, a który pod koniec książki nawraca się, jest idealna w każdym swoim wydaniu – czy to rzezimieszka, czy męczennika.

Czym jest nadzieja? Dla mnie to wiara, że działając dzisiaj i pokonując kolejne przeszkody możemy jutro żyć lepiej. Przekonanie, że warto jeszcze nieco się potrudzić, by doczekać lepsze chwil, które (o czym nawet wspomina psychologia) kiedyś muszą nadejść. Pytanie tylko, czy wystarczy nam cierpliwości, wytrwałości. Czytając to dzieło Sienkiewicza można odnaleźć wspomniane elementy, które nieco odbudują w nas nadzieję.

Książka ta pozwala spojrzeć na trudy życia jako na drogę czy docenić to, co mam. Przypomnienie sobie tej - chwilami ckliwej - historii nadaje wartości każdym trudom, które pokonuję na co dzień, ale i podkreśla to, że zawsze można mieć nadzieję. Nadzieję na to, że wszystko skończy się tak, jak powinno.

Może nie zawsze będą to happy endy w wersji winicjuszowskiej. Częściej spodziewam się zakończeń takich, jak to Piotrowe – gdy zadaje On pytanie „Quo vadis, Domine?” i pomimo własnych lęków wraca tam, gdzie posyła go ponownie Jezus. Mimo wszystko i takie rozwiązanie w tej książce promienieje pięknem – śmierć Piotra, który w tym ostatnim wyborze poddał się w pełni woli Bożej.

Pomimo sienkiewiczowskiej „estetyki” lubię tę książkę. Odpowiada ona na moją potrzebę pocieszenia, odnalezienia nadziei „pomimo wszystko”. Czasem trzeba przeczytać piękną baśń, by stwierdzić, że może to życie tutaj nie jest takie złe. W końcu nie zawsze sto książek teologicznych jest w stanie zastąpić powieść, która budząc emocje zepnie całą wiedzę umysłu klamrą uczucia.

Zapraszamy państwa do głosowania na najciekawszą recenzję!!!



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

Nie wiem, czy Eichmann był "mordercą" -> "wszech czasów"
ale niewątpliwie był zbrodniarzem jakiego trudno sobie wyobrazić, rzeczywiście książka jest wyjątkowa jak filmy reportażowe o nim i akcji Mosadu. Książka daje nadzieję, że każdą zbrodnię dosięgnie kara.
Spektakularne wytropienie i dostarczenie Eichamanna sądownictwu Israela jest nadzwyczajne i mistrzowskie. Sprawiedliwość musiała go dosięgnąć i dosięgnęła.
Eichmann był niewątpliwie współtwórcą i wykonawcą zagłady Żydów, aczkolwiek nie miał okazji zobaczyć na oczy procederu, którego był majstrem. Tym większa perfidia jego zbrodni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Recenzja 1 - "Kaj znów się śmieje" Hartmuta Gagelmanna

Komentarz został ukrytyrozwiń

Recenzja nr 3 - ponieważ nie wiem kim był (kto to) Adolf Eichmanna ? :]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudne zadanie, bo żadnej z ocenianych przeze mnie książek nie czytałam, jednakże ażda recenzja jest bardzo ciekawa i wszystkie książki bym najchętniej przeczytała. Trudne zadanie, aby wybrać jedną z nich. Po ostatnim zastanawieniu stwierdzam, że najbardziej zaciekawiła i podoba mi się recenzja numer...6.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Joanna Wyrzykowska
  • Joanna Wyrzykowska
  • 15.04.2011 12:52

a ja sobie głosuje na recenzję nr 4

Komentarz został ukrytyrozwiń

recenzja nr 6

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdecydowanie Recenzja nr 3

Neal Bascomb – „Wytropić Eichmanna”, Wydawnictwo Znak 2009.
Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Balsam dla duszy" recenzja nr 2

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo długa ta recenzja !!! głosuje na "Kraj znów sie śmieje" Hartmuta Gagelmanna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Głosuję na "Kaj znów się śmieje" Hartmuta Gagelmanna

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.